The Strangers: Chapter 2
"The Strangers: Chapter 2" to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z części pierwszej. Cudem ocalała Maya (Madelaine Petsch) dochodzi do siebie lokalnym szpitalu. Wieść tym, że przeżyła dociera także do zabójców, którzy czym prędzej starają się dokończyć "dzieło". Jest druga z trzech części po restarcie serii, tym razem za scenariusz nie odpowiada już jednak Bryan Bertino (który współtworzył scenariusz do poprzedniej części). Akcja filmu ma miejsce na oregońskich pustkowiach.
Film dostał podobnie jak poprzednia część, słabe oceny od widzów (4.7/10 w IMDb) oraz krytyków (zaledwie 15% pozytywnych opinii zagregowanych w Rotten Tomatoes). Wynik finansowy się jednak zgodził, bo przy skromnym budżecie (8 mln dolarów) box office stanowił prawie 22 mln, nie jest to dużo, ale świadczy o rentowności tej serii (choć jedynka zarobiła prawie 50 mln). "The Strangers: Chapter 2" oceniam nieco lepiej niż poprzednią część. Tym razem zamiast ganiania się dookoła domu, jest trochę więcej lokacji (oczywiście nie mogło zabraknąć wielu scen w lesie), trochę więcej emocji, ale dalej jest to niesamowicie schematyczny horror, w zasadzie odpowiedni tylko dla najbardziej zagorzałych fanów slasherów. Trzecia część ma zadebiutować w kinach w lutym 2026 roku, "dwójka" jest obecnie dostępna do wypożyczenia w sieciach VOD (np. na Amazonie).
Ocena Civil.pl: 50%
The Strangers: Chapter 1
Oryginalny "Strangers" zadebiutował w 2008 roku (główne role zagrali wówczas: Liv Tyler i Scott Speedman), 10 lat później premierę miał sequel z podtytułem "Prey at Night", zaś 5 lat później na ekranach kin pojawił się opisywany w tej recenzji "The Strangers: Chapter 1"... który jest restartem pierwotnej serii i został podzielony na 3 części. "Jedynka" opowiada tę samą historię co oryginalna część z tą różnicą, że główną rolę żeńską gra Madelaine Petsch a męską Froy Gutierrez. Kilka słów o fabule: Maya (Petsch) podróżuje samochodem ze swoim chłopakiem Ryanem (Gutierrez) przez Oregon, ich celem podróży jest Portland, jednak postanawiają się zatrzymać w małej miejscowości o nazwie Venus, aby zjeść obiad. Po posiłku okazuje się, że ich auto nie chce odpalić, po konsultacji z lokalnym mechanikiem, który może naprawić ich wóz dopiero następnego dnia, para decyduje się zamówić domek w lesie przez Airbnb i przenocować w Venus. Noc okazuje się być koszmarem, po tym jak główni bohaterowie zostają zaatakowani przez trójkę zamaskowanych (i uzbrojonych) bandytów.
"Strangers" z 2008 roku okazał się być komercyjnym sukcesem (został także dobrze oceniony przez widzów). Producenci chcieli więc powtórzyć sukces oryginalnej serii: "Chapter 1" dostał podobny budżet jak produkcja z udziałem Liv Tyler (kwotowo, bo 8.5 mln dolarów to dużo mniej niż ta sama kwota kilkanaście lat wcześniej) i co ciekawe, ponownie udało się urentownić tę inwestycję, bowiem film zarobił 48 mln dolarów (co jest wynikiem sporo gorszym niż przed lat, ale i tak bardzo przyzwoitym). Tym razem jednak zarówno widzowie jak i zawodowi krytycy bardzo surowo ocenili ten horror (4.6/10 w IMDb i zaledwie 21% pozytywnych not zagregowanych w Rotten Tomatoes). Moim zdaniem te oceny są w pełni uzasadnione, bo choć "The Strangers: Chapter 1" korzysta z bardzo popularnego motywu horrorów (domek w lesie na pustkowiu zaatakowany przez morderców) to robi to ... źle. Przede wszystkim irytuje bardzo irracjonalna fabuła, pełna luk i nielogiczności. Przeszkadza także gra aktorska, o ile Madelaine Petsch ujdzie, to partnerujący jej Froy Gutierrez wypada naprawdę słabo i bez jakiekolwiek wyrazu. Ciekawy jestem dalszych losów tej serii: czy pomimo tak słabych ocen, widzowie ponownie wybiorą się do kin by zobaczyć "co się wydarzy dalej?". "Chapter 1" można obecnie obejrzeć na Amazon Prime Video.
Ocena Civil.pl: 45%
Like.Share.Follow.
Garrett (Keiynan Lonsdale) to YouTuber i streamer odnoszący coraz większe sukcesy w swojej branży. Pewnego dnia na swojej drodze napotyka ładną brunetkę o imieniu Shelly (Ema Horvath), z którą postanawia się umówić. Po pewnym czasie kobieta wplątuje go jednak w niebezpieczną, morderczą grę.
"Like.Share.Follow." to horror psychologiczny z 2017 roku, o czym świadczą obecne na ekranie technologie: telefony z dawno już zapomnianym Windows Phonem oraz leciwy system Windows 8 goszczący na desktopie. Reszta jednak okazuje się być na czasie, bo gwiazdy YouTube'a i streamerzy dalej (oczywiście ci najpopularniejsi) na brak popularności narzekać nie mogą. Sam film jednak to spore wyzwanie, ponieważ bardzo ciężko przez niego przebrnąć i to pomimo, że w IMDb został oceniony na w miarę przeciętne 5.1/10. Nielogiczna fabuła, naciągana do granic możliwości historia, powodują że bardzo ciężko się to wszystko ogląda. Nawet jeżeli się zaakceptuje fakt, że przeciętny streamer, grający w gierki wideo i nagrywający filmiki do Internetu może popaść w kłopoty, kiedy sidła na niego zastawi psychofanka, to trochę dziwi obsadzenie w roli tej "fanki" Emy Horvath, jednej z bardziej urodziwych amerykańskich aktorek. Ema zupełnie nie pasuje do tego typu fabuły, choć scenariusz jest tak słaby, że nieważne kto by to zagrał i tak byłoby źle. Należy tylko dodać, że był to filmowy debiut tej Pani, więc pewnie nie mogła za bardzo wybrzydzać. Niemniej szkoda jej w takim filmie. Podsumowując: "Like.Share.Follow." to film zły, z tendencjami do bycia bardzo złym. Obecnie można go obejrzeć na HBO Max, choć niekoniecznie warto.
Ocena Civil.pl: 30%