thriller

Recenzje thrillerów powinny przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie czy dany film trzyma w napięciu oraz czy scenariusz nie został napisany na kolanie. Nawet najlepszy pomysł da się zmarnować popełniając takie błędy jak niespójna fabuła czy też ślepe odtwarzanie znanych z innych filmów motywów.

Ocena: 65 Ready or Not 2: Here I Come (Zabawa w pochowanego 2)

"Ready or Not 2: Here I Come" (2026) to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z pierwszej części, w której Grace MacCaullay (Samara Weaving) ledwo uchodzi z życiem po rytuale rodziny Le Domas. Tym razem, zamiast odetchnąć w szpitalu, bohaterka zostaje wraz ze swoją siostrą Faith (Kathryn Newton) porwana przez rywalizujące dynastie satanistyczne, które – zgodnie z zasadami nowej "gry" – polują na nią aż do świtu, walcząc o władzę w globalnym kabale. Film rozwija świat przedstawiony: pojawia się nowa rodzina Danforthów, a w obsadzie dołączają m.in. Elijah Wood (The Lawyer), Sarah Michelle Gellar (Ursula Danforth), David Cronenberg (Chester Danforth), Shawn Hatosy (Titus Danforth) czy Kevin Durand (Bill Wilkinson).

Film ma co prawda wyższy budżet niż jedynka, ale dalej niezbyt wysoki (14 mln dolarów, przy box office niespełna 43 milionów). "Ready or Not 2: Here I Come" zostało nieznacznie gorzej ocenione w IMDb (6.5/10) i dość dobrze przez zawodowych krytyków (75% pozytywnych opinii zagregowanych w Rotten Tomatoes). Druga część jest wyraźnie większa, głośniejsza i bardziej rozbudowana niż część z 2019 roku, ale niekoniecznie lepsza. Rozszerzenie fabuły – choć początkowo ciekawe – odbiera historii tę prostą, klaustrofobiczną energię, która napędzała oryginał. Obie części zostały wyreżyserowane przez te same osoby: Matta Bettinelli-Olpina i Tylera Gillett, za scenariusz też odpowiadał ten sam duet (Guy Busick i R. Christopher Murphy) i oglądając sequel ma się wrażenie, że twórcy postarali się "by nie zepsuć", jednak całość sprawia wrażenie mocno przekombinowanej. Film można obecnie obejrzeć na Disney+.

Ocena Civil.pl: 65%

Ocena: 63 Possessor

Thriller science‑fiction w reżyserii Brandona Cronenberga z 2020 roku. Główną bohaterką jest Tasya Vos (Andrea Riseborough), elitarna zabójczyni pracująca dla korporacji, która wykorzystuje technologię pozwalającą przejmować ciała innych ludzi i wykonywać zlecenia kontrolując ich ciała. Jej najnowszym zadaniem jest "przejęcie" życia Colina Tate’a (Christopher Abbott), partnera córki (Tuppence Middleton) wpływowego biznesmena (Sean Bean). Wraz z postępującą misją Tasya zaczyna tracić kontrolę nad przejętym ciałem, a granica między jej własną tożsamością a świadomością Colina zaczyna się niebezpiecznie zacierać. Film łączy chłodną estetykę, brutalne obrazy i motyw dezintegracji psychicznej, tworząc bardzo charakterystyczny klimat typowy dla twórczości Cronenberga juniora. Rolę drugoplanową w tym filmie zagrała Jennifer Jason Leigh.

Ten kanadyjski thriller na IMDB film ma ocenę 6.5/10, a na Rotten Tomatoes 92% pozytywnych recenzji — co dobrze oddaje jego odbiór: krytycy chwalą styl, atmosferę i pomysł, widzowie częściej narzekają na tempo i hermetyczność. "Possessor" to kino bardzo świadome swojej formy: surowe, nieprzyjemne, ale miejscami zbyt nużące. Produkcja jest bardzo odważna (co nie dziwi, bo zawiera elementy z genre body horror), ale opowiedziana historia miejscami za mało angażuje. To film, który bardziej fascynuje niż bawi — intensywny, nie dla każdego, ale wart uwagi, jeśli lubi się mroczne science‑fiction z elementami body horroru. Świetnie wypada także Sean Bean, w typowej dla siebie roli. Obecnie produkcję można obejrzeć na Amazon Prime Video.

Ocena Civil.pl: 63%

Ocena: 55 Tom Clancy's Jack Ryan: Ghost War (Jack Ryan - Wojna duchów)

Jack Ryan powraca po raz kolejny na Amazona, tym razem jednak jako pełnometrażowy film a nie kolejny sezon serialu. Jack Ryan (John Krasinski) po raz kolejny zostaje wciągnięty w świat, z którego próbował się wydostać. Międzynarodowa operacja ujawnia spisek, który działa szybciej, niż służby są w stanie reagować, a przeciwnik zna każdy ruch CIA. Ryan łączy siły z Mikiem Novemberem (Michael Kelly) oraz Jamesem Greerem (Wendell Pierce), a do ich zespołu dołącza agentka MI6 Emma Marlowe (Sienna Miller). Antagonistą w filmie jest były agent MI6 Liam Crown (Max Beesley).

Produkcja zadebiutowała na Amazonie 20 maja 2026 i zebrała raczej słabe oceny od widzów na IMDb (5.7/10) w stosunku do serialu (obecnie 8.0/10). W mojej opinii ocena ta dobrze oddaje mój odbiór tego filmu, który także nie jest pozytywny. "Ghost War" wygląda jak próba upchnięcia całego sezonu serialu w jednym filmie. Tempo jest wysokie, ale kosztem dramaturgii — dużo akcji, mało przestrzeni na budowanie napięcia. Krasinski nadal jest solidny, Kelly i Pierce trzymają poziom, a Sienna Miller wypada najlepiej, bo jej postać wnosi najwięcej energii i świeżości (choć miejscami jest nieco przerysowana). Całość stara się naśladować filmy akcji z najwyższej półki, ale wypada to dosyć nieudolnie (zbyt efekciarsko). Wspomniane już szybkie tempo wnosi natomiast zbyt dużo chaosu, na czym bardzo traci cała linia fabularna. Podsumowując: serialu na film nie sprawdziła się w tym wypadku.

Ocena Civil.pl: 55%

Ocena: 45 Consecration (Konsekracja)

Podczas zwiedzania Szkocji naszła mnie myśl, by obejrzeć film (a najlepiej horror) osadzony w tutejszych plenerach. Szybki research wskazał na jeden konkretny tytuł z 2023 roku: "Consecration" to brytyjsko-amerykański horror z 2023 roku, którego akcja rozgrywa się w szkockim klasztorze na Isle of Skye. Grace (Jena Malone) przyjeżdża do zakonu, by wyjaśnić okoliczności śmierci swojego brata, księdza Michaela (Steffan Cennydd), który według oficjalnej wersji miał popełnić samobójstwo. Na miejscu bohaterka trafia w sam środek konfliktu między siostrami zakonnymi a Watykanem, reprezentowanym przez ojca Romero (Danny Huston). Wraz z kolejnymi odkryciami Grace zaczyna doświadczać wizji, które sugerują, że w klasztorze od dawna dzieje się coś znacznie mroczniejszego niż tylko nadużycia władzy.

Produkcja została chłodno przyjęta przez widzów (5.2/10 w IMDb) i krytyków (42% pozytywnych recenzji zagregowanych w Rotten Tomatoes). Film łączy elementy thrillera religijnego, okultyzmu i klasycznego „slow burn horroru”, stawiając na atmosferę i stopniowe odsłanianie tajemnicy. W mojej ocenie „Consecration” to film nierówny: ma świetne zdjęcia, bardzo dobre wykorzystanie szkockich plenerów i kilka naprawdę klimatycznych scen, ale jednocześnie cierpi na problemy z narracją. Fabuła jest momentami zbyt chaotyczna, a część wątków — szczególnie tych związanych z przeszłością Grace — wydaje się niedostatecznie rozwinięta. Jena Malone wypada solidnie, a Danny Huston jak zwykle dodaje produkcji ciężaru, jednak całość pozostawia wrażenie, że film miał potencjał na coś znacznie bardziej intensywnego. W efekcie powstało coś w rodzaju wersji soft wersja głośnego "Nun". Obecnie film można obejrzeć na platformach VOD.

Ocena Civil.pl: 45%

Ocena: 58 We Bury the Dead (Wyspa umarłych)

"We Bury the Dead" to australijsko‑amerykański survival horror z 2024 roku, napisany i wyreżyserowany przez Zaka Hilditcha. Główną bohaterką jest Ava Newman (Daisy Ridley), Amerykanka, której mąż Mitch (Matt Whelan) zaginął w Tasmanii po katastrofalnym wojskowym eksperymencie. W wyniku detonacji eksperymentalnej broni część ofiar pozostaje "mózgowo martwa", ale z czasem zaczyna odzyskiwać funkcje motoryczne — to nie klasyczne zombie, raczej niepokojąco "niedomknięta" śmierć. Ava dołącza do jednostki zajmującej się zbieraniem ciał, licząc, że odnajdzie męża. Na miejscu trafia do zespołu z Clayem (Brenton Thwaites), a później ich los splata się z samotnym żołnierzem Rileyem (Mark Coles Smith). Film łączy kino drogi przez opustoszałą Tasmanię z kameralnym dramatem o żałobie, winie i potrzebie domknięcia relacji z bliską osobą.

Na IMDb film został oceniony na 5.6/10 przez widzów, za to na Rotten Tomatoes zebrał aż 88% pozytywnych not od zawodowych krytyków. To dobrze oddaje jego charakter: to nie jest "mięsny" horror dla fanów mocnej akcji, tylko raczej powolny, nastrojowy dramat z elementami grozy. Atutem są zdjęcia, konsekwentny klimat izolacji oraz gra Ridley, która wiarygodnie niesie historię kobiety rozdartej między nadzieją a świadomością straty. Wady: to bardzo rozwleczone tempo (bardziej pasujące do wieloodcinkowego serialu aniżeli do filmu trwającego nieco ponad 90 minut) oraz zbyt słabo "wytłumaczone" realia świata, w którym toczy się akcja. Całość bardziej spodoba się widzom preferującym wolniejsze tempo aniżeli klasyczny survival horror. Produkcja dostępna jest do wypożyczenia w sieciach VOD.

Ocena Civil.pl: 58%