thriller

Recenzje thrillerów powinny przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie czy dany film trzyma w napięciu oraz czy scenariusz nie został napisany na kolanie. Nawet najlepszy pomysł da się zmarnować popełniając takie błędy jak niespójna fabuła czy też ślepe odtwarzanie znanych z innych filmów motywów.

Ocena: 62 The Woman in Cabin 10 (Kobieta z kabiny dziesiątej)

"The Woman in Cabin 10" to brytyjsko-amerykański film z 2025 roku, oparty na powieści Ruth Ware. Znana dziennikarka, Laura "Lo" Blacklock (Keira Knightley) zostaje zaproszona na ekskluzywny rejs luksusowym jachtem o nazwie "Aurora Borealis". Właściciele jednostki, to umierająca na raka Anne Bullmer (Lisa Loven Kongsli) oraz jej mąż Richard (Guy Pearce), którzy poza dziennikarką, zaprosili także wielu bogaczy i celebrytów. Podczas nocy na statku, główna bohaterka słyszy krzyki oraz wydaje jej się, że w kabinie obok (tytułowej dziesiątce) do wody zostaje wrzucona kobieta. Laura podnosi alarm, informując załogę, że prawdopodobnie doszło do morderstwa. Nikt jej jednak nie wierzy, co zmusza ją do walki o ustalenie prawdy, mogącej zagrozić przebywającym na jachcie gościom.

Film jest produkcją "własną" Netflixa i miał premierę na tej platformie 10 października 2025 roku. Po kilku dniach od premiery, "The Woman in Cabin 10" zebrał przyzwoite noty od widzów (6.0/10 w IMDb) oraz głównie negatywne od zawodowych krytyków (obecnie zaledwie 25% pozytywnych not zagregowanych w Rotten Tomatoes). Moim zdaniem ten thriller nie jest zły, choć zdecydowanie za krótko trzyma w napięciu i pozostawia spore uczucie niedosytu. Cały film trwa zaledwie około 90 minut, co wydaje się czasem zbyt krótkim jak na thriller psychologiczny. Na plus należy zaliczyć bardzo ciekawą obsadę, składającą się głównie z brytyjskich aktorów oraz przede wszystkim ciekawą kreację Keiry Knightley.

Ocena Civil.pl: 62%

Ocena: 30 You Can't Run Forever (Bezwzględny pościg)

"You Can't Run Forever" to amerykański thriller z 2024 roku, który wyreżyserowała (a także współtworzyła scenariusz) Michelle Schumacher, prywatnie żona J.K. Simmonsa. Kilka słów o fabule: będąca w zaawansowanej ciąży Jenny (Fernanda Urrejola) wysyła swojego męża i córkę (z pierwszego małżeństwa) po kołyskę. Podczas podróży, Eddie (Allen Leech) i jego pasierbica Miranda (Isabelle Anaya) natrafiają na niejakiego Wade'a (J.K. Simmons), będącego seryjnym mordercą. Człowiek ten zabija ojczyma Mirandy, a za nią rzuca się w tytułowy "pościg". Nastolatka (borykająca się z problemami psychicznymi) by ujść z życiem, musi przechytrzyć uzbrojonego i zdeterminowanego do zabijania mężczyznę.

Film został oceniony źle przez widzów (4.5/10 w IMDb) i jeszcze gorzej przez krytyków (27% pozytywnych not zagregowanych w Rotten Tomatoes). Oceny te moim zdaniem są w pełni uzasadnione, bo "You Can't Run Forever" to jeden z gorszych thrillerów jaki widziałem w ostatnich latach. O ile thrillery oparte na "ganianiu się po lesie" mają ten "bias", że są na ogół kiepskie, tak tutaj ten motyw to nie największa wada tej produkcji. Przeszkadza przede wszystkim irracjonalna fabuła, brak jakichkolwiek emocji i przerysowany główny bohater grany przez J. K. Simmonsa. Bardzo ciężko przebrnąć przez ten film, bo każda kolejna scena wręcz poraża swoim poziomem absurdu. Nie umiem znaleźć żadnego powodu, dla którego warto obejrzeć ten thriller, ale jeżeli ktoś mimo to chce to zrobić: "You Can't Run Forever" dostępny jest w ramach Film Total (dodatkowa subskrypcja w Amazon Prime Video).

Ocena Civil.pl: 30%

Ocena: 52 Take Cover (Zabójcza pułapka)

Sam Lorde (Scott Adkins) to najemnik, pracujący jako snajper, który wraz ze swoim partnerem Kenem (Jack Parr) podróżuje po świecie i wykonuje "zlecenia", polegające na eliminacji wyznaczonych celów. Po tym jak główny bohater partaczy zlecenie, postanawia się wycofać z branży, jednocześnie podejmując ostatnie zlecenie we Frankfurcie dla swojej szefowej, Tamary (Alice Eve). Na miejscu "pracy", Sam i Ken zostają zakwaterowani w luksusowym apartamencie, wkrótce dołączają do nich dziewczyny do towarzystwa. Udany wieczór kończy się, kiedy z budynku na przeciwko padają strzały, a bohaterowie zostają uwięzieni w apartamencie, pozostając na muszce "konkurencyjnego" snajpera.

Ten brytyjski thriller z 2024 roku został dosyć surowo oceniony w IMDb (5.1/10). Produkcja oparta została na mocno naciąganej, miejscowo groteskowej fabule, niemniej w filmach tego typu liczy się przede wszystkim "akcja". Pod tym względem "Take Cover" wypada średnio, bo choć zawiera kilka scen walki, to większość fabuły zajmują zbyt długie rozmowy bohaterów ukrywających się za meblami czy ścianami hotelowego pokoju. Niemniej, film dowozi realne oczekiwania jakie można mieć wobec tego typu produkcji, jest to bowiem pozycja wyłącznie dla koneserów gatunku tudzież fanów Scotta Adkinsa. Jako w miarę prosty film akcji, "Take Cover" wypada przyzwoicie na tle podobnych pozycji. Produkcję można obecnie obejrzeć w ramach Film Total (dodatkowa subskrypcja w Amazon Prime Video).

Ocena Civil.pl: 52%

Ocena: 40 Ice Road: Vengeance (Lodowy szlak: Zemsta)

Sequel filmu z 2021 roku. Mike McCann (Liam Neeson) realizując ostatnią wolę brata (Marcus Thomas), udaje się Nepalu celem rozsypania jego szczątków na Mount Evereście. Na miejscu zatrudnia szerpę o imieniu Dhani (Bingbing Fan) z którą zamierza "z marszu" zdobyć najwyższą górę świata. W tym samym czasie, lokalny nepalski watażka o imieniu Rudra (Mahesh Jadu) chcąc zbudować zaporę hydroelektryczną w Kodari, próbuje siłą przejąć ziemię należącą do klanu Rai. Członek tej rodziny, niejaki Vijay (Saksham Sharma) uciekając przed ludźmi Rudry, wsiada do autobusu, którym podróże Mike. Wkrótce pojazd zostaje przejęty przez terrorystów, a Mike wraz z wynajętą szerpą, znajdują się w samym centrum wydarzeń.

Ten amerykański thriller miał premierę latem 2025 roku, zdjęcia do niego kręcono w Australii, w miasteczku Walhalla (którego sceneria mocno przypomina nepalskie klimaty). Produkcja została oceniona kiepsko przez widzów (4.8/10 w IMDb) i fatalnie przez krytyków (17% pozytywnych not zagregowanych w Rotten Tomatoes). "Ice Road: Vengeance" został podobnie jak pierwsza część, napisany i wyreżyserowany przez Jonathana Hensleigha. O ile "jedynka" była przeciętna, tak sequel naprawdę ciężko się ogląda. Pełen luk i nieścisłości scenariusz to w tym wypadku chyba najmniejszy problem. Każda kolejna scena w tym filmie wydaje się być bardziej absurdalna od poprzedniej. Całość stwarza takie wrażenie, jakby Jonathan Hensleigh nie miał w ogóle czasu na przemyślenie tego co chce napisać a później wyreżyserować. Niemniej, jeżeli ktoś lubi filmy przygodowe i jest w stanie przymknąć oko na kuriozalny scenariusz, to być może da radę wytrwać do końca podczas oglądania tej produkcji.

Ocena Civil.pl: 40%

Ocena: 55 State of Consciousness (Zabójczy umysł)

Thriller z 2022 roku. Stephen (Emile Hirsch) zostaje oskarżony o zabójstwo. Ze względu na chorobę psychiczną nie trafia jednak do więzienia, a zostaje poddany przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu. Po zakończeniu terapii, główny bohater wraca do domu i swojej partnerki Alicii (Tatjana Nardone). Nie pamięta jednak ani swojej przeszłości, ani półtorarocznego pobytu w zakładzie zamkniętym.

Choć akcja "State of Consciousness" ma według fabuły miejsce w Teksasie i film jest po angielsku, to sam film jest ... włoski i został nakręcony w Bari. W obsadzie znalazło się także dużo aktorów z Italii. Thriller ten został słabo oceniony w IMDb (5.0/10, ale przy niespełna 500 głosach, co sugeruje, że raczej przeszedł niezauważony przez publiczność). Moim zdaniem ten thriller jest niesamowicie przeciętny. Fabuła nie jest szczególnie porywająca, a sam pomysł również nie ma w sobie jakiejś większej dozy oryginalności. Emile Hirsch też wypada mocno średnio. Z drugiej jednak strony produkcja oferują jakąś dozę emocji i w miarę płynnie się ją ogląda, powinna też być zjadliwa dla fanów (budżetowych) thrillerów. "State of Consciousness" można obecnie obejrzeć np. na Canal+. Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć "czy warto", ale jeżeli ktoś lubuje się wyłącznie w tym gatunku, to w sumie "czemu nie".

Ocena Civil.pl: 55%