film akcji

Recenzje filmowe kina akcji próbują odpowiedzieć na kilka pytań. Po pierwsze sprawdzają czy scenariusz nie był pisany na kolanie, a cała fabuła nie polega na masowej rzeźni w jakimś magazynie. Po drugie oceniamy czy sceny akcji wciągają oraz czy trzymają poziom. Filmy akcji często mają ogromne budżety, przekraczające 100 mln dolarów, gdzie 'sky is the limit', ale niestety nie zawsze w parze za wielkimi pieniędzmi idzie odpowiednia jakość.

Ocena: 40 Lesson Plan (Plan Lekcji)

Kino akcji "made in Poland" ale na modłę amerykańską. Po tragicznej śmierci nauczyciela warszawskiego liceum (Marcin Bosak), jego przyjaciel i były policjant – Damian Nowicki (Piotr Witkowski) zatrudnia się w jego szkole by rozpracować gang narkotykowy. Damian próbując znaleźć winnych śmierci przyjaciela, wchodzi w relację z piękną polonistką (Antonina Jarnuszkiewicz) oraz uczy swoich uczniów sztuk walki. W filmie pojawia się także między innymi Jan Wieczorkowski oraz Rafał Zawierucha.

Produkcja Netflixa zyskała dosyć duże zainteresowanie, bo podobno dobrnęła do Top-10 w kilkudziesięciu krajach (oczywiście w ramach platformy producenta), jednak raczej przeczy temu mała liczba ocen w IMDb (raptem około 1.2 tysiąca ocen i nota 4.9/10). Film oparty jest na całkowicie odrealnionej fabule, naśladującej amerykańskie kino akcji klasy C. W zasadzie nic się tutaj nie trzyma kupy, ale co ciekawe i rzadkie (jak na polski film) – dużo się na ekranie dzieje. Bijatyki polskiej produkcji to pewna egzotyka, jednak nie wiem jaki jest sens naśladować niszowe amerykańskie kino akcji. Niemniej, Netflix umie w marketing, więc potrafił na polskim rynku ten film "sprzedać", bo akurat w przypadku naszego rynku, "Plan Lekcji" dotarł do Top-10. Jeżeli do tej pory lubił proste naparzanki z amerykańskim lub kanadyjskim rodowodem, to w końcu może "podelektować się" tym samym, ale z naszymi, swojskimi aktorami. Niestety, tego co zabrakło: to jakości.

Ocena Civil.pl: 40%

Ocena: 65 Uncharted

"Uncharted" to wysokobudżetowa produkcja bazująca na serii gier o tym samym tytule. Nathan Drake (Tom Holland) zostaje zwerbowany przez poszukiwacza skarbów Victora "Sully’ego" Sullivana w celu odnalezienia skarbu ukrytego podczas wyprawy Ferdynanda Magellana. Odnalezieniem skarbu interesuje się także bezwzględny Santiago Moncada (Antonio Banderas), który za pomocą swojej profesjonalnej ekipy próbuje ubiec Drake i Sullivana. Role żeńskie w tym filmie grają dwie młode aktorki (znane głównie z seriali): Sophia Ali i Tati Gabrielle.

Film miał pierwotnie się ukazać w grudniu 2020 roku, jednak premierę przesunięto ze względu na pandemię Covid-19. Ostatecznie premiera miała miejsce w lutym 2022 roku i udało się producentom osiągnąć komercyjny sukces, przy budżecie wynoszącym 120 mln udało się zarobić nieco ponad 400 mln dolarów przy w miarę dobrych ocenach widzów (6.3/10 w IMDb) i słabszych od krytyków (45% pozytywnych not zagregowanych w Rotten Tomatoes). Nie da się ukryć, że "Uncharted" to widowisko, filmy oparte na znanych grach rzadko kiedy mają dopracowany scenariusz, na ogół liczy się show i tak też było i tym razem. Pełne spektrum efektów specjalnych i rozmach znany z superprodukcji robią robotę na tyle, że można na chwilę zapomnieć o tym, że sama fabuła pełna jest luk a historia niezbyt trzyma się kupy. "Uncharted" to dobry film do odpoczynku, po to by obejrzeć coś efektownego, bez konieczności skupiania się na detalach. Gra aktorska nie zapada w pamięć, podobnie jak sam film. Produkcję można obejrzeć w Polsce w ramach HBO Max.

Ocena Civil.pl: 65%

Ocena: 35 End of the Road (Koniec drogi)

Brenda (Queen Latifah) po utracie męża, który zmarł z powodu ciężkiej choroby, zmuszona jest opuścić swój dom w Kalifornii i wraz z dziećmi i bratem Reggiem (Ludacris) wrócić do matki mieszkającej w Houston w Teksasie. Rodzina decyduje się na kilkudniową podróż samochodem i jak łatwo się domyślić po tytule, nie przebiega ona bezproblemowo. Rolę drugiego planu w tym filmie gra Beau Bridges.

Produkcja Netflixa zadebiutowała na tej platformie 9 września, zbierając słabe oceny od widzów i krytyków, odpowiednio 4.7/10 w IMDb oraz 33% pozytywnych not w Rotten Tomatoes. Moim zdaniem opinie te są w pełni uzasadnione, bo "End of the Road" to jeden z gorszych filmów jakie w ostatnim czasie oglądałem. Przerysowane postacie, niesamowicie naciągana fabuła, dziwaczne zwroty akcji oraz wplątanie wątków politycznych powodują, że bardzo ciężko się ten film ogląda. "Bawią" np. sceny pościgów samochodowych z nutką serii "Fast and Furious" (w której nomen omen występuje Ludacris). Netflix od wielu lat robi swoje niskobudżetowe filmy (w przeciwieństwie do flagowych pozycji) w nieco lekceważący wobec widza sposób. Gigant w obliczu problemów finansowych (odejście subskrybentów, coraz bardziej zaciekła walka z rywalami) miał się skupić na jakości a nie na ilości, niestety ta zasada chyba nie obowiązywała jeszcze przy produkcji "End of the Road". Nie polecam tego filmu, nawet fanom Ludacrisa.

Ocena Civil.pl: 35%

Ocena: 75 The Hunt (Polowanie)

Filmów o polowaniu na ludzi było już całkiem sporo i na ogół nie były to arcydzieła. "The Hunt" stanowi kolejną wariację na ten temat, jednak tym razem patrząc po obsadzie od razu można dojść do wniosku, że nie będzie to film przypadkowy. Na ekranie oglądamy dwukrotną zdobywczynię Oscara Hilary Swank i popularną w ostatnich latach Betty Gilpin. Zadbano także o role dalszego planu, w mniejszym epizodach występują między innymi Wayne Duvall, Emma Roberts czy Ike Barinholtz. Kilka słów o fabule: grupa ludzi budzi się w lesie, w którym na polanie (odtworzonej prawie tak samo jak w "The Hunger Games") znajdują broń... a chwilę potem są już pod ostrzałem polujących na nich "myśliwych". Crystal (Betty Gilpin) w tych nieoczekiwanych okolicznościach czuje się jednak jak ryba w wodzie.

Współproducentem "The Hunt" był Jason Blum oraz jako studio Blumhouse Productions. Film jak na obsadę miał dosyć skromny budżet bo tylko 14 mln dolarów, zarobił jednak 40 mln debiutując niestety w okresie rozpoczęcia pandemii (13 marca 2020 roku). Dobre oceny od widzów: 6.5/10 i dosyć mieszane od zawodowych krytyków: 57% pozytywów w Rotten Tomatoes moim zdaniem są zbyt surowe. Dawno nie widziałem tak dobrze zrobionego filmu akcji z elementami thrillera i horroru. Niektóre smaczki są tak dobre, że nie powstydziłby się ich nawet sam Tarantino. Świetna jest także gra aktorska: duet Gilpin i Swank po prostu tworzą niezapomniane show. Ten szalony film, pełen przemocy i drastycznych scen na pewno nie trafi w gusta wszystkich, bowiem wrażliwi widzowie powinni się od niego trzymać z daleka, ale miłośnicy mocnego kina powinni go naprawdę docenić. "Polowanie" dostępne jest w ramach abonamentu Amazon Prime Video, gdzie film należy do jednych z najpopularniejszych na tej platformie. I w pełni zasłużenie.

Ocena Civil.pl: 75%

Ocena: 60 Memory (Bez pamięci)

Liam Neeson występuje głównie w filmach akcji z elementami thrillera. Choć aktor w tym roku skończył 70 lat, to nie zwalnia tempa i co roku wychodzi przynajmniej kilka produkcji z jego udziałem. W "Memory" wciela się w postać płatnego mordercy o imieniu Alex, który ze względów etycznych odmawia wykonania "zlecenia", czym naraża się organizacji przestępczej, na której czele stoi Davana Sealman (Monica Bellucci). Główny bohater wpada w kłopoty, dodatkowo zmagając się z zanikami pamięci wywołanymi przez początkowe stadium chory Alzheimera. W tym samym czasie i miejscu swoje śledztwo prowadzi FBI, przecinając obiekty zainteresowania z postacią graną przez Liama Neesona. W "Głównego" agenta wciela się Guy Pearce.

Film okazał się finansową klapą, bo przy budżecie wynoszącym około 40 mln dolarów, zarobił niecałe 14 (mając premierę w kwietniu tego roku). Nie udało się w kinie, a więc produkcja szybko zawędrowała na VOD i od jakiegoś czasu dostępna jest w ramach Amazon Prime Video. Niestety, poza wynikiem finansowym, drugą bolączką się słabe oceny od widzów, ledwie 5.6/10 w IMDb i jeszcze gorsze w Rotten Tomatoes (tylko 29% pozytywnych not). Negatywne reakcje mają swoje uzasadnienie, bo trwający prawie 2 godziny film nie porywa ani fabułą, ani żadnymi ciekawymi motywami, po prostu odegrane zostało kino akcji przeciętnego poziomu, z nieco lepszymi niż zwykle aktorami. To nie wystarczy by "Memory" zaliczyć do produkcji chociażby dobrych, bo jest co najwyżej dostateczny. Niemniej, fani niewyszukanej rozrywki oraz wielbiciele Liama Neesona spokojnie mogą po tę produkcję sięgnąć, bo film da się obejrzeć.

Ocena Civil.pl: 60%