film akcji

Recenzje filmowe kina akcji próbują odpowiedzieć na kilka pytań. Po pierwsze sprawdzają czy scenariusz nie był pisany na kolanie, a cała fabuła nie polega na masowej rzeźni w jakimś magazynie. Po drugie oceniamy czy sceny akcji wciągają oraz czy trzymają poziom. Filmy akcji często mają ogromne budżety, przekraczające 100 mln dolarów, gdzie 'sky is the limit', ale niestety nie zawsze w parze za wielkimi pieniędzmi idzie odpowiednia jakość.

Ocena: 70 Copshop (Pod ostrzałem)

"Copshop" to amerykański thriller akcji z 2021 roku, który miał premierę kinową w USA we wrześniu 2021 roku. Teddy Murretto (Frank Grillo) to oszust i fixer (czyli gość od załatwiania nielegalnych spraw), który uciekając przed polującemu na niego mordercami daje się celowo aresztować lokalnej policjantce o imieniu Valerie (Alexis Louder). Teddy trafia do celi w małym komisariacie, gdzie wkrótce konfrontuje się z polującym na niego Bobem Viddickiem (Gerard Butler). Następnie jednostka zostaje zaatakowana przez szalonego płatnego mordercę o imieniu Anthony (Toby Huss). Teddy, Bob i Alexis choć całkowicie sobie nie ufają, zostają zmuszeni do odparcia ataku.

Film dostał w miarę dobre oceny od widzów (6.2/10 w IMDb) oraz jeszcze lepsze od krytyków (81% pozytywnych not spośród 105). W trwającym nieco ponad 100 minut filmie bardzo dużo się dzieje i nic dziwnego, bo za kamerą stał Joe Carnahan, odpowiedzialny za choćby takie produkcje jak "Stretch" czy "Boss Level". Filmy te łączy to, że są dosyć szalone, brutalne i napakowane akcją. Joe Carnahan robi filmy w nieco bardziej oryginalny sposób niż reszta, pakując do nich też elementy absurdalnego humoru. Efekt końcowy w "Copshop" jest jednak dobry i przyjemnie się ten film ogląda, choć miejscami nieco irytuje zbytnia groteska (trochę nawiązująca do dzieł Tarantino). Całość jednak się broni. Produkcję można obecnie obejrzeć na Amazon Prime Video. Też warte do odnotowania jest to, że wiele filmów coraz szybciej po oficjalnej premierze jest już dostępna na platformach VOD (w ramach abonamentu).

Ocena Civil.pl: 70%

Ocena: 50 The Forever Purge (Noc oczyszczenia: Żegnaj Ameryko)

Piąty film z cyklu "Purge", będący fabularnym następcą części trzeciej. W skrócie: seria ta opowiada o alternatywnej przyszłości, w której w USA przez jedną noc w roku dopuszczone są przez 12 godzin wszystkie przestępstwa, co ma być sposobem na rozładowanie agresji i obniżenie poziomu przestępczości w pozostałe dni w rogu. W najnowszej części "The Forever Purge" oglądamy podczas "nocy oczyszczenia" rodzinę bogatych farmerów z Teksasu oraz ich meksykańskich pracowników. Tym razem jednak wraz z końcem nocy, nie kończy się przemoc, po tym jak w USA rozpoczynają się zamieszki pod hasłem "wiecznej czystki". W obliczu zagrożenia, rodzina farmerów oraz ich pracownicy, starają się uniknąć śmierci uciekając do Meksyku.

Film miał budżet wynoszący 18 mln dolarów i udało mu się zarobić aż 77 milionów i to przy słabych ocenach od widzów (5.4/10 w IMDb) i krytyków (49% pozytywnych not w Rotten Tomatoes). Trochę to dziwi, bowiem format ten jest już naprawdę mocno wyeksploatowany (poza filmami zostały jeszcze wyprodukowane pełne dwa sezony serialu na ten temat, dostępne na Amazon Prime Video) a mimo to ciągle jeszcze na siebie zarabia. Nie mniej jednak, nie da się ukryć że "The Forever Purge" to już bardziej odcinanie kuponów aniżeli rozwijanie serii. Film jest przekombinowany, przewidywalny i mało wciągający, chyba głównie przez to, że w tym formacie niewiele się da już nowego wymyślić. Produkowane "na siłę" kolejnych części odbija się na jakości, ale skoro rachunek finansowy się ciągle zgadza, to wcale się nie zdziwię, jeżeli powstaną kolejne części.

Ocena Civil.pl: 50%

Ocena: 60 Peninsula (Zombie express 2: Półwysep)

"Peninsula" to kontynuacja "Train to Busan", opowiadająca jednak zupełnie niezależną historię. Cztery lata po wydarzeniach z pierwszej części, półwysep koreański jest opanowany w całości przez hordy Zombie, a ocalali Koreańczycy przebywają za granicą. Jung Seok i trójka innych uchodźców przebywających w Hong-Kongu otrzymują zlecenie powrotu na półwysep, w celu dowiezienia do portu w Incheon ciężarówki zawierającej 20 mln dolarów. Zdesperowani Koreańczycy, zmamieni wizją zarobku, postanawiają wrócić do "piekła" i spróbować odzyskać ciężarówkę.

Sequel, choć dysponował lepszym budżetem (16 mln dolarów) nie okazał się tak kasowy jak jedynka i zebrał sporo gorsze oceny od widzów i krytyków (5.5/10 w IMDb, 54% pozytywnych not od krytyków w Rotten Tomatoes). Twórcy mieli zupełnie inny pomysł na sequel i osadzili swoje dzieło po pierwsze w mrocznym klimacie zniszczonego miasta (przypominającym nieco motywy z filmów lub gier futurystycznych ala Cyberpunk) a po drugie zaaplikowali mu sporą dawkę amerykańskiego kina, co przejawia się chociażby w scenach samochodowych, bardzo naśladujących te z serii "Fast and Furious". Oczywiście nie zabrakło typowego dla filmów koreańskich pierwiastka oryginalności, jednak nie sposób nie odnieść wrażenia, że film miał się nieco na siłę spodobać amerykańskiej publiczności. Nie wyszło jednak tak źle, Koreańczycy naśladujący Amerykanów, dalej potrafią robić kino po swojemu i trzymają poziom, nie mając takich budżetów jak hollywoodzkie hity. "Peninsula" to solidny średniak gatunku apokaliptycznego, obecnie można go obejrzeć na Amazon Prime Video.

Ocena Civil.pl: 60%

Ocena: 83 Dune (Diuna)

"Dune" to amerykański film science fiction oparty na powieści Franka Herberta z 1965 roku. Akcja ma miejsce w bardzo dalekiej przyszłości, w której dochodzi do zmiany władzy na planecie Arrakis, zasobnej w tzw. "przyprawę" czyli substancję poprawiającą żywotność i będącą niezbędna do podróży międzygalaktycznych. Nowi władcy planety, ród Atreides, reprezentowany przez księcia Leto (Oscar Isaac), jego konkubinę Jessicą (Rebecca Ferguson) oraz ich syna Paula (Timothée Chalamet), przybywają na nią, jednak sprawa ich władzy komplikuje się po tym, jak poprzedni władcy, ród Harkonnenów nie zamierza zrezygnować ze swoich wpływów. W filmie występują także takie gwiazdy kina jak: Zendaya, Josh Brolin, Stellan Skarsgård, Dave Bautista, Jason Momoa czy Javier Bardem.

Budżet tej produkcji to 165 mln dolarów, a obecne przychody około 400 mln. Zarówno sam budżet jak i tzw. box-office nie robią może wielkiego wrażenia, ale mówimy tutaj o filmie, który miał premię w czasach pandemii. "Dune" został bardzo dobrze oceniony przez widzów (8.1/10 w IMDb) oraz krytyków (83% pozytywnych not w Rotten Tomatoes) co moim zdaniem jest uzasadnione. Ta produkcja po prostu wbija w fotel i poraża swoim rozmachem oraz obsadą aktorską. To około 150 minut doskonałej rozrywki, choć oczywiście nie mogło się obyć bez drobnych wad. O ile lista aktorów zaangażowanych do produkcji robi wrażenie, to mocno zawodzi Timothée Chalamet w roli głównej, który odstaje nieco od swoich bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów na planie. Aktor wydaje się być zbyt mało wyrazisty w kontraście ze swoją filmową mamą, Rebeccą Ferguson i filmowym ojcem Oscarem Isaac'iem. Na dalszym planie jak zwykle wyróżnia się Javier Bardem czy Stellan Skarsgård. Trzymam kciuki za sequel, który niejako wymusza sam pełny tytuł filmu "Dune: Part One"... Oby takich epickich produkcji było jak najwięcej. "Dune" można obecnie obejrzeć w serwisach VOD, np. na Chili.

Ocena Civil.pl: 83%

Ocena: 57 The Ice Road (Lodowy Szlak)

Po eksplozji w kopalni w Manitobie zostają uwięzieni górnicy. Aby im pomóc, potrzebne są specjalistyczne wiertła, które w krótkim czasie mogą zostać dostarczone tylko przez profesjonalnych kierowców ciężarówek a jedyna droga do kopalni wiedzie przez tzw. "Lodowy Szlak" czyli drogę wytyczoną na zamarzniętym lodzie. Bracia, kierowca Mike (Liam Neeson) i mechanik (weteran wojenny niepełnosprawny z powodu obrażeń doznanych na wojnie) Gurty (Marcus Thomas) z powodu kiepskiej sytuacji finansowej podejmują się tego zadania i zatrudniają się u niejakiego Jima Goldenroda (Laurence Fishburne) organizującego akcję pomocową. Trzecim kierowcą zostaje młoda dziewczyna Tantoo (Amber Midthunder). Główni bohaterowie wyruszają w bardzo trudną misję, gdzie poza uciekającym czasem natrafiają na inne przeciwności losu.

Film spotkał się z przeciętnym odbiorem ze strony widzów (ledwie 5.6/10 w IMDb) i krytyków (43% pozytywnych ocen zagregowanych w Rotten Tomatoes). "The Ice Road" miesza wiele różnych schematów, jest oderwany od jakichkolwiek realiów i jednocześnie przypomina budżetowe filmy akcji epoki kaset VHS. Autor scenariusza i zarazem reżyser Jonathan Hensleigh, to dosyć barwna postać, mającą w swoim dorobku stosunkowo niewiele pozycji, jednak to ten człowiek odpowiada za scenariusz chociażby do pierwszej części "Szklanej Pułapki" czy filmu "Armageddon" i kilku innych filmów z pogranicza kina akcji/przygodowego. Niestety w "The Ice Road" scenariusz choć czerpiący z wielu wzorców jest dosyć przewidywalny. Odnośnie obsady, to na pewno wyróżnia Amber Midthunder, młodziutka aktorka, będąca z pochodzenia rdzenną Amerykanką, łudząco podobną do młodej Aubrey Plazy. Obsadzenie jej w roli kierowcy tira, było nieco kontrowersyjne, ale ten kontrast nieźle temu filmowi zrobił. Ponieważ duet Liama Neesona i Amber Midthunder w roli kierowców tirów jest tak abstrakcyjny, że pewnie wielu widzów specjalnie sięgnęło po ten film by ich zobaczyć. Nie mniej jednak "The Ice Road" to raczej film przeciętny, choć miejscami intrygujący. Obecnie można go obejrzeć na HBO.

Ocena Civil.pl: 57%