film akcji

Recenzje filmowe kina akcji próbują odpowiedzieć na kilka pytań. Po pierwsze sprawdzają czy scenariusz nie był pisany na kolanie, a cała fabuła nie polega na masowej rzeźni w jakimś magazynie. Po drugie oceniamy czy sceny akcji wciągają oraz czy trzymają poziom. Filmy akcji często mają ogromne budżety, przekraczające 100 mln dolarów, gdzie 'sky is the limit', ale niestety nie zawsze w parze za wielkimi pieniędzmi idzie odpowiednia jakość.

Ocena: 65 The Baytown Outlaws

Film akcji z lekką domieszką komedii. Eva Longoria gra tutaj niejaką Celeste, która pragnie odzyskać dzieciaka z rąk byłego partnera (Billy Bob Thornton). Chłopak ma zaraz skończyć 18 lat i odziedziczyć fortunę, przez co jest bardzo cenny. Aby zrealizować zadanie, kobieta powierza je trzem braciom Oodie, którzy są pupilkami lokalnego szeryfa i wykańczają wszystkich przestępców w hrabstwie, samemu ciesząc się wolnością. Bracia Oodie wyjeżdżają do Teksasu, gdzie w swoim stylu odbijają chłopaka, zły boss nie daje jednak za wygraną i wysyła za nimi przeróżne hordy - najpierw zabójcze prostytutki na czele z Zoe Bell, później gang Murzynów, w super opancerzonym aucie, a gdy i to zawodzi - w ślad za Oodie ruszają ... Indianie. Bardzo dużo akcji, w lekkim stylu.

Chwilami film zalatuje stylem Tarantino, brakuje mu oczywiście ręki mistrza ale i tak jest przyzwoicie. Wystarczające kino na piątkowy wieczór.

Ocena Civil.pl: 65%

Ocena: 75 21 Jump Street

Dobre połączenie komedii z filmem akcji. Schmidt (Jonah Hill) i Jenko (Channing Tatum) to koledzy z liceum, którzy kiedyś byli na przeciwległych biegunach ze względu na odmienne charaktery i predyspozycje fizyczne, a teraz wspólnie pracują w policji. Otrzymują zlecenie by przeniknąć (jako uczniowie!) do jednego z liceum by odnaleźć gościa, który zaopatruje uczniów w bardzo groźny, syntetyczny narkotyk, po którym jeden z dzieciaków zmarł. Schmidt i Jenko wykorzystują "przykrywkę" do nadrobienia czasu z liceum i cofnięcia się o kilka lat. Oczywiście przy okazji rozszyfrowując szajkę narkotykową. Ten bardzo śmieszny film naprawdę mi się podobał. Sprawne połączenie komedii licealnej z dobrą akcją, chyba głównie się to udało dzięki dobrym aktorom w rolach głównych. Ciapowaty Jonah Hill i typ playboya - Channing Tatum zgrali się świetnie. Ciekawostką jest, iż ponad 20 lat temu emitowany był serial o tym tytule, w którym główną rolę grał Johnny Deep. Aktor ten pojawił się też w bardzo małej roli (jako uncredited) także w filmie pełnometrażowym.

Ocena Civil.pl: 75%

Ocena: 85 GoldenEye

To nie są żadne zaległości. Ten film obejrzałem około 16 lat temu i od początku mi się podobał. W roku 1996 (sam film miał w Polsce premierę w grudniu 1995 roku, ale ja oglądałem po premierze na kasecie VHS) efekty specjalne w "Goldeneye" robiły piorunujące wrażenie, choć początkowa scena w której Bond dogania samolot spadając w dół była bardzo kontrowersyjna, ponieważ nawet małe dzieci wiedziały, że coś takiego jest niemożliwe. Wrogowie - Sean Bean jako Alec Trevelyan i Famke Janssen jako Xenia Onatopp (w oryginalnej wersji językowej to nazwisko oczywiście ma swój smaczek, w polskiej wersji zmienione na 'Nagórna') - są świetnie zagrani, niemalże tak dobrze jak Javier Bardem zrobił to w Skyfall. W roli dziewczyny Bonda występuje po raz pierwszy i na razie ostatni Polka - Izabela Scorupco.

Goldeneye to tajna broń, która może uszkodzić urządzenia elektryczne na cały świecie za pomocą impulsu elektromagnetycznego z kosmosu. Zadaniem Bonda jest unicestwienie tej broni. Akcja dzieje się głównie w Rosji, która po upadku ZSRR odżywa, jednak pełna jest jeszcze zaszłości ze starego systemu. Do filmu wróciłem w wersji Blue Ray - przez co wychwyciłem mankamenty efektów sprzed 17 lat, w super jakości da się dostrzec kaskaderów - co było prawie niemożliwe na kasecie VHS... Nie mniej jednak ten film to jeden z lepszych z serii i miło się do niego powraca.

Ocena Civil.pl: 85%

Ocena: 60 Looper

Pierwszy raz od dawna całkowicie nie zgadzam się z opinią recenzentów i widzów. Ten film wg Rotten Tomatoes podobał 94% krytyków a widzowie na IMDB dali mu ocenę 7.9. Całkiem nieźle, jak na niesamowicie oszczędny w efektach film sci-fi, który choć dzieje się w roku 2044 i 2074 (głównie w tym pierwszym) to pokazuje świat w zasadzie obecny, poza kilkoma futurystycznymi samochodami, w Looperze po drogach poruszają się w 100% współczesne samochody, co przy tempie rozwoju motoryzacji wydaje się być niemożliwe. Ale nie o tym chciałem napisać. Joe (jego młodą wersję gra Joseph Gordon-Levitt a starą Bruce Willis) to płatny morderca, który zabija ludzi przysłanych przez mafię z roku 2074. W przyszłości ciężko jest ukryć dowody zbrodni, dlatego mafiozi korzystają z wehikułu czasu by wysłać swoje ofiary 30 lat - tam czeka na nich sekunda życia i facet z garłaczem w ręku. W momencie gdy killer morduje siebie cofniętego w czasie - zamyka pętlę i otrzymuje za to złoto, za które musi opuścić miasto i jak najlepiej przeżyć następne 30 lat, które mu pozostało. Joe po zamknięciu pętli udaje się do Chin, gdzie poznaje kobietę, w której zakochuje się ze wzajemnością, czas upływa i mija 30 lat, bandyci po niego przychodzą, ale nie tylko po niego, mordują mu też żonę (pierwsza nielogiczność tego filmu - po co do diabła wysyłają ofiary w czasie, skoro żonę Joe zabijają od razu i to bez zbędnych ceregieli?). Joe jakimś cudem ucieka przed śmiercią pokonując przeciwników - jednak postanawia samemu przenieść się w czasie by odwrócić bieg wydarzeń i nie doprowadzić do śmierci żony. Udaje mu się przechytrzyć siebie sprzed 30 lat, jednak jego młodsze wcielenie wcale nie zamierza wyjechać do Chin. "Starszy Joe" postanawia odszukać zleceniodawcę zabójstwa swojej przyszłej żony - który w roku 2044 jest ... dzieckiem i go unicestwić za młodu. Duża część tego filmu rozgrywa się na zwykłej farmie, gdzie młody Joe strzeże przed starym Joe dziecka. Jego matką jest niejaka Sara (w tej roli Brytyjka - Emily Blunt). Jak to w takim filmie bywa, zwyciężają emocje.

Dlaczego nie podoba mi się ten film? Pomijam już nielogiczności w fabule, słaby budżet, mało futuryzmu, mało akcji. Bruce Willis tutaj po prostu chałturzy, nie przykłada się zbytnio do roli. Emily Blunt, poza swoją urodą też nie wiele wnosi, zaś Joseph Gordon-Levitt to aktor dobry, znany lecz wypadł tutaj mdle. Jednym słowem film przeciętny.

Ocena Civil.pl: 60%

Ocena: 51 Fire with Fire

Jeremy Coleman (Josh Duhamel) to strażak, którego pewnego wieczoru staje się świadkiem podwójnego morderstwa w sklepie spożywczym w Los Angeles. Sprawcą jest szef rasistowskiego gangu - David Hagan (Vincent D'Onofrio), do tej pory nieuchwytny, ponieważ eliminował wszystkich świadków zanim dochodziło do procesów. Jeremy zostaje przeniesiony w ramach programu ochrony świadków do Nowego Orleanu. W "nowym" życiu poznaje Talię (Rosario Dawson), w której zakochuje się ze wzajemnością. Przeszłość jednak daje o sobie znać i zrozpaczony Jeremy nie widząc innego wyjścia wraca do swojej tożsamości i do Los Angeles, po to by własnoręcznie wymierzyć sprawiedliwość i zabić gangstera, który mu zagraża.

W filmie w drugoplanowej roli pojawia się też Bruce Willis, który gra policjanta. Występuje też w jednej scenie 50 Cent. Produkcja typu "direct to DVD and Blue-ray" nie wychodzi kompletnie poza ramy przeciętnego filmu akcji z elementami dramatu. Przeciętność da się zauważyć tutaj wszędzie: w fabule, w grze aktorów, w tempie akcji, w przewidywalności wydarzeń. Co można skonkludować prostym zdaniem: da się obejrzeć, ale równie dobrze można sobie odpuścić ten film.

Ocena Civil.pl: 51%