kryminał
Recenzje filmowe kryminałów opisują przede wszystkim pomysł i jego wykonanie. Niezależnie od tego czy film jest ekranizacją książki czy oryginalnym pomysłem, bardzo ważne jest utrzymanie napięcia i tajemniczości do samego końca.
Recenzje filmowe kryminałów opisują przede wszystkim pomysł i jego wykonanie. Niezależnie od tego czy film jest ekranizacją książki czy oryginalnym pomysłem, bardzo ważne jest utrzymanie napięcia i tajemniczości do samego końca.
"Caught Stealing" to amerykański film akcji z 2025 roku w reżyserii Darrena Aronofsky'ego. Akcja ma miejsce w 1998 roku: Hank Thompson (Austin Butler), były baseballista pracujący jako barman w Nowym Jorku. Zostaje on i pośrednio jego dziewczyna (Zoë Kravitz) wciągnięci w konflikt z przestępczym światem po tym, Hank jak zgadza się zaopiekować kotem sąsiada, niejakiego Russa (Matt Smith). Sprawa szybko eskaluje, gdy zainteresowanie Hankiem wykazuje rosyjska mafia, puertorykański gangster (Bad Bunny) a także bracia Drucker: Lipa (Liev Schreiber) oraz Shmully (Vincent D’Onofrio). Główny bohater próbuje ustalić, dlaczego stał się celem i jak wydostać się z narastającego zagrożenia. W filmie pojawia się jeszcze między innymi Regina King (jako detektyw policji) oraz Carol Kane. Jako cameo pojawia się także Laura Dern.
Film miał kosztować między 40 a 65mln dolarów (co przy imponującej obsadzie nie dziwi) i ... nie zarobił na siebie, bo box office wyniósł zaledwie 32.5 miliona dolarów. Dziwi taki słaby wynik, tym bardziej przy ocenie 6.9/10 w IMDb (na około 75 tysięcy głosów) i 85% pozytywnych opinii krytyków (spośród aż 256). Moim zdaniem "Caught Stealing" to bardzo dobry, dynamiczny film akcji z niesamowicie wciągająca fabułą. Trwająca około 107 minut produkcja elektryzuje od początku do końca, choć bez wątpienia jest to bardzo brutalne kino. Jako argument "za" należy też wymienić świetnie dobraną obsadę. Obecnie "Caught Stealing" można obejrzeć w ramach HBO Max lub wypożyczyć na innych platformach (Canal+, Amazon Prime Video etc.).
Ocena Civil.pl: 75%
"Fast Charlie" to amerykański film akcji z 2023 roku. Charlie Swift (Pierce Brosnan) to doświadczony egzekutor pracujący dla przestępczej organizacji. Mężczyzna zostaje wciągnięty w brutalny konflikt po ataku na jego szefa Stana (James Caan) i jego "zespół". Odpowiedzialny za chaos Beggar (Gbenga Akinnagbe) i jego gang, eliminują kolejnych ludzi, zmuszając Charliego do działania i kontrataku. Wspiera go Marcie (Morena Baccarin), wdowa po jednej z ofiar. Wspólnie próbują przechytrzyć "armię" Beggara i zlikwidować zagrożenie.
Produkcja dostała w miarę dobre oceny od widzów (6.0/10 w IMDb) i bardzo dobre od krytyków (83% pozytywne opinie zagregowane w Rotten Tomatoes). W mojej ocenie "Fast Charlie" to film bardzo dobry z kilku powodów. Po pierwsze Pierce Brosnan w roli gangstera "z zasadami" jest po prostu świetny i robi doskonałe show. Po drugie ten film akcji to trochę takie oldschoolowe kino gangsterskie, z odrobiną humoru, ale jednak brutalne i wystarczająco dynamiczne. Po trzecie: całość zachowuje bardzo dobre tempo, film trwa co prawda tylko 90 minut, ale czas ten mija niesamowicie szybko, bo na ekranie naprawdę dużo się dzieje. Za reżyserię tego filmu odpowiadał doświadczony reżyser Phillip Noyce, który ma na swoim koncie między innymi "Salt", "Above Suspicion" czy ... "Desperate Hour". "Fast Charlie" można obecnie obejrzeć na Film Total (dodatkowa subskrypcja w ramach Amazon Prime Video).
Ocena Civil.pl: 70%
"Woman of the Hour" to debiut reżyserski Anny Kendrick (która wystąpiła także w roli głównej). Film rekonstruuje historię seryjnego mordercy Rodney’a Alcali (w rolę mordercy wciela się Daniel Zovatto), którego udział w telewizyjnym "The Dating Game" (odpowiednik "Randki w ciemno") w 1978 roku przecina się z losami aktorki Sheryl Bradshaw (Anna Kendrick). Główna bohaterka po serii nieudanych castingów, decyduje się wziąć udział w popularnym programie telewizyjnym, w charakterze wybierającej kandydata na randkę, nie wiedząc że po drugiej stronie w show występuje sadystyczny morderca. Film przeplatany jest retrospekcjami niektórych zbrodni Alcali.
Ten kryminał z 2023 roku, był dystrybuowany przez Netflix i zadebiutował na tej platformie 18 października 2024 roku (ale w USA i na niektórych terytoriach), w Polsce zaś można go obecnie obejrzeć w ramach Canal+. "Woman of the Hour" został dobrze oceniony przez widzów (6.6/10 w IMDb) i świetnie przez krytyków (91% pozytywnych opinii w Rotten Tomatoes). W mojej opinii to niewątpliwe dobry kryminał, mroczny, brutalny, ukazujący historię seryjnego mordercy działającego przez ponad 10 lat (od 1968 do 1979 roku), który mógł być odpowiedzialny nawet za śmierć 130 osób (na terytorium kilku stanów USA). Pomiędzy zabójstwami, Alcala zdecydował się wziąć udział w "Randce w ciemno" i to wokół tego wydarzenia zawieszona jest główna oś fabularna tego filmu. Produkcja bez wątpienia trzyma w napięciu, dobrze oddaje też realia późnych lat siedemdziesiątych.
Ocena Civil.pl: 68%
Pisząc o "Murder at the Embassy", wspominałem że jest to sequel "Invitation to a Murder" z 2023 roku. Targany ciekawością, czy pierwsza część była tak słaba jak druga (a to sugerowały oceny) postanowiłem ją obejrzeć. W "jedynce" nie udawano, że seria ta ma naśladować dzieła Agathy Christie, przeciwnie: zdecydowano się na nawiązanie wprost do tej słynnej angielskiej pisarki. Sama fabuła zaś mocno przypomina "And Then There Were None", bowiem akcja osadzona jest na izolowanej wyspie, gdzie swoją posiadłość ma bogaty Lord Findley. Zaprasza on do siebie sześcioro pozornie niezwiązanych ze sobą osób, w tym główną bohaterkę Mirandę (Mischa Barton), oprócz niej także między innymi Amerykanina Donalda Walkera (Chris Browning). Kiedy na wyspie dochodzi do zabójstwa, Miranda rozpoczyna śledztwo. Akcja osadzona jest 1934 roku.
"Invitation to a Murder" zostało ocenione kiepsko w IMDb (5.2/10), ale mimo to powstał sequel ... i ma zostać wyprodukowana trzecia część zatytułowana: "The Mystery of the Golden Spear". Wracając jednak do filmu z 2023 roku, nie jest on tak kiepski jak "Murder at the Embassy", aczkolwiek i tutaj scenarzystę poniosły wodze fantazji i mniej więcej od połowy tej produkcji traci ona jakikolwiek sens, ocierając się o opary absurdu. Niemniej, gdyby lepiej przemyślano scenariusz, ten kryminał miałby jakieś szanse na sukces. A tak, wyszło jak wyszło. "Invitation to a Murder" można zobaczyć na Ale Kino.
Ocena Civil.pl: 48%
"Murder at the Embassy" to amerykański kryminał z 2025 roku, będący sequelem "Invitation to a Murder". Akcja ma miejsce w 1934 roku, prywatny detektyw – Miranda Green (Mischa Barton) przeprowadza się z Anglii do Kairu, gdzie zostaje zaproszona na wystawną kolację przez Ambasadora Wielkiej Brytanii. Oprócz niej na przyjęciu gości także między innymi amerykańska aktorka Betty (Antonia Bernath) oraz fotograf Walter (Kojo Attah). Po kolacji, na terenie Ambasady dochodzi do morderstwa, a główna bohaterka podejmuje się znalezienia sprawcy, natrafiając na polityczne tło całej sprawy.
Film został dosyć słabo oceniony w IMDb (5.1/10) i jeszcze słabiej na polskim Filmwebie (4.5/10). Film, poza tym że jest kryminałem, zahacza o kino przygodowe ... trwając jednocześnie około 83 minut. Jak udało się połączyć dwa takie gatunki podczas tak krótkiego czasu emisji? Odpowiedź jest bardzo prosta: nie udało się wcale. Sam wątek kryminalny jest poniżej krytyki, nie wciąga, nie intryguje. Zaś "przygodowe" buszowanie po pustyni w celu znalezienia tropów wypada wręcz groteskowo. Do tego dochodzi jeszcze bardzo słaba gra aktorska Mischy Barton, która jest bez wyrazu i niezbyt pasuje do roli Pani Detektyw. Choć nie oglądałem pierwszej części "Invitation to a Murder", to ona także została oceniona słabo, co kierowało producentami, że zdecydowali się na sequel? Niemniej, "Murder at the Embassy" można obejrzeć w ramach Canal+, ale według mnie nie warto.
Ocena Civil.pl: 35%