Netflix

Netflix to amerykański serwis typu VOD założony w 1997 roku w Kalifornii. Serwis słynie z wielu własnych produkcji, przede wszystkim seriali oraz w mniejszym stopniu także filmów. Dostęp do zasobów jest możliwy po wykupieniu jednego z kilku dostępnych abonamentów. Na naszym blogu recenzujemy produkcje rodzime serwisu.

Ocena: 51 A Classic Horror Story (Klasyczny horror)

Włoski horror dystrybuowany przez Netflix. Grupa osób podróżująca kamperem w ramach carpoolingu (rodzaj wspólnych przejazdów, w których podróżni się nie znają i zapisują się na kurs przez Internet) na południu Włoch gubi się w lesie, w pobliżu tajemniczego domku na uboczu. No i w zasadzie tyle można napisać o fabule, bo dalej wiadomo o co chodzi. Główną rolę w tym filmie gra włoska aktorka i modelka Matilda Lutz (a właściwie Matilda Anna Ingrid Lutz).

Film zadebiutował na Netflixie 14 lipca i spotkał się ze słabymi ocenami ze strony widzów (obecnie 5.7/10 w IMDb). Abstrahując od samej fabuły, która siliła się na bycie oryginalną, "A Classic Horror Story" to film słaby pod kilkoma względami. Po pierwsze nieco śmieszy delikatne naśladowanie motywów kina Tarantino, gdyby się nie umie kopiować mistrza, lepiej tego nie robić. Po drugie balansowanie pomiędzy kinem gore a filmem survivalowym, w wydaniu włoskiego lasu na południu tego kraju wydaje się być zbyt abstrakcyjne. Wreszcie po trzecie, nie pisząc ani słowa o zakończeniu, mogłoby ono być lepsze a przynajmniej lepiej przemyślane. Szkoda, że Matilda Anna Ingrid Lutz choć ma na koncie międzynarodowe występy poza produkcjami włoskimi, na ten moment nie ma jeszcze w swoim dorobku filmu, który dałby jej prawdziwą rozpoznawalność. Szkoda, bo kamera ją lubi i Włoszka swoją urodą mogłaby przyćmić wiele hollywoodzkich sław. "A Classic Horror Story" można oczywiście obejrzeć na Netflixie. Czy warto? Moim zdaniem niekoniecznie, zważywszy że zaraz jesień i pojawią się o wiele lepsze propozycje na platformach VOD.

Ocena Civil.pl: 51%

Ocena: 62 Fear Street: 1994

"Fear Street: 1994" to pierwsza część trylogii opartej na książkach R. L. Stine'a. Produkcja Netflixa zadebiutowała na platformie wczesnym latem 2021 roku. Horror opowiada o grupce młodzieży zamieszkałej w miejscowości "słynącej z morderstw" – Shadyshade. Akcja filmu rozpoczyna się od morderstwa w centrum handlowym, dokonanym przez zwyczajnego chłopaka "z sąsiedztwa", który masakruje swoją dziewczynę oraz przypadkowe osoby. Główni bohaterowie Deena (Kiana Madeira), jej brat Josh (Benjamin Flores Jr.), Sam (Olivia Scott Welch) oraz ich przyjaciele znajdują się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, po tym jak "zadzierają" ze złowrogą siłą powiązaną z krwawą legendą.

Produkcja ta jest dosyć ciężka w ocenie z kilku powodów o których za chwilę. Zacznę może od tego, że film spodobał się widzom (obecna ocena w IMDb to 6.2/10) oraz krytykom (83% pozytywne oceny zagregowane w Rotten Tomatoes spośród 103 opinii). Autor oryginalnej serii Fear Street, R. L. Stine to pisarz urodzony w latach 40-tych a pierwsza seria książek została wydana w latach 1989-1999. Mając taki podkład literacki, scenarzyści i reżyser bardzo chcieli oddać w swoim filmie jak najwięcej z ducha lat 90-tych. Tak bardzo chcieli, że aż trochę przesadzili, bowiem w filmie trochę za dużo umieszczono muzyki "z epoki" i zbytnio skupiono się na gadżetach z tamtych lat. Pomijając jednak to, produkcja w trochę ekwilibrystyczny balansuje pomiędzy wieloma gatunkami horrorów, będąc jednocześnie chwilami filmem dla nastolatków, by za chwilę epatować naprawdę mocnymi scenami gore. Nie mniej "Fear Street: 1994" to horror mocno wpisujący się w profil Netflixa, dostarczający rozrywki widzom o trochę silniejszych nerwach. Nie mniej jednak nie jest to film wybitny, aczkolwiek dobrze wyprofilowany i przyciągają zainteresowanie. Do obejrzenia mam jeszcze pozostałe dwie części i jestem delikatnie zainteresowany tym jak ta historia "pobiegnie dalej".

Ocena Civil.pl: 62%

Ocena: 40 Awake (Gdy sen nie nadchodzi)

Produkcja własna Netflixa. Na Ziemi ma miejsce tajemnicze zdarzenie podczas którego urządzenia elektroniczne odmawiają posłuszeństwa a ludzie tracą zdolność snu. Była żołnierka Jill (Gina Rodriguez) orientuje się, iż jej córka Matilda (Ariana Greenblatt) dalej może spać, w przeciwieństwie do brata o imieniu Noah i reszty ludzkości. Jill na własną rękę stara się ocalić córkę, by ta nie stała się królikiem doświadczalnym, jednocześnie na własną rękę próbując "wyjaśnić sytuację" w pogrążającym się w chaosie świecie. Role drugoplanowe w tym filmie grają między innymi: Jennifer Jason Leigh i Barry Pepper.

"Awake" choć z pozoru opowiada ciekawą historię, spotkał się ze złymi ocenami od widzów (ledwie 4.9/10 w IMDb) i krytyków (obecnie 27% pozytywów zagregowanych w Rotten Tomatoes). Dlaczego? Powodów tego stanu rzeczy jest co najmniej kilka. Przede wszystkim film stwarza wrażenie bardzo chaotycznego, nie angażująca widza w utopijną wizję świata, w którym ludzie "przestali spać". Do tego dochodzi bardzo słaby scenariusz oraz masa niedopracowanych i nieprzemyślanych scen. Całość choć trwa zaledwie 96 minut, przypomina zlepek kilku filmów z których żaden nie jest dobry. Wszystko to smuci, bo czytając zapowiedzi tego filmu spodziewałem się "czegoś mocnego", a powstał pospolity "zapychacz" oferty o bardzo przeciętnej jakości. "Awake" rozczarowuje i marnuje dobry pomysł na scenariusz. Odnośnie obsady też niewiele dobrego da się napisać, żadna z ról nie przykuwa szczególnej uwagi

Ocena Civil.pl: 40%

Ocena: 51 The Woman in the Window (Kobieta w oknie)

"The Woman in the Window" to ekranizacja świeżej powieści Daniela Mallory'ego piszącego pod pseudonimem A.J. Finn. Pierwotnie film miał trafić do kin, jednak w wyniku pandemii prawa do emisji kupił Netflix, który to włączyć ten film do swojej oferty 14 maja 2021 roku. Kilka słów o fabule, Anna Fox (Amy Adams) to samotna kobieta mieszkająca w kamienicy na Manhattanie, która od dłuższego czasu nie wychodzi z domu z powodu agorafobii. W "wolnym czasie" kobieta obserwuje przez okno sąsiadów, pewnego dnia wydaje jej się, że jest świadkiem zbrodni. Role drugoplanowe w tym filmie grają: Gary Oldman, Julianne Moore, Wyatt Russell i Anthony Mackie.

Choć minęło zaledwie kilka dni od premiery w serwisie VOD, to film na ten moment zdążył już zebrać ponad 100 profesjonalnych opinii w serwisie Rotten Tomatoes, z czego zaledwie 29% jest pozytywnych, niskie noty "wystawili" także widzowie, obecnie film w IMDb ma notę 5.8/10. Czy faktycznie jest aż tak źle z tą produkcją? Niestety tak. Główne "grzechy" to przede wszystkim kiepskie budowanie napięcia (by nie powiedzieć niestaranne) oraz dosyć chaotyczna narracja. Choć moim zdaniem Amy Adams gra nieźle, to produkcji tej zabrakło thrillerowego pazura, czegoś co przykułoby uwagę widza. Film trwa około 100 minut i czas ten się nieco dłuży, co podczas kryminału nie powinno mieć miejsca. Irytuje przede wszystkim mocno zmarnowany potencjał, bo mogło wyjść świetnie, a wyszło co najwyżej przeciętnie. "The Woman in the Window" można zobaczyć na Netflixie.

Ocena Civil.pl: 51%

Ocena: 59 Red Dot (Na celowniku)

Szwedzki thriller z elementami horroru i dramatu będący produkcją własną Netflixa. Młode małżeństwo ze Stockholmu Nadja (Nanna Blondell) i David (Anastasios Soulis) jadą na urlop na północ Szwecji by zażegnać kryzys w ich związku w otoczeniu dzikiej przyrody. Po drodze małżonkowie wdają się w konflikt na stacji benzynowej z lokalnymi mieszkańcami, jednak prawdziwy ich koszmar zaczyna się wtedy, gdy będąc pod namiotem w środku głuszy zostają wzięci na celownik przez nieznanych sprawców. Małżeństwo próbując wymknąć ze śmiertelnej pułapki musi przetrwać w środku górskiego lasu, podczas skandynawskiej zimy.

Ten thriller na szczęście nie jest typowym "kanadyjskim" ganianiem po lesie i twórcy bardziej się wysilili, tworząc fabułę oraz kilka zwrotów akcji. Niestety choć sam pomysł może i był oryginalny, to nie dopracowano detali, w wyniku czego opowieść pełna jest luk i błędów, rzucających się mocno w oczy. To co trochę zaskakuje w dialogach, to fakt że główni bohaterowie co jakiś czas wypowiadają swoje kwestie po angielsku lub używają angielskich zwrotów. Nie wiem czy w Szwecji jest taka moda, ale wyglądało to sztucznie, by para Szwedów, przebywająca na północy swojego kraju w lesie, ubarwiała swoje wypowiedzi angielskimi wstawkami. Wracając jednak do samego filmu, to wydaje się on być średnim thrillerem, z przeciętnymi ocenami (obecnie 5.5/10 w IMDB), nadużyciem byłoby nazwanie "Red Dot" słabym. Da się go obejrzeć, stanowi po prostu w miarę przyzwoite uzupełnienie oferty Netflixa.

Ocena Civil.pl: 59%

Pokaż wszystkie Następna strona »

W sumie: 58 filmów/seriali