Netflix

Netflix to amerykański serwis typu VOD założony w 1997 roku w Kalifornii. Serwis słynie z wielu własnych produkcji, przede wszystkim seriali oraz w mniejszym stopniu także filmów. Dostęp do zasobów jest możliwy po wykupieniu jednego z kilku dostępnych abonamentów. Na naszym blogu recenzujemy produkcje rodzime serwisu.

Ocena: 40 The Old Guard 2

Sequel filmu z 2020 roku zadebiutował na Netflixie prawie 5 lat później. W skrócie: format ten opowiada o superbohaterach, którzy dzięki swojej nieśmiertelności ochraniali Ziemię przez setki lat. Główna postać to Andromacha (Charlize Theron) – lider zespołu. Motywem przewodnim drugiej części jest walka z Discord (Uma Thurman, nowa postać), kobietą, która chce zlikwidować innych nieśmiertelnych, poprzez odebranie im supermocy. Do obsady dołączył także Henry Golding, rozszerzona została także rola Veronici Ngô.

Pierwsza część została dobrze odebrana przez widzów (mocne 6.7/10 w IMDb przy nieco ponad 200 tysiącach głosów). Dwójka zapowiadała się jeszcze lepiej, ponieważ ma większy budżet i rozszerzoną obsadę względem prequela. Zapowiadała się to w tym wypadku słowo klucz ... bo wyszło (bardzo) źle. "The Old Guard 2" zebrał złe noty od widzów (5.1/10 w IMDb) i fatalne od krytyków (tylko 22% pozytywnych recenzji w Rotten Tomatoes na 91 zagregowanych). Film w stosunku do jedynki został także mocno skrócony (do 107 minut ze 125), ale samo to nie jest jeszcze problemem. Po superprodukcji o superbohaterach należy się spodziewać niesamowitych, wręcz zapierających scen akcji na najwyższym możliwym poziomie. Tymczasem film ten został w zasadzie w całości przegadany i składa się z wręcz niekończących się dialogów na całkowicie nieporywające tematy. Same sceny akcji są marnej jakości i zupełnie nie spełniają oczekiwań. Wszystko to powoduje, że bardzo ciężko jest przebrnąć przez tę produkcję, bo na ekranie niewiele się dzieje. "The Old Guard 2" to chyba jedna z większych filmowych porażek tego roku (jak do tej pory). Produkcję można oczywiście obejrzeć na Netflixie.

Ocena Civil.pl: 40%

Ocena: 70 Squid Game (Season: 3)

Trzeci (i ostatni) sezon kultowego serialu Netflixa, zadebiutował na platformie 27 czerwca. Składa się z zaledwie sześciu odcinków i kontynuuje wydarzenia, które miały miejsce na koniec drugiego sezonu. Seong Gi-hoon (Lee Jung-jae) zostaje przywrócony do tytułowych gier (po nieudanej rebelii) i wraz z innymi ocalałymi musi dalej uczestniczyć w makabrycznych rozgrywkach. Hwang Jun-ho (Wi Ha-joon) kontynuuje zaś poszukiwania wyspy, na której toczą się gry. Z kolei In-Ho (Lee Byung-hun) wraca do roli lidera (po tym jak w drugim sezonie udawał jednego z uczestników).

Po sukcesie pierwszego sezonu, drugi miał bardzo niełatwe zadanie by podtrzymać poziom pierwowzoru. Udało się to tylko częściowo, głównie ze względu na o wiele mniej wyraziste (lub dla kontrastu przerysowane, jak Tanos) postacie. Twórca, czyli Hwang Dong-hyuk starał się odtworzyć wszystko to co zbudowało sukces "Squid Game", czyli niesamowite emocji towarzyszące grom na śmierć i życie, a także unikalny klimat budujący otoczkę wokół rozgrywek (lokacje zbudowane na motywach z popularnych dziecięcych zabaw). W sezonie trzecim, twórca "Squid Game" poszedł jednak jeszcze bardziej po bandzie, całkowicie popuszczając wodze fantazji, niestety z nie najlepszym (moim zdaniem) efektem. Ostatni odcinek serii został oceniony o wiele słabiej niż pozostałe (6.7/10 w IMDb), co pokazuje pewien poziom rozczarowania publiczności. Choć koreański format się skończył, tak już prawie pewne jest to, że powstaną spin-offy, jednym z pierwszych będzie wersja amerykańska, którą ma (podobno) wyprodukować David Fincher. Jestem bardzo ciekawy jak wypadnie "Squid Game" w wersji "made in USA", na pewno będzie musiał sprostać podobnym oczekiwaniom jak drugi i trzeci sezon koreańskiego pierwowzoru. Łatwo więc nie będzie.

Ocena Civil.pl: 70%

Ocena: 60 Straw (Ostatnia kropla)

"Straw" to film Tylera Perry'ego, który (tradycyjnie) odpowiedzialny był za reżyserię, scenariusz i produkcję. To już drugi film tego twórcy, który premierę miał w 2025 roku, pierwszy ("Duplicity") powstał ze współpracy z Amazonem i debiutował na tamtejszej platformie w marcu. Z kolei "Straw" ukazał się 6 czerwca ... na Netflixie (jako produkcja "własna"). Podobna sytuacja miała miejsce w 2024 roku, wówczas Perry stworzył trzy filmy, z czego dwa dla Netflixa, a jeden dla Amazon Prime Video. Wracając jednak do omawianej w tej recenzji produkcji: Janiyah Wiltkinson (Taraji P. Henson) to uboga samotna matka, wychowująca przewlekle chorą córkę. Aby związać koniec z końcem, główna bohaterka pracuje na dwa etaty a i tak nie starcza jej na podstawowe potrzeby, zalegając z opłatami za mieszkanie czy innymi rachunkami. Kiedy feralnego dnia wszystko układa się przeciwko niej, kobieta popada w sytuację bez wyjścia. Ważne role w tym filmie grają: Sherri Shepherd oraz Teyana Taylor, na dalszym planie pojawia się Rockmond Dunbar.

Ten thriller spotkał się z dobrymi ocenami od widzów (6.5/10 w IMDb) i przeciętnymi od zawodowych krytyków (52% pozytywnych recenzji zagregowanych w Rotten Tomatoes). Ja oceniam ten film pozytywnie, choć nie jest on pozbawiony wad. Tyler Perry tym razem miał bardzo ciekawy pomysł na scenariusz, opowiedziana historia wciąga i choć miejscami akcja bardzo mocno zwalnia (zbyt bardzo), to napięcie jest na akceptowalnym poziomie. Taraji P. Henson stworzyła bardzo ciekawą postać, a Teyana Taylor (wcielająca się w rolę policjantki) choć mocno "przerysowana" pasuje do klimatu tego filmu. Podsumowując, "Straw" to moim zdaniem przyzwoity (choć niepozbawiony wad) thriller.

Ocena Civil.pl: 60%

Ocena: 45 Uglies (Brzydcy)

Film oparty na książce o tym samym tytule (napisanej przez Scotta Westerfelda i wydanej w 2005 roku). Akcja ma miejsce w przyszłości, w której Ziemia została wyeksploatowana, ale dzięki genetycznie modyfikowanym kwiatom ludzkości udało się zdobyć nowe źródło energii. Aby zapobiec konfliktom pomiędzy ludźmi, każdy po ukończeniu 16 lat poddawany jest zabiegowi "upiększania" w wyniki którego staje "piękny" i żyje w idyllicznym mieście. Tally Youngblood (Joey King) mieszka w internacie i powoli zbliża się jej zabieg "upiększenia", którego nie może się doczekać. Pewnego wieczora wymyka się do miasta by spotkać się ze swoim przyjacielem Perisem (Chase Stokes), który kilka tygodni wcześniej został "upiększony", mężczyzna jednak zmienia swoje nastawienie i staje się "nieprzyjazny". Tego samego wieczora Tally zaprzyjaźnia się z Shay (Brianne Tju), dziewczyną która kontestuje sens zabiegu upiększenia i pragnie dołączyć do koczowniczej komuny o kryptonimie "Dym", zlokalizowanej z dala od miasta. Shay prosi Tally by ta do niej dołączyła i została członkinią grupy kierowanej przez niejako Davida (Keith Powers).

Film został bardzo źle oceniony przez widzów (4.7/10 w IMDb) i jeszcze gorzej przez krytyków, na 56 recenzji zagregowanych w Rotten Tomatoes zaledwie 16% z nich było pozytywnych. Moim zdaniem te słabe oceny są uzasadnione, bo "Uglies" to film po prostu kiepski. Przede wszystkim stwarza wrażenie mocno budżetowego, efekty specjalne są na poziomie przeciętnego serialu sci-fi a nie filmu pełnometrażowego. Do tego dochodzi chaotyczna i nielogiczna fabuła, niemająca za wiele sensu i miejscami wręcz irytująca. "Uglies" trwa około 100 minut, ale bardzo ciężko się go ogląda i czas "wolno płynie". Produkcję można obejrzeć na Netflixie (choć moim zdaniem nie warto).

Ocena Civil.pl: 45%

Ocena: 78 Ballerina

Koreański film akcji z 2023 roku, będący produkcją własną Netflixa. Jang Ok-ju (Jeon Jong-seo) to wyszkolona w sztukach walki kobieta, pracująca wcześniej jako zawodowy ochroniarz dla VIPów. Po tym jak jej przyjaciółka Choi Min-hee (Park Yu-rim) popełnia samobójstwo i zostawia list z prośbą o "pomszczenie", główna bohaterka wpada na trop niejakiego Choi Pro (Kim Ji-hoon). Okazuje się, że mężczyzna "pracuje" w mafii i zajmuje się na co dzień handlem narkotyków a "po godzinach" dopuszcza się przestępstw seksualnych na odurzonych kobietach, nagrywając je a następnie dodatkowo szantażując. Jedną z ofiar Choi była właśnie Choi Min-hee, która nie mogąc poradzić sobie z traumą i szantażem, postanowiła targnąć się na własne życie. Jang Ok-ju aby zemścić się za śmierć przyjaciółki, wypowiada wojnę Choi oraz jego potężnej organizacji. Film należy do podgatunku "one-person army action.

"Ballerina" zebrała dobre noty od widzów (6.3/10 w IMDb) i bardzo dobre od zawodowych krytyków (na 11 recenzji zagregowanych w Rotten Tomatoes 91% z nich było pozytywnych). Moim zdaniem, w tym wypadku to ocena widzów jest zbyt surowa. Ten film akcji posiada bowiem wszystko to co czego się powinna oczekiwać od tego typu produkcji: dynamikę, wyrazistą główną postać oraz niesamowity klimat. Reżyser i scenarzysta (w jednej osobie) Lee Chung-hyun stworzył niesamowicie mroczny świat, w którym nie ma zasad, a jedynym "argumentem" wydaje się być przemoc. "Ballerina" to oczywiście bardzo brutalny film, dedykowany raczej koneserom gatunku, jednak zrobiony naprawdę ze smakiem.

Ocena Civil.pl: 78%