kryminał

Recenzje filmowe kryminałów opisują przede wszystkim pomysł i jego wykonanie. Niezależnie od tego czy film jest ekranizacją książki czy oryginalnym pomysłem, bardzo ważne jest utrzymanie napięcia i tajemniczości do samego końca.

Ocena: 30 Safer at Home (Nie wychodź z domu)

"Safer at Home" to thriller rozgrywający się w niedalekiej alternatywnej przyszłości, w której pandemia COVID-19 (która osiągnęła o wiele większą skalę niż ta prawdziwa) doprowadziła do ogromnego chaosu, a Los Angeles stało się niemal państwem policyjnym. Grupa przyjaciół, przebywających w różnych częściach Stanów Zjednoczonych, spotyka się podczas internetowego przyjęcia urodzinowego. W trakcie imprezy bohaterowie postanawiają zażyć narkotyk, a sytuacja szybko zaczyna wymykać się spod kontroli. Film jest nakręcony w konwencji "screenlife", więc wydarzenia obserwujemy za pośrednictwem ekranów komputerów i telefonów. W obsadzie znaleźli się m.in. Jocelyn Hudon, Alisa Allapach, Dan J. Johnson, Adwin Brown i Emma Lahana.

Film jest ... przede wszystkim niesamowicie nudny. Sam pomysł na thriller rozgrywający się podczas pandemicznego lockdownu miał spory potencjał, podobnie jak wykorzystanie formuły rozmów przez internet, ale twórcy kompletnie nie potrafili go wykorzystać. Film bardzo szybko staje się nieangażujący, wydarzenia zamiast budować napięcie zwyczajnie męczą, a całość sprawia wrażenie produkcji zrobionej bez konkretnego pomysłu na to, czym właściwie ma być. Brakuje zarówno emocji, jak i odpowiedniego tempa, a kolejne wydarzenia nie powodują większego zainteresowania losem bohaterów. Szkoda, bo przy takiej koncepcji można było stworzyć naprawdę klaustrofobiczny i niepokojący thriller. Nic dziwnego, że produkcja została fatalnie przyjęta przez krytyków – w recenzjach zagregowanych w Rotten Tomatoes ma zaledwie 7% pozytywnych not , a w zaś IMDb bardzo słabe 3.8/10. "Safer at Home" można obvecnie obejrzeć w ramach Bloody Movies (dodatkowa subskrypcja w Amazon Prime Video).

Ocena Civil.pl: 30%

Ocena: 60 The Whisper Man (Szeptacz)

"The Whisper Man" to najnowszy thriller Netflixa (premiera miała miejsce 28 sierpnia 2026 roku) oparty na powieści o tym samym tytule autorstwa Alexa Northa. Wdowiec Tom Kennedy (Adam Scott) przeprowadza się wraz z synem do niewielkiego miasteczka Garretton, które w latach 90-tych było terroryzowane przez seryjnego mordercę znanego jako Szeptacz. Kiedy jego syn znika, Tom zwraca się o pomoc do swojego ojca Petera Willisa (Robert De Niro), emerytowanego detektywa, który przed laty doprowadził do schwytania mordercy. W sprawę angażuje się również policjantka Amanda Beck (Michelle Monaghan), a śledztwo zaczyna łączyć obecne wydarzenia ze starą sprawą. Film ma więc wszystkie składniki klasycznego thrillera o seryjnym mordercy, a dodatkowo dostajemy bardzo mocną obsadę: obok De Niro, Scotta i Monaghan pojawiają się między innymi Michael Keaton, Owen Teague i Hamish Linklater.

Film miał budżet wynoszący 50 mln dolarów, a jego obecna ocena na IMDb to 6.2/10 (zaś zagregowane do tej pory oceny na Rotten Tomatoes są mocno mieszane, z niewielką przewagą negatywnych). Produkcja trwa 114 minut, więc to dosyć (jak na obecne standardy) długi thriller. Według mnie ten film miał niewątpliwie bardzo duży potencjał, ale nie potrafił go wykorzystać. Przedstawiona historia, choć ciekawa, pełna jest nielogiczności i luk fabularnych, co rzutuje na odbiór. Wrażenie robi obsada, szczególnie dobrze ogląda się Michelle Monaghan i Roberta De Niro, zaś Michael Keaton stworzył niesamowicie imponującą rolę czarnego charakteru. Adam Scott w mojej ocenie mocno odstaje od wymienionych aktorów i jego kreacja wydaje się być dosyć przeźroczysta. "The Whisper Man" to dosyć ciekawa pozycja, choć zostawiająca spory niedosyt, przez co ciężko ją ocenić inaczej niż średnio (choć z plusem, za obsadę).

Ocena Civil.pl: 60%

Ocena: 52 Wyrwa

"Wyrwa" to polski thriller z 2023 roku. Pracownik korporacji, Maciek (Tomasz Kot) traci żonę Janinę (Karolina Gruszka) w tajemniczym wypadku samochodowym. Choć wszystko wskazuje na samobójstwo, okoliczności zdarzenia nie mają żadnego sensu – kobieta zginęła pod Mrągowem, mimo że twierdziła, że jedzie służbowo do Krakowa. Zrozpaczony mężczyzna zaczyna drążyć temat i trafia na trop aktora Wojnarа (Grzegorz Damięcki), którego podejrzewa o romans z Janiną. Im więcej odkrywa, tym bardziej zaczyna wątpić, czy kiedykolwiek naprawdę znał własną żonę. Film stopniowo odsłania kolejne warstwy tajemnicy, prowadząc bohatera w stronę prawdy, która może okazać się dla niego najboleśniejsza.

"Wyrwa" to thriller, który opiera się przede wszystkim na atmosferze niepokoju i emocjonalnym rozbiciu głównego bohatera. Tomasz Kot gra tu bardzo solidnie, choć scenariusz nie zawsze daje mu przestrzeń, by w pełni wykorzystać potencjał postaci. Produkcja jest nierówna – momentami angażująca, momentami zbyt rozwleczona, a część zwrotów akcji sprawia wrażenie dopisanych na siłę. Fabuła miejscami pozbawiona jest też logiki i konsekwencji. Film został przeciętnie oceniony w IMDb i Filmwebie (w obu portalach na 5.4/10). Do pozytywów można zaliczyć ciekawe zdjęcia, szczególnie te pokazujące nowoczesną Warszawę. Całość wypada jako poprawny, umiarkowanie wciągający thriller, który można obejrzeć głównie dla Kotа i Gruszki, choć nie zostawia po sobie szczególnie trwałego wrażenia. Film obecnie dostępny jest w ramach abonamentu SkyShowtime.

Ocena Civil.pl: 52%

Ocena: 35 Honey Don't! (Kochanie, nie!)

Akcja filmu ma miejsce w Bakersfield w Kalifornii, gdzie prywatna detektyw Honey O’Donahue (Margaret Qualley) rozwiązuje sprawę serii dziwnych zgonów powiązanych z lokalnym kościołem — to punkt wyjścia najnowszego filmu Ethana Coena. Obsada jest mocna: Aubrey Plaza jako MG Falcone, Chris Evans w roli charyzmatycznego, ale podejrzanie śliskiego pastora, a w tle galeria typowych dla Coenów osobliwości. Film miesza kryminał, czarną komedię i elementy whodunnit, a całość utrzymana jest w lekkim, nieco absurdalnym tonie.

Film został słabo oceniony w IMDb (5.2/10) oraz uzyskał tylko 45% pozytywnych not od zawodowych krytyków (zagregowanych w Rotten Tomatoes). Cały film trwa zaledwie 89 minut. Zacznę od plusów: jakim jest niewątpliwie obsada, pełna gwiazd (także na dalszym planie) i ... to by było na tyle, jeżeli chodzi o mocne strony "Honey Don't!". Słabych stron jest za to znacznie więcej. Przede wszystkim zupełnie niewciągająca fabuła i w ogóle nieangażujący wątek kryminalny. Pomimo, że film jest krótki, to widać że Coen nie miał pomysłu jak zapełnić te niespełna 1.5h, oglądamy więc wiele wątków pobocznych, nic niewnoszących rozmów pobocznych oraz mnóstwo scen erotycznych. Gdyby nie wspomniana już obsada, nie byłoby żadnego powodu by ten film obejrzeć, ale nawet z nią, pozycja jest raczej tylko dla miłośników twórczości Ethana Coena. "Honey Don't!" można obecnie obejrzeć na SkyShowtime.

Ocena Civil.pl: 35%

Ocena: 65 MaXXXine

W trzeciej odsłonie trylogii Ti Westa wracamy do Maxine Minx (Mia Goth), która po krwawej przeszłości z X próbuje przebić się w Hollywood lat 80. jako pełnoprawna aktorka. Gdy w mieście grasuje seryjny morderca, a prywatny detektyw (Kevin Bacon) zaczyna interesować się jej dawnymi tajemnicami, Maxine musi walczyć nie tylko o rolę życia, ale i o własne bezpieczeństwo. Film ma bardzo rozbudowaną obsadę pełną gwiazd: Elizabeth Debicki, Giancarlo Esposito, Halsey, Michelle Monaghan, Bobby Cannavale, Toby Huss czy Lily Collins to tylko część głośnych nazwisk, które pojawiają się w "MaXXXine".

Produkcja uzyskała dobre oceny od widzów: 6.2/10 w IMDb oraz korzystne od zawodowych krytyków (73% pozytywnych opinii zagregowanych w Rotten Tomatoes). Pomimo niesamowicie imponującej obsady, film miał kosztować mniej niż 10 mln dolarów a jego Box Office to nieco ponad 22 mln dolarów. To film efektowny, ale nierówny. West świetnie buduje atmosferę i bawi się konwencją, jednak finał jest przewidywalny, a część wątków sprawia wrażenie doklejonych na siłę. Mia Goth jak zwykle trzyma całość w ryzach — jej Maxine jest jednocześnie ambitna, cyniczna i magnetyczna. Kevin Bacon dodaje filmowi charakteru, choć jego rola balansuje na granicy pastiszu. Całość broni się jednak na tyle, że po prostu warto tę produkcję obejrzeć. "MaXXXine" jest dostępny do wypożyczenia w sieciach VOD.

Ocena Civil.pl: 65%