horror

Dobry horror to taki, który nie tylko potrafi przestraszyć, ale przede wszystkim potrafiący utrzymać widza w napięciu. Recenzje horrorów to odpowiedź na pytanie czy dany film został zrobiony z pomysłem oraz czy twórcom nie zabrakło weny, zarówno podczas pisania scenariusza jak i kręcenia scen.

Ocena: 40 The Devil's Mouth (Usta Diabła)

"The Devil's Mouth" to amerykański horror (będący produkcją własną Amazona) z 2026 roku opowiadający o grupie młodych ludzi, którzy podczas wakacji w Tajlandii postanawiają zwiedzić zalany system jaskiń. Wyprawa szybko zamienia się w walkę o przetrwanie, gdy okazuje się, że w podziemnym labiryncie czyha śmiertelne zagrożenie. Film wyreżyserował Jeff Wadlow, a w głównych rolach wystąpili Kathryn Newton, Lana Condor oraz Gavin Casalegno. Produkcja zadebiutowała w Internecie 29 lipca 2026 roku.

Moim zdaniem "The Devil's Mouth" jest produkcją, która bardzo przypomina 47 Meters Down: Uncaged, jednak pod niemal każdym względem wypada od niej słabiej. Największym problemem filmu jest przewidywalny scenariusz, który praktycznie od początku nie oferuje żadnych niespodzianek. Również ujęcia rozgrywające się w jaskiniach szybko stają się monotonne i zamiast budować napięcie zaczynają nużyć. Nie pomaga również sztuczna gra aktorska, przez którą trudno przejąć się losem bohaterów. Szkoda, ponieważ sam pomysł na wykorzystanie zalanych jaskiń miał spory potencjał, jednak twórcy nie potrafili go odpowiednio wykorzystać. Jeśli ktoś lubi filmy z serii47 Meters Down: Uncaged, może spróbować obejrzeć i "The Devil's Mouth", ale warto przygotować się na znacznie mniej emocji. Produkcja jest obecnie (i pewnie już tak pozostanie) kiepsko oceniana w IMDb (aktualna nota to 4.9/10). Film dostępny jest na Amazon Prime Video.

Ocena Civil.pl: 40%

Ocena: 54 Whistle (Dźwięk śmierci)

"Whistle" to kanadyjsko-irlandzki horror z 2025 roku. Kilka słów o fabule: grupa nastoletnich outsiderów przypadkowo trafia na przeklęty artefakt — starożytny aztecki gwizdek, którego przeraźliwy dźwięk przywołuje ich własne przyszłe śmierci, materializujące się jako bezlitosne zjawy polujące na każdego z nich. Film, wyreżyserowany przez Corina Hardy’ego, wpisuje się w nurt teen‑horroru z elementami folk horroru i body horroru. W obsadzie znajdują się: Dafne Keen (jako Chrys Willet), Sophie Nélisse (jako Ellie Gains) oraz Sky Yang (jako Rel Taylor), a w rolach drugoplanowych pojawiają się m.in. Michelle Fairley i Nick Frost.

Produkcja została słabo oceniona przez widzów (5.2/10 w IMDb) oraz dobrze przez krytyków (62% pozytywnych opinii w Rotten Tomatoes). W mojej ocenie „Whistle” to horror, który miał dobry pomysł, ale nie potrafił go wykorzystać. Pierwsze 20 minut buduje naprawdę mocny klimat — tajemniczy artefakt, niepokojące dźwięki, narastające poczucie zagrożenia. Niestety później film wpada w dobrze znane schematy teen‑horroru, momentami przypominając mieszankę "Final Destination" i "Smile", ale bez ich świeżości i klimatu. Sceny grozy są nierówne: kilka pomysłowych i brutalnych sekwencji robi wrażenie, lecz większość to po prostu powtarzanie dobrze znanych schematów z podobnych filmów. Podsumowując: "Whistle" to film bardzo schematyczny, miksujący motywy z innych horrorów, lecz bez większego polotu. Produkcję można obecnie obejrzeć na Canal+.

Ocena Civil.pl: 54%

Ocena: 65 MaXXXine

W trzeciej odsłonie trylogii Ti Westa wracamy do Maxine Minx (Mia Goth), która po krwawej przeszłości z X próbuje przebić się w Hollywood lat 80. jako pełnoprawna aktorka. Gdy w mieście grasuje seryjny morderca, a prywatny detektyw (Kevin Bacon) zaczyna interesować się jej dawnymi tajemnicami, Maxine musi walczyć nie tylko o rolę życia, ale i o własne bezpieczeństwo. Film ma bardzo rozbudowaną obsadę pełną gwiazd: Elizabeth Debicki, Giancarlo Esposito, Halsey, Michelle Monaghan, Bobby Cannavale, Toby Huss czy Lily Collins to tylko część głośnych nazwisk, które pojawiają się w "MaXXXine".

Produkcja uzyskała dobre oceny od widzów: 6.2/10 w IMDb oraz korzystne od zawodowych krytyków (73% pozytywnych opinii zagregowanych w Rotten Tomatoes). Pomimo niesamowicie imponującej obsady, film miał kosztować mniej niż 10 mln dolarów a jego Box Office to nieco ponad 22 mln dolarów. To film efektowny, ale nierówny. West świetnie buduje atmosferę i bawi się konwencją, jednak finał jest przewidywalny, a część wątków sprawia wrażenie doklejonych na siłę. Mia Goth jak zwykle trzyma całość w ryzach — jej Maxine jest jednocześnie ambitna, cyniczna i magnetyczna. Kevin Bacon dodaje filmowi charakteru, choć jego rola balansuje na granicy pastiszu. Całość broni się jednak na tyle, że po prostu warto tę produkcję obejrzeć. "MaXXXine" jest dostępny do wypożyczenia w sieciach VOD.

Ocena Civil.pl: 65%

Ocena: 65 Ready or Not 2: Here I Come (Zabawa w pochowanego 2)

"Ready or Not 2: Here I Come" (2026) to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z pierwszej części, w której Grace MacCaullay (Samara Weaving) ledwo uchodzi z życiem po rytuale rodziny Le Domas. Tym razem, zamiast odetchnąć w szpitalu, bohaterka zostaje wraz ze swoją siostrą Faith (Kathryn Newton) porwana przez rywalizujące dynastie satanistyczne, które – zgodnie z zasadami nowej "gry" – polują na nią aż do świtu, walcząc o władzę w globalnym kabale. Film rozwija świat przedstawiony: pojawia się nowa rodzina Danforthów, a w obsadzie dołączają m.in. Elijah Wood (The Lawyer), Sarah Michelle Gellar (Ursula Danforth), David Cronenberg (Chester Danforth), Shawn Hatosy (Titus Danforth) czy Kevin Durand (Bill Wilkinson).

Film ma co prawda wyższy budżet niż jedynka, ale dalej niezbyt wysoki (14 mln dolarów, przy box office niespełna 43 milionów). "Ready or Not 2: Here I Come" zostało nieznacznie gorzej ocenione w IMDb (6.5/10) i dość dobrze przez zawodowych krytyków (75% pozytywnych opinii zagregowanych w Rotten Tomatoes). Druga część jest wyraźnie większa, głośniejsza i bardziej rozbudowana niż część z 2019 roku, ale niekoniecznie lepsza. Rozszerzenie fabuły – choć początkowo ciekawe – odbiera historii tę prostą, klaustrofobiczną energię, która napędzała oryginał. Obie części zostały wyreżyserowane przez te same osoby: Matta Bettinelli-Olpina i Tylera Gillett, za scenariusz też odpowiadał ten sam duet (Guy Busick i R. Christopher Murphy) i oglądając sequel ma się wrażenie, że twórcy postarali się "by nie zepsuć", jednak całość sprawia wrażenie mocno przekombinowanej. Film można obecnie obejrzeć na Disney+.

Ocena Civil.pl: 65%

Ocena: 63 Possessor

Thriller science‑fiction w reżyserii Brandona Cronenberga z 2020 roku. Główną bohaterką jest Tasya Vos (Andrea Riseborough), elitarna zabójczyni pracująca dla korporacji, która wykorzystuje technologię pozwalającą przejmować ciała innych ludzi i wykonywać zlecenia kontrolując ich ciała. Jej najnowszym zadaniem jest "przejęcie" życia Colina Tate’a (Christopher Abbott), partnera córki (Tuppence Middleton) wpływowego biznesmena (Sean Bean). Wraz z postępującą misją Tasya zaczyna tracić kontrolę nad przejętym ciałem, a granica między jej własną tożsamością a świadomością Colina zaczyna się niebezpiecznie zacierać. Film łączy chłodną estetykę, brutalne obrazy i motyw dezintegracji psychicznej, tworząc bardzo charakterystyczny klimat typowy dla twórczości Cronenberga juniora. Rolę drugoplanową w tym filmie zagrała Jennifer Jason Leigh.

Ten kanadyjski thriller na IMDB film ma ocenę 6.5/10, a na Rotten Tomatoes 92% pozytywnych recenzji — co dobrze oddaje jego odbiór: krytycy chwalą styl, atmosferę i pomysł, widzowie częściej narzekają na tempo i hermetyczność. "Possessor" to kino bardzo świadome swojej formy: surowe, nieprzyjemne, ale miejscami zbyt nużące. Produkcja jest bardzo odważna (co nie dziwi, bo zawiera elementy z genre body horror), ale opowiedziana historia miejscami za mało angażuje. To film, który bardziej fascynuje niż bawi — intensywny, nie dla każdego, ale wart uwagi, jeśli lubi się mroczne science‑fiction z elementami body horroru. Świetnie wypada także Sean Bean, w typowej dla siebie roli. Obecnie produkcję można obejrzeć na Amazon Prime Video.

Ocena Civil.pl: 63%