horror

Dobry horror to taki, który nie tylko potrafi przestraszyć, ale przede wszystkim potrafiący utrzymać widza w napięciu. Recenzje horrorów to odpowiedź na pytanie czy dany film został zrobiony z pomysłem oraz czy twórcom nie zabrakło weny, zarówno podczas pisania scenariusza jak i kręcenia scen.

Ocena: 76 Speak No Evil (Goście)

Duńsko-holenderska produkcja z 2022 roku. Bjørn (Morten Burian) i Louise (Sidsel Siem Koch) podczas wakacji we Włoszech, poznają sympatyczną parę z Holandii. Po powrocie do domu, wakacyjni znajomi: Karin (Karina Smulders) i Patrick (Fedja van Huêt) zapraszają skandynawskich gości do siebie. Grzeczni Duńczycy, nie chcąc robić przykrości, wraz z córką Agnes udają się samochodem do Niderlandów. Na miejscu okazuje się, że Holendrzy wcale nie są tacy mili jak się wydawali a odwiedziny przyjmują nieoczekiwany obrót.

"Speak No Evil" to bez wątpienia mocny thriller z elementami horroru, bardzo dobrze przyjęty przez krytyków (84% pozytywnych not w Rotten Tomatoes na 96 zagregowanych recenzji) i nieco gorzej przez widzów ("ledwie" 6.6/10 w IMDb). Reżyser i współscenarzysta Christian Tafdrup nakręcił zapadający w pamięć obraz, w którym każda kolejna minuta seansu coraz bardziej intryguje i wciąga widza. W filmie tym nie ma półśrodków, kiedy ma szokować to szokuje, czerpiąc garściami z mroczności kina skandynawskiego. W produkcji słychać trzy języki: Duńczycy rozmawiają z Holendrami po angielsku, ale oprócz tego bohaterowie między sobą rozmawiają w swoich językach ojczystych. Inaczej zapewne będzie w mającym się ukazać za rok ... amerykańskim remake'u, bowiem Jason Blum i jego studio produkują już amerykańską wersję "Speak No Evil". Czas pokaże, czy remake wypuszczony w takim krótkim odstępie po oryginale ma jakikolwiek sens. Póki co, można obejrzeć wersję skandynawską, dostępną w Polsce między innymi na HBO Max.

Ocena Civil.pl: 76%

Ocena: 62 Totally Killer (Zatrzymać morderstwo)

Październik, a więc czas na Jasona Bluma i jego horrorowe produkcje dla Amazona. W małej miejscowości w 1987 roku grasował seryjny morderca, celujący w 16-letnie licealistki. W czasach współczesnych, wydaje się że seria zostaje kontynuowana po tym jak w Halloween 2023 roku ginie (w identyczny sposób) Pam Hughes (Julie Bowen). Niedługo po tym wydarzeniu, jej córka, Jamie Hughes (Kiernan Shipka) incydentalnie przenosi się w czasie ... do roku 1987, na chwilę przed rozpoczęciem działalności mordercy. Dziewczyna ma szansę go powstrzymać, by w przyszłości nie zabił on jej matki.

Ta trochę zagmatwana fabuła, nawiązująca (dosłownie) do serii "Back to the future" to tak naprawdę nieco "urozmaicony" slasher, którego akcja ma miejsce w dwóch płaszczyznach czasowych. Horror zebrał dobre oceny od widzów (kilka dni po premierze jego ocena w IMDb to 6.7/10 przy około 11 tysiącach głosów). Zapewne wpływ na to miał modny motyw umiejscowienia akcji w w latach 80-tych jak również obsadzenie w głównej roli Kiernan Shipki (bardzo popularnej aktorki między innymi dzięki występom w "Chilling Adventures of Sabrina"). Moim zdaniem "Totally Killer" to produkcja niesamowicie poprawna, korzystająca z najbardziej sprawdzonych motywów filmów i seriali z gatunku "teen drama" rozbudowanych o motywy slashera. Dzięki temu, film ogląda się się dosyć płynnie i można mu wybaczyć nieco dziurawą fabułę. Autorzy tej produkcji chcieli po prostu dostarczyć widzom niezbyt wysublimowaną rozrywkę, wpisującą się w klimat Halloween oraz serię Amazona, który co roku wypuszcza kilka swoich horrorów w okolicach października.

Ocena Civil.pl: 62%

Ocena: 35 Spiral (Spirala: Nowy rozdział serii "Piła")

Ten film z 2021 roku należy do franczyzy "Saw" (czyli "Piły") i należy go traktować jako spin-off. Żeby łatwiej "skojarzyć" producenci dodali nawet podtytuł "From the Book of Saw". Fabuła: nielubiany detektyw policji Zeke Banks (Chris Rock) wraz ze swoim nowym partnerem Williamem Schenkiem (Max Minghella) pracują nad sprawą seryjnego mordercy (nawiązujący do spuścizny Jigsaw) zabijającego policjantów. W filmie bieżące wydarzenia są uzupełniane szeregiem retrospekcji, dt. pracy jednostki Zeke'a, zwłaszcza z czasów gdy kierował nią jego ojciec Marcus (Samuel L. Jackson).

Premiera filmu (ze względu na pandemię) została przesunięta na maj 2021 roku i w okresie około pandemicznym udało jej się zarobić nieco ponad 40 mln dolarów (przy budżecie wynoszącym 20 mln). Wynik nawet dobry, zważywszy na przeciętną jakość tej produkcji. W IMDb film zebrał przeciętne 5.2/10 (przy około 59 tysiącach głosów) a od krytyków (wg Rotten Tomatoes) 37% pozytywnych not. "Spiral" to bardzo brutalny, ciężki film, ale to oczywiste, trudno by pozycja z "uniwersum" "Saw" mogła wyglądać inaczej. Jednak przydałaby się o wiele lepsza fabuła, angażująca widza i trzymająca go w napięciu, a teraz zupełnie zabrakło. Chris Rock w roli rozgoryczonego, nerwowego i nabuzowanego policjanta to dosyć ciekawy eksperyment, zważywszy na komediowy background aktora, jednak niewiele to daje, w sytuacji gdy zwyczajnie zabrakło pomysłu na ten film. "Spiral" ogląda się dosyć ciężko, choć jest króciutka, bo trwa około 1.5 godziny. Oczywiście, każda przynosząca dochód franczyza jest na ogół eksploatowana dopóki rachunek się zgadza, jednak tutaj poza nawiązaniem do klasyka, niewiele się "zgadza". Produkcję można obejrzeć obecnie w ramach abonamentu Amazon Prime.

Ocena Civil.pl: 35%

Ocena: 65 M3GAN

Kolejny horror wyprodukowany przez Jasona Bluma i jego studio "Blumhouse Productions". Cady (Violet McGraw) to ośmioletnia dziewczyna, która po śmierci rodziców zamieszkuje ze swoją ciocią Gemmą (Allison Williams). Gemma to samotna kobieta, zajmująca się robotyką i pracująca w korporacji produkującej zabawki. Chcąc pomóc siostrzenicy w ciężkich chwilach, konstruuje dla niej futurystyczną, inteligentną lalkę, którą nazywa M3GAN. Wkrótce zabawką zaczyna się korporacja, a sam projekt, choć z pozoru niegroźny, ukazuje swoje mroczne oblicze.

Film zadebiutował w USA na początku 2023 roku, zyskując niemały rozgłos oraz z miejsca osiągając finansowy sukces (box office to ponad 176 mln dolarów, przy budżecie wynoszącym zaledwie 12 mln). Do tego doszły bardzo dobre oceny od zawodowych krytyków: 93% pozytywnych not (na 305 recenzji) zagregowanych w Rotten Tomatoes i pozytywny odbiór widzów. To wszystko spowodowało, że na 2025 roku zapowiedziano sequel (według planów także na styczeń, a więc 2 lata po premierze jedynki). Moim zdaniem "M3GAN" to sprawnie nakręcony horror, z przesłaniem dotyczącym tego jak inteligentne roboty mogą wpłynąć na przyszłość ludzkości. Nakręcony nieco w konwencji "Black Mirror" film skłania do refleksji, jednak przede wszystkim oferuje miłośnikom horrorów (i pewnie nie tylko) dreszczyk emocji. Sama fabuła, choć przewidywalna, angażuje widza w sposób wystarczający. Główną rolę w tym filmie gra Allison Williams, która wystąpiła między innymi w innym bardzo głośnym filmie produkcji Blumhouse czyli "Get Out". "M3GAN" można obecnie obejrzeć w ramach wypożyczenia w sieciach VOD.

Ocena Civil.pl: 65%

Ocena: 45 Clock (Zegar)

37-letnia Ella Patel (Dianna Agron) to szczęśliwa mężatka oraz kobieta spełniona zawodowo, która nie posiada dzieci. Ze względu na presję środowiska oraz jej ojca, bohaterka postanawia naprawić swój "zepsuty" zegar biologiczny, po to by móc zajść w ciążę. W tym celu rozpoczyna innowacyjną terapię u niejakiej Elizabeth Simmons (Melora Hardin). Wraz z rozpoczęciem leczenia, w jej życiu zaczynają pojawiać się niewytłumaczalne zjawiska. Rolę drugoplanowe grają: Jay Ali (jako mąż głównej bohaterki) oraz Saul Rubinek (jej ojciec).

Ten horror miał ogólnoświatową premierę 28 kwietnia 2023 roku, w USA na platformie Hulu, a w pozostałych krajach (w tym Polsce) na Disney+. Za reżyserię i scenariusz odpowiada Alexis Jacknow, nie mająca większego doświadczenia zarówno w jednym i drugim. Film obecnie zbiera raczej słabe oceny od widzów (stan po kilku dniach to 5.1/10, ale rzecz jasna może się to jeszcze zmienić w obie strony). Moim zdaniem produkcja wypada blado, bo opowiedziana historia nie wygląda na nazbyt przemyślaną. W "Clock" mało jest napięcia, a odtwórczyni głównej roli – Dianna Agron wypada raczej niezbyt przekonująco. Całość stwarza wrażenie nieco budżetowego horroru z elementami thrillera, jednak największy zarzut, to fakt że produkcja ta wieje mocno nudą. Bardzo ciężko mi się ją oglądało, choć trwa zaledwie półtorej godziny. Ciężko też powiedzieć, że zmarnowano jakiś potencjał, bo jak wspomniałem sam pomysł na film nie był według mnie trafiony, do tego doszło nie najlepsze wykonanie.

Ocena Civil.pl: 45%