komedia

Recenzje komedii na tym blogu to przede wszystkim opinie o amerykańskich produkcjach, zarówno tych najbardziej kultowych i rozpoznawalnych jak i tych niszowych.

Ocena: 45 72 Hours (72 godziny)

Joe (Kevin Hart) jest czterdziestoletnim specjalistą od reklamy, który przez przypadek zostaje dodany do grupowego czatu organizującego trzydniowy wieczór kawalerski w Miami. Widząc w tym szansę na odświeżenie swojego wizerunku i uratowanie kariery, postanawia dołączyć do imprezy czterech dwudziestokilkulatków. Na miejscu szybko okazuje się, że różnice pokoleniowe to dopiero początek problemów, a niewinna zabawa zamienia się w serię coraz bardziej absurdalnych wydarzeń i niebezpiecznych. Za reżyserię odpowiada Tim Story, a na ekranie, obok Kevina Harta, pojawiają się Teyana Taylor, Michael Mando, Zach Cherry, Marcello Hernández oraz Mason Gooding. Gościnnie pojawia się także Andy Garcia.

Pomysł wyjściowy wydawał się całkiem obiecujący, jednak film bardzo szybko wpada w schematy charakterystyczne dla współczesnych komedii Netflixa. Zamiast wykorzystać potencjał konfliktu pokoleń i dobrze napisanych dialogów, twórcy stawiają głównie na hałaśliwy humor, przewidywalne gagi i coraz bardziej niedorzeczne sytuacje. Kevin Hart robi to, co potrafi najlepiej, ale nawet jego energia nie jest w stanie uratować scenariusza. Kilka scen faktycznie potrafi rozbawić, jednak przez większość seansu miałem wrażenie, że oglądam kolejną produkcję stworzoną wyłącznie po to, aby wypełnić bibliotekę serwisu streamingowego. Spośród ocen zagregowanych w Rotten Tomatoes film uzyskał zaledwie 15% pozytywnych recenzji od krytyków, natomiast w serwisie IMDb został obecnie oceniony na 5.4/10. Trudno się z tymi ocenami nie zgodzić. Film można obejrzeć w serwisie Netflix.

Ocena Civil.pl: 45%

Ocena: 35 Honey Don't! (Kochanie, nie!)

Akcja filmu ma miejsce w Bakersfield w Kalifornii, gdzie prywatna detektyw Honey O’Donahue (Margaret Qualley) rozwiązuje sprawę serii dziwnych zgonów powiązanych z lokalnym kościołem — to punkt wyjścia najnowszego filmu Ethana Coena. Obsada jest mocna: Aubrey Plaza jako MG Falcone, Chris Evans w roli charyzmatycznego, ale podejrzanie śliskiego pastora, a w tle galeria typowych dla Coenów osobliwości. Film miesza kryminał, czarną komedię i elementy whodunnit, a całość utrzymana jest w lekkim, nieco absurdalnym tonie.

Film został słabo oceniony w IMDb (5.2/10) oraz uzyskał tylko 45% pozytywnych not od zawodowych krytyków (zagregowanych w Rotten Tomatoes). Cały film trwa zaledwie 89 minut. Zacznę od plusów: jakim jest niewątpliwie obsada, pełna gwiazd (także na dalszym planie) i ... to by było na tyle, jeżeli chodzi o mocne strony "Honey Don't!". Słabych stron jest za to znacznie więcej. Przede wszystkim zupełnie niewciągająca fabuła i w ogóle nieangażujący wątek kryminalny. Pomimo, że film jest krótki, to widać że Coen nie miał pomysłu jak zapełnić te niespełna 1.5h, oglądamy więc wiele wątków pobocznych, nic niewnoszących rozmów pobocznych oraz mnóstwo scen erotycznych. Gdyby nie wspomniana już obsada, nie byłoby żadnego powodu by ten film obejrzeć, ale nawet z nią, pozycja jest raczej tylko dla miłośników twórczości Ethana Coena. "Honey Don't!" można obecnie obejrzeć na SkyShowtime.

Ocena Civil.pl: 35%

Ocena: 65 The Naked Gun (Naga Broń)

"The Naked Gun" to amerykańska komedia kryminalna z 2025 roku, będąca współczesnym rebootem kultowej serii z lat 80. i 90. Akiva Schaffer obsadził w roli Franka Drebina Jr. Liama Neesona, który – podobnie jak Leslie Nielsen przed laty – gra "poważnego człowieka w absurdalnym świecie". Fabuła jest prosta: Drebin próbuje powstrzymać szalonego miliardera (Danny Huston) przed zniszczeniem świata oraz uratować swój wydział przed zamknięciem. W obsadzie pojawiają się m.in. Pamela Anderson (jako Beth Davenport), Paul Walter Hauser (jako Ed Hocken Jr.) czy Kevin Durand (jako Sig Gustafson).

Pierwotna seria, z niezapomnianym Leslie Nielsenem zakończyła się w 1994 roku produkcją: "Naked Gun 33 1/3: The Final Insult". Przez te 31 lat zmieniło się bardzo wiele, niemniej reboot bardzo mocno nawiązuje do pierwowzoru. Nowa "Naga Broń" została dobrze oceniona przez widzów (6.3/10 w IMDb) oraz bardzo dobrze przez zawodowych krytyków: aż 87% pozytywnych ocen od zawodowych krytyków (zagregowanych w Rotten Tomatoes). Produkcja kosztowała umiarkowane 42 miliony dolarów, a jej box office to nieco ponad 102 mln. Podobnie jak części z oryginalnej serii, także reboot jest relatywnie krótki: "The Naked Gun" z 2025 trwa zaledwie 85 minut. Moim zdaniem "The Naked Gun" to komedia, która działa głównie dzięki Neesonowi — jego sztywna, "dramatyczna" energia faktycznie pasuje do pastiszu, choć nie zawsze udaje się osiągnąć efekt znany z oryginałów. Pierwsze 20 minut jest najlepsze: szybkie żarty, absurdalne sceny, kilka naprawdę udanych gagów. Później tempo spada, a część dowcipów wydaje się być wymuszona. Pamela Anderson wypada zaskakująco dobrze, natomiast postacie drugoplanowe są mało wyraziste, a finał sprawia wrażenie zbyt pośpiesznego. Całość ogląda się jednak lekko — to komedia "na jeden raz", która nie próbuje udawać niczego więcej niż współczesny hołd dla klasycznej serii. Obecnie film można obejrzeć na SkyShowtime.

Ocena Civil.pl: 65%

Ocena: 63 The Wrecking Crew (Ekipa wyburzeniowa)

"The Wrecking Crew" to produkcja własna Amazona, która zadebiutowała na tej platformie 28 stycznia 2026 roku. Po tym jak prywatny detektyw Walter Hale zostaje przejechany przez samochód na Hawajach, jego dwaj synowie (przyrodni bracia, do tej pory skłóceni) rozpoczynają własne śledztwo. Jonny Hale (Jason Momoa) to zamieszkały w Oklahomie, zawieszony policjant, który właśnie rozstał się z dziewczyną (Morena Baccarin), podczas gdy jego brat James (Dave Bautista) to stateczny żołnierz Navy Seal, prowadzący dostatnie życie u boku rodziny na Hawajach. Rozwiązując zagadkę śmierci ojca, główni bohaterowie konfrontują się między innymi z Yakuzą. Role drugoplanowe w tym filmie grają: Jacob Batalon, Claes Bang, Stephen Root oraz Temuera Morrison.

Produkcja została dobrze oceniona przez widzów (obecnie 6.5/10 w IMDb) oraz krytyków (73% pozytywnych not zagregowanych w Rotten Tomatoes). Film akcji "na bogato" to pierwsze skojarzenie jakie można mieć, jeżeli w obsadzie znajduje się Jason Momoa czy Dave Bautista. W przypadku "The Wrecking Crew" można więc mówić o kumulacji, bo nie dość że występują obaj, to jeszcze w rolach głównych jako protagoniści. Choć sama fabuła tego filmu nie sprawia wrażenia przemyślanej, to w tym wypadku chodzi po prostu o show. Strzelaniny, bójki, pościgi samochodowe, a do tego doza elementów humorystycznych – wszystkie te elementy zebrane do kupy, powodują że ta superprodukcja jest przyjemna w odbiorze, choć należy ją rozpatrywać w takich kategoriach jak np. ostatnie części serii "Fast&Furious".

Ocena Civil.pl: 63%

Ocena: 30 Y2K

"Y2K" to amerykański horror z 2024 roku z elementami komedii. Dwaj licealiści trafiają na domówkę w noc milenijną, która przeradza się w chaos, gdy początek 2000 roku ożywia wszystkie urządzenia elektroniczne. Impreza zamienia się w walkę o przetrwanie, a bohaterowie próbują wydostać się z miasta, w którym tamagotchi, komputery i sprzęty AGD zaczynają zabijać ludzi. Główne role w tym filmie grają: Jaeden Martell, Rachel Zegler i Julian Dennison. Na dalszym planie pojawia się między innymi Mason Gooding ... i Fred Durst (jako on sam).

Produkcja kosztowała 15 mln dolarów i nie zwróciła się (box office na poziomie 4.5mln), co biorąc pod uwagę kiepskie oceny (4.7/10 w IMDb i 42% pozytywnych not zagregowanych w Rotten Tomatoes) nie powinno dziwić. Produkcja próbuje ożywić sentymenty do technologii i muzyki sprzed ponad 25 laty. Film nafaszerowany jest różnymi znanymi piosenkami oraz technologicznymi gadżetami, jednak nie zmienia to faktu, że "Y2K" wypada bardzo kiepsko. Absurdalna fabuła (za scenariusz i reżyserię odpowiadał Kyle Mooney), w której każda kolejna scena wydaje się być głupsza od poprzedniej, powoduje że bardzo ciężko się ten horror ogląda. Horror to nadużycie, bo "Y2K" wypada w tym aspekcie niesamowicie blado, a jako komedia w zasadzie jeszcze gorzej, bo zaprezentowany w filmie humor jest po prostu najniższych lotów. Choć całość trwa zaledwie 90 minut, to bardzo ciężko "wytrwać" do końca. Produkcję tę można obejrzeć na SkyShowtime, jednak mocno odradzam to robić.

Ocena Civil.pl: 30%