komedia
Recenzje komedii na tym blogu to przede wszystkim opinie o amerykańskich produkcjach, zarówno tych najbardziej kultowych i rozpoznawalnych jak i tych niszowych.
Recenzje komedii na tym blogu to przede wszystkim opinie o amerykańskich produkcjach, zarówno tych najbardziej kultowych i rozpoznawalnych jak i tych niszowych.
Calvin Joyner (Kevin Hart) to niespełniony życiowy przedstawiciel klasy średniej, który w liceum zapowiadał się na człowieka sukcesu. Pewnego dnia do Calvina zgłasza się jego dawny kolega ze szkoły, który obecnie nazywa się Bob Stone (Dwayne Johnson) a w liceum uchodził za grubego nieudacznika. Kiedy dochodzi do spotkania, Calvin nie może uwierzyć iż jego dawny kolega zamienił się w przystojnego osiłka. Niecodzienne spotkanie po latach nie kończy się na jednym wieczorze, po tym jak Calvin zostaje przez Boba wplątany w aferę kryminalną z CIA w tle. Dalszy rozwój wypadków jest raczej oczywisty dla tego typu produkcji.
Nie spodobał mi się ten film. Kevin Hart jest co prawda taki jak zwykle, a Dwayne Johnson próbuje być zabawny, jednakże mdła, przewidywalna fabuła oraz bardzo mała ilość komediowych smaczków przemawia na niekorzyść produkcji. Film kosztował 50mln dolarów i przyniósł 220mln zwrotu, jednakże sukces komercyjny to nie wszystko. Nie mniej jednak należy zauważyć, iż oceny krytyków i widzów były umiarkowanie pozytywne.
Ocena Civil.pl: 59%
Co prawda nie widziałem pierwszej części "Neighbors", ale mam nadzieję, iż była lepsza niż sequel... Ale po kolei. Mac (Seth Rogen) i Kelly (Rose Byrne) Radnerowie, to małżeństwo które próbuje sprzedać swój dom. Na drodze do ich transakcji stają trzy dziewczyny, na czele z Shelby (Chloë Grace Moretz), które obok Radnerów wynajmują dom i urządzają w nim korporację studencką (z amerykańska: sorority) czyli miejsce imprez i spotkań nabuzowanych ludzi w wieku około 20 lat. W obliczu tej sytuacji, małżeństwo Radnerów wypowiada "wojnę" studentkom wraz z Teddym Sandersem (Zac Efron), "przeciwnikiem" z części pierwszej. Poza wymienionymi aktorami, w filmie w mniejszych rolach występują także między innymi: Dave Franco czy Selena Gomez.
Film kosztował 35 milionów, zarobił około 110. I raczej tyle dobrego można o nim napisać. Ta komedia zwyczajnie za mało śmieszy i jest mocno przekombinowana. Została kiepsko oceniona przez widzów, za to trochę lepiej przez krytyków (62% pozytywów na RT). Zdaję sobie sprawę, iż Seth Rogen to na tyle barwna postać, iż można go kochać albo nienawidzić, ja jednak w dalszym ciągu nie potrafię się przekonać do talentu tego aktora.
Ocena Civil.pl: 50%
Produkcja własna Netflixa z 2016 roku. Ben (Paul Rudd) to doświadczony życiowo mężczyzna, który postanawia się przebranżowić i zostać opiekunem osób niepełnosprawnych. Jego pierwszym podopiecznym zostaje Trevor (Craig Roberts), młody mężczyzna mieszkający z matką, cierpiący na zanik mięśni. Trevor do USA przybył z Wielkiej Brytanii, w związku z czym czuje się podwójnie wyobcowany. Ben, nie mogąc patrzyć na to, jak Trevor spędza całe dnie przed telewizorem, proponuje mu tygodniową podróż po USA, podczas której mężczyźni zamierzają odwiedzić ciekawe pod względem geograficznym i kulturowym miejsca. Podczas jazdy spotykają kolejno dwie kobiety: Dot (Selena Gomez) oraz Peaches (Megan Ferguson), które postanawiają z braku innych opcji dołączyć do wyprawy życia Trevora.
"The Fundamentals of Caring" to bez wątpienia film bardzo dobrze zrealizowany z idealnie wyczutym balansem pomiędzy komedią a dramatem. Kreacje stworzone przez Rudda i Robertsa przykuwają uwagę i są nietuzinkowe. Selena Gomez wypada nieco bladziej, ale nie tragicznie. Film zebrał dobre oceny od krytyków. To co mi najbardziej się podobało to fakt, iż jednak da się zrobić komedię, która nie jest tylko zlepkiem wulgaryzmów, ale niesie jakieś przesłanie.
Ocena Civil.pl: 80%
Trzej przyjaciele: Ethan (Joseph Gordon-Levitt), Isaac (Seth Rogen) i Chris (Anthony Mackie) którzy od kilkunastu lat spędzają ze sobą wigilię, postanawiają zakończyć tę tradycję i zaszaleć 24 grudnia po raz ostatni w swoim wspólnym gronie. Panowie pragną dostać się na tajną imprezę w Nowym Jorku, a przed nią przypomnieć sobie wszystkie dobre chwile spędzony razem. Obsadę dopełniają: Michael Shannon jako "Pan Zielony", Lizzy Caplan, Jillian Bell oraz Mindy Kaling. Gościnie pojawia się Miley Cyrus oraz James Franco.
Wszystko co mogę powiedzieć o: "The Night Before" zamykałoby się w jednym zdaniu. Kolejna wtórna komedia, balansująca na granicy przyzwoitości i dobrego smaku. Niestety dobrze znani aktorzy, przyzwoity budżet (25 mln dolarów) to już chyba za mało i potrzeba czegoś więcej, aniżeli powielania schematów. Ten film to produkcja jedna z wielu tego typu, niewychodząca poza przeciętność, dająca się od biedy obejrzeć w sobotni wieczór przy minimalnych oczekiwaniach.
Ocena Civil.pl: 55%
"Grimsby" to komedia sensacyjna z udziałem Sachy Barona Cohena, Marka Stronga, Rebel Wilson, Isly Fischer, Penélopy Cruz, Iana MsShane'a oraz Scotta Adkinsa w reżyserii Louisa Leterriera (reżysera "Now You See Me"). Nobby (Baron Cohen) to życiowy nieudacznik, fan piłkarski, który po 28 latach odnajduje swojego brata Sebastiana Gravesa (M. Strong), który pracuje zaś jako asasyn w MI6. Nobby chcąc nie chcąc wplątuje się w "pracę" brata i wraz z nim musi uratować świat przed złowrogą Rhondą George (Penélope Cruz), pragnącą unicestwić kilkaset milionów mieszkańców Ziemi.
Ta zwariowana angielska komedia sensacyjna trwa zaledwie 83 minuty, nie mniej jednak czas ten został dynamicznie spożytkowany na tyle, iż sama akcja rozgrywa się w kilku miejscach na Świecie (budżet produkcji to 35 mln dolarów). Sacha Baron Cohen bawi do łez, a Mark Strong doskonale go dopełnia. W filmie nie zabrakło absurdalnego humoru, typowego dla Barona Cohena. "Grimsby" zebrał mieszane oceny, jednakże jeżeli ktoś lubi bardzo ostre komedie to moim zdaniem się nie zawiedzie.
Ocena Civil.pl: 72%