komedia
Recenzje komedii na tym blogu to przede wszystkim opinie o amerykańskich produkcjach, zarówno tych najbardziej kultowych i rozpoznawalnych jak i tych niszowych.
Recenzje komedii na tym blogu to przede wszystkim opinie o amerykańskich produkcjach, zarówno tych najbardziej kultowych i rozpoznawalnych jak i tych niszowych.
Kolejna komedia w stylu "The Hangover". Niejaki Nardo (Thomas Middleditch) przerywa swój ślub, po tym jak jego przyjaciel Jason (T.J. Miller) zakłóca uroczystość. Niedoszła żona Nardo, zamiast na miesiąc miodowy, jedzie odreagować do Meksyku, w ślad za nią podąża Nardo, który stara się wszystko odkręcić. Niestety, zgodnie ze stereotypem amerykańskim, Meksyk to XIX wieczne siedlisko zła... w wyniku czego Nardo kończy gdzieś na wsi, kompletnie nagi, skąd dzwoni do swoich kumpli, bo poza Jasonem, brata się jeszcze z Evanem (Adam Pally), pracującym na co dzień w korporacji. Szefem Evana jest lubiący saunę MacDonaldson (Lance Reddick), zaś koleżanką z pracy Elizabeth (Alison Brie). Wracając jednak do meritum, zgodnie z tytułem filmu Jason i Evan wyruszą nocą do Meksyku by odnaleźć i przywieźć z powrotem Nardo. Czyli jest to kolejna "komedia drogi". W roli trzecioplanowej pojawia się Krysten Ritter.
Ten film to klasyczny przeciętniak, kosztował 20 mln dolarów, wg oficjalnych informacji, zwrócił kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Otrzymał tylko negatywne oceny na Rotten Tomatoes, trochę lepiej ocena wypadła na IMDB. To dobrze, iż krytycy i widzowie powiedzieli twarde "nie" kolejnej wtórnej produkcji na kanwie "The Hangover". Scenarzyści mogliby jednak coś nowego wymyślić, aniżeli powielać i miksować już wymyślone gagi.
Ocena Civil.pl: 54%
Oficjalnie "The Voices" jest charakteryzowane jako kobieta i opisywane zazwyczaj tak: miły gość (trochę dziwak) – Jerry (Ryan Reynolds) ma dziwną przypadłość, ponieważ rozmawia ze swoim kotem i psem. Jerry pewnego dnia, w swojej firmie wysyłkowej, zostaje oddelegowany do organizacji firmowego grilla. Podczas spotkania organizacyjnego poznaje księgową Fionę (Gemma Arterton), która pracuje w jednym dziale z Lisą (Anna Kendrick). Jerry postanawia poderwać Fionę, niezależnie od swoich problemów psychicznych.
Z pozoru "The Voices" jawi się jako więc lekka komedyjka z gadającymi zwierzętami i gwiazdami kina w głównych rolach. Film jest jednak definiowany też jako kryminał i horror. I ma to swoje pełne uzasadnienie, ponieważ "The Voices", niemiecko-amerykańska produkcja, w reżyserii Iranki Marjane Satrapi to bardzo mroczne dzieło dla widzów o żelaznych nerwach. Dobrze ocenione na Rotten Tomatoes, nieźle na IMDB. Mi jednak ten film nie przypadł do gustu, choć jest bardzo oryginalny i nieszablonowy. Nie mniej jednak nie neguję jego wartości i popularności, ponieważ o tej produkcji bardzo dużo zostało napisane, sama obecność trzech bardzo znanych aktorów w czołówce przyciąga jak magnes. Chyba warto dać się przyciągnąć i wyrobić sobie własną opinię.
Ocena Civil.pl: 59%
Sequel produkcji z 2010 roku. Lou (Rob Corddry) zostaje postrzelony w genitalia, wobec czego Nick (Craig Robinson) oraz Jacob (Clark Duke) wykorzystują jacuzzi po to by przenieść się w przeszłość i odkręcić postrzał. Lądują jednak w 2025 roku, co jak się okazuje nie jest przypadkiem. W przyszłości spotykają Adama Jr. (syna Adama z pierwszej części), który towarzyszy im podczas rozwiązywania zagadki dotyczącej postrzelenia Lou.
Bardzo wulgarna, miejscami niesmaczna komedia, stworzona na podstawie kiepskiego scenariusza. Ten film jest niesamowicie ostry i wulgarny, w związku z czym adresowany do fanów gatunku komedii bez trzymanek. Niestety raczej to pozycja do zapomnienia aniżeli kolejna kultowa produkcja. Na razie nie jest zapowiedziana część trzecia, co jest chyba jedyną pozytywną informacją, którą mogę zawrzeć w tej króciutkiej recenzji.
Ocena Civil.pl: 51%
Osadzona w latach 70-tych komedia kryminalna. Mickey Dawson (Jennifer Aniston) jest żoną bogatego Franka (Tim Robbins). Pewnego dnia kobieta zostaje porwana przez trójkę przestępców amatorów. Żądają oni od Franka okupu w wysokości 1 mln dolarów. Tyle tylko, iż Frank nie za bardzo chce zapłacić, ponieważ planował rozwieść się z żoną po to by związać się z kochanką (Isla Fisher)...
Zarys fabuły brzmi interesujący, czytając podobny opis postanowiłem obejrzeć ten film. Niestety się rozczarowałem, ponieważ ta komedia kryminalna nie śmieszy a jej logika i fabuła pozostawiają bardzo dużo do życzenia. Zaskakuje tylko Isla Fisher, która pomimo iż dobiega obecnie czterdziestki, prezentuje się jak dwudziestolatka. Ale to chyba za mało by obejrzeć "Life of Crime".
Ocena Civil.pl: 40%
Jason (Zac Efron), Daniel (Miles Teller) i Mikey (Michael B. Jordan) to trzej panowie przed 30-stką (wszyscy aktorzy urodzili się w tym samym roku – 1987), którzy po kiepskich przygodach z kobietami ... obiecują sobie zostać singlami. Nie jest to proste, ponieważ Jason spotyka piękną Ellie (Imogen Poots) a Daniel równie ładną Chelsea (Mackenzie Davis), podczas gdy Mikey pragnie odzyskać swoją żonę i nie w smak mu kawalerski stan. Trójka bohaterów musi więc prowadzić podwójną grę: udawać przed kumplami singla i jednocześnie angażować się w swoje sprawy uczuciowe. Jeżeli do tego dodamy fakt, iż akcja ma miejsce w Nowym Jorku zimą to otrzymujemy niemalże klasyczną komedię romantyczną.
Nie jestem fanem tego gatunku, ale muszę stwierdzić iż "That Awkward Moment" wypada w miarę efektownie, choć krytycy na Rotten Tomatoes zrównali tę produkcję z ziemią (23% pozytywnych ocen). Na plus należy zaliczyć Milesa Tellera, który tworzy bardzo zabawną i wiarygodną postać. Jak zawsze urocza Imogen Poots to kolejny plus. Na minus należy zaliczyć banalną fabułę oraz wtórność i 100% przewidywalność wydarzeń. Jeżeli jednak ktoś lubi tego typu filmy, to jest szansa iż całość mu podpasuje.
Ocena Civil.pl: 59%