kryminał
Recenzje filmowe kryminałów opisują przede wszystkim pomysł i jego wykonanie. Niezależnie od tego czy film jest ekranizacją książki czy oryginalnym pomysłem, bardzo ważne jest utrzymanie napięcia i tajemniczości do samego końca.
Recenzje filmowe kryminałów opisują przede wszystkim pomysł i jego wykonanie. Niezależnie od tego czy film jest ekranizacją książki czy oryginalnym pomysłem, bardzo ważne jest utrzymanie napięcia i tajemniczości do samego końca.
"Bosch" to serial kryminalny wyprodukowany przez Amazon Prime i emitowany od 2014 roku. Do tej pory powstało 5 sezonów, a w tym roku ma zostać wyemitowany szósty. Serial powstał na podstawie powieści Michaela Connelly'ego (amerykańskiego pisarza kryminałów), który jest także twórcą formatu telewizyjnego. Pierwszy sezon bazuje na trzech powieściach: The Concrete Blonde, City of Bones oraz Echo Park. Główną rolę tytułową gra Titus Welliver a obsadę uzupełniają: Jamie Hector, Amy Aquino i Lance Reddick. Wydarzenia pierwszego sezonu koncentrują się na śledztwie w sprawie zabójstwa dziecka, zamordowanego około 20 lat wcześniej, który kości zostały wykopane przez psa na wzgórzu. Drugi wątek to sprawa seryjnego mordercy Raynarda Waitsa, a trzeci to proces samego Boscha, który ma sprawę cywilną po tym jak zastrzelił podczas akcji domniemanego mordercę. Sezon (podobnie jak pozostałe) składa się z 10 epizodów, trwających około 45 minut każdy. Akcja ma miejsce w Los Angeles.
Serial ten od lat stanowi jedną z najmocniejszych pozycji na całej platformie Amazon Prime i cieszy się wysokimi notami od widzów (8.4 na platformie IMDB). Niewątpliwą zaletą jest świetny scenariusz oparty o poczytne kryminały oraz aktywny udział Michaela Connelly'ego w tworzenie tego formatu. Nietuzinkowa jest także postać głównego bohatera – Harry Bosch to mężczyzna w średnim wieku, z bardzo trudną przeszłością, po rozwodzie, próbujący ułożyć sobie relacje z nastoletnią córką, która na co dzień mieszka z matką. W pracy główny bohater kieruje się swoimi twardymi zasadami i daleko idącą bezkompromisowością. Twórcy serialu zadbali o klimat, poświęcono także ogromną uwagę detalom. Powoduje to, że produkcja sprawia wrażenie dopracowanej i po prostu wciąga. Po skończeniu pierwszego sezonu mam zamiar obejrzeć pozostałe cztery, które wg ocen widzów są równie dobre jak pierwszy.
Ocena Civil.pl: 82%
Danny Gallagher (Karl Urban) to twardy glina z zasadami, który traci reputacje i zostaje na krótko osadzony w więzieniu po tym jak podczas akcji zostaje zdradzony, co skutkuje śmiercią jego partnera – Charliego (Vincent Spano). Po odsiadce, Danny kontaktuje się ze swoim mentorem Jimmym (Andy Garcia) i prosi o informacje, które pomogłyby mu ustalić prawdę oraz zemścić się na gangsterze, który zabił Charliego. Gallagher nie otrzymawszy konkretów, rozpoczyna śledztwo na własną rękę, odkrywając przy okazji powiązania pomiędzy "agencją" i rzekomo pracującym w niej Piercem, którego żona zginęła w tajemniczej eksplozji samochodu. Wkrótce główny bohater poznaje agentkę Rebeccę (Sofía Vergara) i wplątuje się w poważną intrygę, której stawką jest jego życie.
Opis fabuły jest chaotyczny, bo taki też jest ten film. Z pozoru proste założenia: twardy glina oczyszczający swoje imię przeciwko wszystkim, zostają pokiereszowane przez pisany na kolanie scenariusz, pełen nielogiczności i pospolitych gaf. Hasło z plakatu "korupcja ma własny zestaw zasad" nie do końca pasuje do fabuły, bo o ile motyw "dobrego psa" kontra "złego" (tego co "bierze w łapę") się tutaj pojawia, to tak naprawdę ciężko jest odgadnąć o czym chciano zrobić ten film. Przeszkadza także niski budżet (którego wielkość nie została podana), objawiający się w zasadzie brakiem jakichkolwiek dynamicznych scen. "Bent" jawi się jako kiepskiej klasy film detektywistyczny, zrobiony w pośpiechu. Mały plusem może być obsada, Karl Urban idealnie pasuje do ról twardzieli, cieszy także udział Andy Garcii i Sofii Vergary, ale ta trójka znanych aktorów w żaden sposób nie ratuje tego filmu.
Ocena Civil.pl: 52%
"The Snowman" to ekranizacja powieści o tym samym tytule, norweskiego pisarza Jo Nesbø, który stworzył serię książek o przygodach detektywa Harry'ego Hole'a. W filmie z 2017 roku Hole'a gra Michael Fassbender. Akcja tego filmu ma miejsce w Oslo, w momencie gdy Hole jest po rozstaniu ze swoją partnerką Rakel (Charlotte Gainsbourg). Kobieta wraz z nowym partnerem wychowuje syna Harry'ego – Olega , który nie ma pojęcia o tym kim jest jego ojciec. Wkrótce w mieście znika w dziwnych okolicznościach kobieta o imieniu Birte, zaś detektyw otrzymuje tajemniczy list od osoby podpisującej się "bałwankiem". Harry i jego nowa partnerka, młoda policjantka Katrine Bratt (Rebecca Ferguson) rozpoczynają śledztwo.
Rzadko, który film przy 189 recenzjach w Rotten Tomatoes może się pochwalić ... 7% pozytywów. Trochę wyżej (choć także nisko) tę produkcję ocenili widzowie (5.1/10 w IMDB). Czy to w ogóle możliwe, by ekranizacja bestsellerowego kryminału, w dobrej obsadzie (role drugoplanowe grają jeszcze tutaj Val Kilmer i J.K. Simmons) mogła zostać tak źle przyjęta? Niestety, po obejrzeniu tej produkcji muszę odpowiedzieć zdecydowanie, że jest to niestety możliwe. Film jak na kryminał nie miał wcale głodowego budżetu, bo zainwestowano 35 mln dolarów (przychód to 43.1 mln), było więc wszystko co potrzebne: świetna baza napisana przez poczytnego Jo Nesbø, dobra obsada i pieniądze. Z tych świetnych "składników" stworzono jednak coś niesamowicie kiepskiego, bowiem film trwa wg oficjalnych danych około dwie godziny i przez ten czas naprawdę trzeba mocno walczyć ze sobą, by go po prostu nie wyłączyć. Ten kryminał po prostu nie wciąga do tego stopnia, że widzowi jest chyba wszystko jedno, "kto jest mordercą?", w dodatku kolejne sceny wydają się być chaotyczne, tak jakby ktoś losowo wybierał poszczególne elementy (liczącej ponad 400 stron) książki i próbował je zmieścić do niespełna dwugodzinnego filmu. Wygląda to wszystko bardzo blado.
Ocena Civil.pl: 35%
Kontynuacja filmu Patryka Vegi wyszła na ekrany kin w lutym 2019 roku, a już w grudniu tegoż roku produkcja została dodana do oferty Netflixa. W skrócie: film opowiada o losach kobiet powiązanych ze światem przestępczym. "Dwójka" wprowadza kilka nowych postaci, ale skupia się w głównej mierzy na losach Darii Wawrzyniak (Agnieszka Dygant), która po wydarzeniach z pierwszej części przejmuje dowodzenie przestępczym półświatkiem Warszawy. Z kolei Anna Ostrowska (Kasia Warnke) odsiaduje wyrok więzienia, próbując odbić się od dna na którym się znalazła. Filmowa "Siekiera" (Aleksandra Popławska) po opuszczeniu Polski odnajduje miłość i rozpoczyna nowe życie. Wprowadzone dwie nowe postacie to Aida (Angie Cepeda) partnerka kolumbijskiego bossa mafii oraz Stella (Aleksandra Grabowska), córka gangstera o pseudonimie Mat (Piotr Adamczyk).
Film zebrał złe lub bardzo złe oceny. Powodów takiego stanu rzeczy jest cała masa. Całość trwa ponad 130 minut i przez mnogość bohaterów i wątków, od początku do końca na ekranie rządzi chaos. Aby nieco "urealnić" swoje dzieło, Vega wprowadził sporo dialogów po hiszpańsku i angielsku. Kwestie wypowiadane po angielsku przez polskich aktorów po prostu bawią... Dialogi po polsku są takie jak zwykle: pełne przekleństw i agresji. Ciężko znaleźć jakichkolwiek dłuższy dialog bez przerzuconej tony mięsa. Vega dodaje do tego wszystkiego masę brutalnych do granic możliwości scen, wyjętych z najbardziej drastycznych horrorów. Czy film w założeniu gangsterski wymaga pokazywania takich rzeczy? Nie wydaje mi się... To co bije po oczach to brak pomysłu od samego początku do końca, po prostu oglądając to, ciężko wpaść jaką logiką kierowali się scenarzyści. Ja nie dałem rady obejrzeć tego filmu za jednym zamachem, oglądałem go z przerwami. Przeszkadza też natłok tego typu produkcji, ponieważ reżyser niedawno ogłosił, że chce robić po kilka filmów rocznie. Czy jest na to zapotrzebowanie?
Ocena Civil.pl: 35%
Ekranizacja powieści Agathy Christie, kryminału opublikowanego w 1934 roku o przygodach Hercule Poirota. W postać detektywa wciela się Kenneth Branagh, który jednocześnie jest reżyserem i jednym z producentów filmu. Fabuła w skrócie: Poirot powraca z bliskiego wschodu pociągiem Orient Expressu, kultową trasą prowadzącym ze Stambułu do Londynu. Podczas podróży pociąg zmuszony jest stanąć na trasie z powodu śnieżycy a w trakcie nieplanowego postoju ginie w swoim przedziale jeden z pasażerów: niejaki Ratchett (Johnny Depp). Poirot ma za zadanie znaleźć mordercę spośród 12 osób podróżujących Orient Expressem. Ważne role w tym filmie grają między innymi: Penélope Cruz, Willem Dafoe, Judi Dench czy Michelle Pfeiffer. Obsada naprawdę imponue.
Film miał premierę jesienią 2017 roku, kosztował 55 mln dolarów i przyniósł ponad 352 mln zwrotu, okazał się więc hitem kasowym. Nie dziwię się, ponieważ rzadko się zdarza obejrzeć na dużym ekranie tyle gwiazd jednocześnie, w tym super popularnego od wielu lat Johnny'ego Deppa. Akcja "Murder on the Orient Express" ma miejsce 1934 roku i starano się na tyle na ile się dało oddać tamtejsze realia. Mając scenariusz oparty o książkę Christie i gwiazdy pokroju Pfeiffer czy Deppa należało oczekiwać, że produkcja wbije w fotel. Tak się jednak nie stało i nie jestem odosobniony w tej opinii. Krytycy i widzowie oceniają ten film dosyć podobnie na poziomie 6-6.5/10. Co więc się nie udało? Największy mój zarzut to umiarkowana dawka emocji, więcej uwagi poświęcono drobnym szczegółów niż potęgowaniu suspensu. W rezultacie oglądamy nieco stłumiony spektakl pozbawiony "tego czegoś" co każdy dobry kryminał mieć powinien. Oczywiście daleko mi od napisania, że jest to zła produkcja, po prostu mogłaby być lepsza...
Ocena Civil.pl: 68%