Karl Urban

Poniżej znajdują się filmy i seriale powiązane z tagiem: Karl Urban

Ocena: 90 The Boys (Season: 1)

The Boys
Poster source: imdb.com

"The Boys" to serial wyprodukowany przez Amazon Prime będący adaptacją komiksu o tej samej nazwie. W alternatywnej rzeczywistości, w której oprócz zwykłych ludzi, żyją także superbohaterowie obdarzeni specjalnymi mocami funkcjonuje korporacja Vought, będąca pewnego rodzaju agencją zrzeszającą ludzi o nadprzyrodzonych mocach. Wizytówką tej firmy jest tzw. siódemka najlepszych herosów, dowodzonych przez niejakiego Homelandera (Antony Starr). W chwili rozpoczęcia akcji, do owej siódemki dołącza Annie January (Erin Moriarty), kobieta przekonana o tym, że będąc częścią siódemki będzie mogła zmieniać świat. Okazuje się jednak, że herosi to banda egoistów, łamiących zasady i traktujących innych z lekceważeniem i pogardą. Przeciwko nim zostaje zbudowana koalicja tytułowych "The Boys", dowodzona przez charyzmatycznego Anglika Billy'ego Butchera (Karl Urban). Przystają do niego płochliwy Hughie (Jack Quaid), któremu członek siódemki – A-Train (Jessie T. Usher) przypadkiem zamordował dziewczynę a także niejaki Frenchie (Tomer Capon) i Mother's Milk (Laz Alonso). Tytułowi chłopacy wypowiadają wojnę korporacji Vought, zarządzanej przez demoniczną i bezwzględną Madelyn Stillwell (Elisabeth Shue).

Pisząc te słowa, na Amazon Prime dostępne są już niektóre odcinki drugiego sezonu tego serialu, który zdaniem twórców tego widowiska jest "jeszcze lepszy". Pierwszy sezon miał premierę w 2019 roku i zdobył uznanie wśród serialowych widzów na całym świecie (obecna ocena na IMDB to 8.7/10). Sezon składa się z ośmiu odcinków, z których każdy trwa około 60 minut (cały sezon trwa więc osiem godzin). Oglądanie "The Boys" to czysta przyjemność, bo show zostało świetnie skonstruowane i zbalansowane, zawiera jednocześnie wątki kryminalne oraz sci-fi, które są okraszone specyficznym czarnym humorem. Jeden z flagowych seriali Amazon Prime broni się także świetną obsadą, mi przede wszystkim przypadły do gustu role Elisabeth Shue oraz Antony'ego Starra. Ten serial po prostu trzeba obejrzeć.

Ocena Civil.pl: 90%

Ocena: 52 Bent (Złe psy)

Bent
Poster source: imdb.com

Danny Gallagher (Karl Urban) to twardy glina z zasadami, który traci reputacje i zostaje na krótko osadzony w więzieniu po tym jak podczas akcji zostaje zdradzony, co skutkuje śmiercią jego partnera – Charliego (Vincent Spano). Po odsiadce, Danny kontaktuje się ze swoim mentorem Jimmym (Andy Garcia) i prosi o informacje, które pomogłyby mu ustalić prawdę oraz zemścić się na gangsterze, który zabił Charliego. Gallagher nie otrzymawszy konkretów, rozpoczyna śledztwo na własną rękę, odkrywając przy okazji powiązania pomiędzy "agencją" i rzekomo pracującym w niej Piercem, którego żona zginęła w tajemniczej eksplozji samochodu. Wkrótce główny bohater poznaje agentkę Rebeccę (Sofía Vergara) i wplątuje się w poważną intrygę, której stawką jest jego życie.

Opis fabuły jest chaotyczny, bo taki też jest ten film. Z pozoru proste założenia: twardy glina oczyszczający swoje imię przeciwko wszystkim, zostają pokiereszowane przez pisany na kolanie scenariusz, pełen nielogiczności i pospolitych gaf. Hasło z plakatu "korupcja ma własny zestaw zasad" nie do końca pasuje do fabuły, bo o ile motyw "dobrego psa" kontra "złego" (tego co "bierze w łapę") się tutaj pojawia, to tak naprawdę ciężko jest odgadnąć o czym chciano zrobić ten film. Przeszkadza także niski budżet (którego wielkość nie została podana), objawiający się w zasadzie brakiem jakichkolwiek dynamicznych scen. "Bent" jawi się jako kiepskiej klasy film detektywistyczny, zrobiony w pośpiechu. Mały plusem może być obsada, Karl Urban idealnie pasuje do ról twardzieli, cieszy także udział Andy Garcii i Sofii Vergary, ale ta trójka znanych aktorów w żaden sposób nie ratuje tego filmu.

Ocena Civil.pl: 52%

Ocena: 23 Hangman (M jak morderca)

Hangman
Poster source: imdb.com

Ray Archer (Al Pacino) to emerytowany policjant wydziału zabójstw, który wraca do pracy po tym jak zostaje poproszony przez swojego kolegę Willa Ruineya (Karl Urban) o pomoc w rozwikłaniu serii morderstw. Detektywom towarzyszy lokalna dziennikarka o imieniu Christi (Brittany Snow), pisząca o pracy policji. Tytułowy Wisielec (polski tytuł tego filmu to "M jak morderca") zostawia na każdej ofierze literę mającą złożyć się na hasło, w myśl popularnej gry, w której podanie nieprawidłowej litery powoduje dorysowanie fragmentu szubienicy. Detektywi i dziennikarka muszą rozwikłać zagadkę zanim zginą kolejne osoby.

Na początek mała pochwała. Twórcy starali się, by ten film wyglądał jak klasyczne thrillery z epoki VHS. Konwencja dwóch zdolnych detektywów (z różnych pokoleń) kontra przebiegły, seryjny morderca została już wykorzystana bardzo wiele razy. Mi tego typu filmy kojarzą się głównie z kasetami VHS i początkiem ery wypożyczalni DVD, kiedy to można było sobie pożyczyć tego typu kryminały. Obecnie w erze VOD takie produkcje jak widać także się pojawiają... Niestety "M jak morderca" to produkcja fatalna. Dlaczego? Groteskowo budowane napięcie, masa nielogiczności, wcale niewciągająca intryga – to tylko niektóre wady tego filmu. Już po pierwszych piętnastu minutach seansu wiedziałem, że bardzo ciężko będzie obejrzeć tę produkcję do końca. Z każdą kolejną minutą było coraz gorzej. Twórcy tego filmu w zasadzie napisali tutorial "jak nie robić kryminałów – studium przypadków". Wszystko co można było tutaj zepsuć w zasadzie zostało zepsute. Fani Ala Pacino czy Karla Urbana mogą co najwyżej zgrzytać zębami oglądając tych dobrych i popularnych aktorów w takiej szmirze.

Ocena Civil.pl: 23%

Ocena: 68 The Loft

The Loft
Poster source: imdb.com

Vincent (Karl Urban) to znany i ceniony architekt projektujący budynki. Podczas imprezy otwierającej kolejny apartamentowiec Vincent proponuje czwórce przyjaciół nietypową inwestycję – zakup luksusowego apartamentu, który ma się stać przystanią dla "inwestorów". Przystanią w tym sensie, iż posiadacze kluczy do lokum będą mogli w nim gościć i do oporu zdradzać swoje żony, bez obaw o wpadkę. Chris (James Marsden), Luke (Wentworth Miller), Eric (Marty Landry) oraz Philip (Matthias Schoenaerts) decydują się "zainwestować". Inwestycja odbija się jednak czkawką, kiedy po pewnym czasie panowie znajdują w swoim de facto wspólnym łóżku brutalnie zamordowaną kobietę. Kto z pośród piątki osób, który miały dostęp do tytułowego loftu, miał motyw by zamordować?

Akcja filmu dzieje się w kilku przestrzeniach czasowych. W czasie teraźniejszym panowie się indywidualnie przesłuchiwani przez parę detektywów, opowiadają oni o wydarzeniach, które miały miejsce kilka godzin wcześniej. Podczas zaś tej retrospekcji, nurkujemy wraz z bohaterami w dalszą przeszłość, poznając historię zakupu loftu oraz życie głównych bohaterów. Im więcej się o nich dowiadujemy, tym bardziej puzzle zaczynają się układać. Nie powiem, nie jest to co prawda arcydzieło, ale dosyć przyzwoity thriller z ciekawymi aktorami, warty by poświęcić mu czas.

Ocena Civil.pl: 68%

Ocena: 65 Dredd

Dredd
Poster source: imdb.com

W ogarniętym przemocą, futurystycznym mieście policjanci pełnią jednocześnie rolę sędziów i egzekutorów. Sędzia Dredd (Karl Urban) wraz z rekrutem Andersonem (Olivia Thirlby) udaje się do 200 piętrowego wieżowca, zamieszkałego przez 75 tysięcy osób, w którym miało miejsce potrójne brutalne zabójstwo. Sprawcą mordu okazuje się gang Ma-My (Lena Headey), handlujący narkotykiem Slo-Mo. Specyfik ten powoduje, iż osoba która go zażyje odczuwa czas sto razy wolniej. Sędzia Dredd oraz Anderson aresztują ważnego członka gangu Ma-My, ta zaś korzystając z usług zastraszonego hakera, zamyka cały budynek za pomocą systemu antywojennego. Sędia Dredd i rekrutka Anderson zostają uwięzieni w ogromnym molochu, mając za przeciwników cały gang, złożony z dziesiątków "żołnierzy" Ma-My. Fabuła bazuje na komiksie 2000 AD.

Po takim streszczeniu fabuły, nie trzeba dodawać iż "Dredd" został wypełniony po brzegi scenami akcji. Bardzo brutalnymi, efektownymi oraz bardzo intensywnymi. Budżet produkcji wyniósł 45-50 mln dolarów, jednakże się nie zwrócił, ponieważ zarobiono jedynie 41.5 mln: przy bardzo wysokich ocenach krytyków (78% na RT) oraz przy pochlebnej opinii widzów. Za brak sukcesu finansowego odpowiadają dwie rzeczy: brytyjski rodowód produkcji (wytwórnia DNA Films) oraz brak wielkich nazwisk w obsadzie, które mogłyby pociągnąć do kin tłumy. Trochę szkoda, ponieważ "Dredd" to kawał niezłego kina akcji.

Ocena Civil.pl: 65%

Następna strona »

01 02

W sumie: 6 filmów