kryminał

Recenzje filmowe kryminałów opisują przede wszystkim pomysł i jego wykonanie. Niezależnie od tego czy film jest ekranizacją książki czy oryginalnym pomysłem, bardzo ważne jest utrzymanie napięcia i tajemniczości do samego końca.

Ocena: 68 Woman of the Hour (Randka w ciemno)

"Woman of the Hour" to debiut reżyserski Anny Kendrick (która wystąpiła także w roli głównej). Film rekonstruuje historię seryjnego mordercy Rodney’a Alcali (w rolę mordercy wciela się Daniel Zovatto), którego udział w telewizyjnym "The Dating Game" (odpowiednik "Randki w ciemno") w 1978 roku przecina się z losami aktorki Sheryl Bradshaw (Anna Kendrick). Główna bohaterka po serii nieudanych castingów, decyduje się wziąć udział w popularnym programie telewizyjnym, w charakterze wybierającej kandydata na randkę, nie wiedząc że po drugiej stronie w show występuje sadystyczny morderca. Film przeplatany jest retrospekcjami niektórych zbrodni Alcali.

Ten kryminał z 2023 roku, był dystrybuowany przez Netflix i zadebiutował na tej platformie 18 października 2024 roku (ale w USA i na niektórych terytoriach), w Polsce zaś można go obecnie obejrzeć w ramach Canal+. "Woman of the Hour" został dobrze oceniony przez widzów (6.6/10 w IMDb) i świetnie przez krytyków (91% pozytywnych opinii w Rotten Tomatoes). W mojej opinii to niewątpliwe dobry kryminał, mroczny, brutalny, ukazujący historię seryjnego mordercy działającego przez ponad 10 lat (od 1968 do 1979 roku), który mógł być odpowiedzialny nawet za śmierć 130 osób (na terytorium kilku stanów USA). Pomiędzy zabójstwami, Alcala zdecydował się wziąć udział w "Randce w ciemno" i to wokół tego wydarzenia zawieszona jest główna oś fabularna tego filmu. Produkcja bez wątpienia trzyma w napięciu, dobrze oddaje też realia późnych lat siedemdziesiątych.

Ocena Civil.pl: 68%

Ocena: 48 Invitation to a Murder (Zaproszenie do morderstwa)

Pisząc o "Murder at the Embassy", wspominałem że jest to sequel "Invitation to a Murder" z 2023 roku. Targany ciekawością, czy pierwsza część była tak słaba jak druga (a to sugerowały oceny) postanowiłem ją obejrzeć. W "jedynce" nie udawano, że seria ta ma naśladować dzieła Agathy Christie, przeciwnie: zdecydowano się na nawiązanie wprost do tej słynnej angielskiej pisarki. Sama fabuła zaś mocno przypomina "And Then There Were None", bowiem akcja osadzona jest na izolowanej wyspie, gdzie swoją posiadłość ma bogaty Lord Findley. Zaprasza on do siebie sześcioro pozornie niezwiązanych ze sobą osób, w tym główną bohaterkę Mirandę (Mischa Barton), oprócz niej także między innymi Amerykanina Donalda Walkera (Chris Browning). Kiedy na wyspie dochodzi do zabójstwa, Miranda rozpoczyna śledztwo. Akcja osadzona jest 1934 roku.

"Invitation to a Murder" zostało ocenione kiepsko w IMDb (5.2/10), ale mimo to powstał sequel ... i ma zostać wyprodukowana trzecia część zatytułowana: "The Mystery of the Golden Spear". Wracając jednak do filmu z 2023 roku, nie jest on tak kiepski jak "Murder at the Embassy", aczkolwiek i tutaj scenarzystę poniosły wodze fantazji i mniej więcej od połowy tej produkcji traci ona jakikolwiek sens, ocierając się o opary absurdu. Niemniej, gdyby lepiej przemyślano scenariusz, ten kryminał miałby jakieś szanse na sukces. A tak, wyszło jak wyszło. "Invitation to a Murder" można zobaczyć na Ale Kino.

Ocena Civil.pl: 48%

Ocena: 35 Murder at the Embassy (Morderstwo w ambasadzie)

"Murder at the Embassy" to amerykański kryminał z 2025 roku, będący sequelem "Invitation to a Murder". Akcja ma miejsce w 1934 roku, prywatny detektyw – Miranda Green (Mischa Barton) przeprowadza się z Anglii do Kairu, gdzie zostaje zaproszona na wystawną kolację przez Ambasadora Wielkiej Brytanii. Oprócz niej na przyjęciu gości także między innymi amerykańska aktorka Betty (Antonia Bernath) oraz fotograf Walter (Kojo Attah). Po kolacji, na terenie Ambasady dochodzi do morderstwa, a główna bohaterka podejmuje się znalezienia sprawcy, natrafiając na polityczne tło całej sprawy.

Film został dosyć słabo oceniony w IMDb (5.1/10) i jeszcze słabiej na polskim Filmwebie (4.5/10). Film, poza tym że jest kryminałem, zahacza o kino przygodowe ... trwając jednocześnie około 83 minut. Jak udało się połączyć dwa takie gatunki podczas tak krótkiego czasu emisji? Odpowiedź jest bardzo prosta: nie udało się wcale. Sam wątek kryminalny jest poniżej krytyki, nie wciąga, nie intryguje. Zaś "przygodowe" buszowanie po pustyni w celu znalezienia tropów wypada wręcz groteskowo. Do tego dochodzi jeszcze bardzo słaba gra aktorska Mischy Barton, która jest bez wyrazu i niezbyt pasuje do roli Pani Detektyw. Choć nie oglądałem pierwszej części "Invitation to a Murder", to ona także została oceniona słabo, co kierowało producentami, że zdecydowali się na sequel? Niemniej, "Murder at the Embassy" można obejrzeć w ramach Canal+, ale według mnie nie warto.

Ocena Civil.pl: 35%

Ocena: 35 Most Likely to Die (Śmiertelna Przepowiednia)

Amerykański slasher z 2015 roku. Grupa znajomych spotyka się w przeddzień dziesiątej rocznicy ukończenia szkoły średniej. Miejscem spotkania jest duży dom jednego z byłych absolwentów. Świetna impreza przeradza się w horror, gdy uczestnicy zabawy zaczynają być mordowani za swoje "grzechy" popełnione w liceum.

Film został bardzo słabo oceniony przez widzów (4.0/10 w IMDb) i jeszcze gorzej przez krytyków (33% pozytywnych not zagregowanych w Rotten Tomatoes). "Most Likely to Die" posiada dwa polskie tytuły, "Najpewniej umrzesz" oraz "Śmiertelna Przepowiednia" (pod tym drugim tytułem pozycja jest dostępna w ramach Bloody Movies w Amazon Prime Videos). Ten horror to idealny reprezentant dolnej półki budżetowych slasherów. Opiera się na kiepskiej fabule, bardzo niskim poziomie napięcia oraz kompletnym brakiem pomysłu na zapełnienie poszczególnych scen. Choć całość trwa ledwie 80 minut, to scenarzystka (Laura Brennan) nie potrafiła dobrze tego czasu zagospodarować, w rezultacie film jest pełen nudnych scen. Samą intrygę należy też ocenić bardzo nisko, ponieważ sprawia wrażenie bardzo nieprzemyślanej. Ciężko znaleźć jakikolwiek argument dla którego warto obejrzeć ten slasher, chyba że ktoś jest miłośnikiem tego gatunku i gustuje tylko w tego typu filmach, ale nawet wtedy bez problemu da się znaleźć inne niszowe produkcje, które są lepiej zrobione.

Ocena Civil.pl: 35%

Ocena: 40 Tyler Perry's Duplicity (Tyler Perry: Obłuda)

Efekt współpracy Tylera Perry (odpowiedzialnego za scenariusz, reżyserię i produkcję) z Amazonem. Marley (Kat Graham) to utalentowana prawniczka, która rozpoczyna prywatne śledztwo, po tym jak mąż jej przyjaciółki, Feli (Meagan Tandy) zostaje zastrzelony przez policjanta (Jimi Stanton) podczas interwencji. Role drugoplanowe w tym filmie grają: Tyler Lepley oraz RonReaco Lee.

Premiera filmu miała miejsce 20 marca na platformie Amazona. Obecnie film posiada bardzo kiepską ocenę w serwisie IMDb (4.8/10) i niewiele wskazuje na to, by nota ta miała się znacząco poprawić, bo "Tyler Perry's Duplicity" to film moim zdaniem słaby. Produkcja trwa niespełna 2 godziny, co jak na dzisiejsze standardy należy uznać za długi czas emisji. Niestety, czas ten mocno się dłuży z kilka powodów: po pierwsze ze względu na mocno przewidywalną fabułę, po drugie niektóre sceny zostały bardzo mocno rozwleczone, po trzecie w końcowych scenach Tylera Perry zbyt mocno poniosła fantazja. Co ciekawe, nawet trailer tego filmu wydaje się być mocno "senny" i niezachęcający do obejrzenia. Ciekawostką jest fakt, że Kat Graham ma częściowo polskie pochodzenie (po matce), jednak nie dane jej było "rozwinąć skrzydeł" w tej produkcji (za to w tym roku ma zadebiutować superprodukcja biograficzna o Michaelu Jacksonie, gdzie aktorka wciela się w Dianę Ross). Podsumowując: "Tyler Perry's Duplicity" to film nudnawy, niezbyt przemyślany i ciężko w nim znaleźć jakiekolwiek mocne strony. Produkcję można obejrzeć na Amazonie.

Ocena Civil.pl: 40%