thriller

Recenzje thrillerów powinny przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie czy dany film trzyma w napięciu oraz czy scenariusz nie został napisany na kolanie. Nawet najlepszy pomysł da się zmarnować popełniając takie błędy jak niespójna fabuła czy też ślepe odtwarzanie znanych z innych filmów motywów.

Ocena: 68 Carry-On (Kontrola bezpieczeństwa)

Amerykański thriller akcji Netflixa z 2024 roku, którego akcja rozgrywa się w Wigilię na lotnisku LAX (Los Angeles). Głównym bohaterem jest Ethan Kopek (Taron Egerton), aspirujący pracownik kontroli bezpieczeństwa, który zostaje wciągnięty w niebezpieczną grę przez tajemniczego pasażera (Jason Batemana). Główny bohater szybko orientuje się, w zamiarach swojego prześladowcy, próbując za wszelką cenę mu przeszkodzić. W obsadzie pojawiają się także Sofia Carson, Danielle Deadwyler, Logan Marshall-Green i Dean Norris.

Film ten nadrobiłem prawie po roku, bo premiera miała miejsce 13 grudnia 2024 roku (platformy w okresie okołoświątecznym starają się zapełnić swoje wirtualne półki jak najciekawszymi tytułami). Produkcja została dobrze oceniona przez widzów w IMDb (6.5/10) oraz bardzo dobrze przez krytyków (aż 88% pozytywnych opinii zagregowanych w Rotten Tomatoes). Warto wspomnieć o budżecie, który wyniósł 45 mln dolarów. "Kontrola bezpieczeństwa" to film, który próbuje być nową "Szklaną pułapką", ale pozostaje TYLKO solidnym, choć przewidywalnym thrillerem. Dynamiczne tempo i "świąteczny" klimat sprawiają, że seans wciąga, choć scenariusz momentami zbyt bardzo wpada w schematy i korzysta z ogranych rozwiązań. Egerton dobrze radzi sobie w roli zwykłego człowieka wrzuconego w ekstremalne okoliczności, a Bateman dodaje ironicznego kontrastu. Film z całą pewnością nie zapisze się w historii gatunku, ale jako solidny thriller – daje widzowi dwie godziny emocjonującej rozrywki, choć miejscami akcja nieco zbyt mocno zwalnia. Film można obejrzeć na Netflixie.

Ocena Civil.pl: 68%

Ocena: 70 Don't Let Go

"Don't Let Go" to amerykański film science fiction z elementami horroru i thrillera, który swoją premierę (jeszcze pod tytułem "Relive"), miał na festiwalu Sundance w styczniu 2019 roku, a na ekrany kin trafił w sierpniu tego samego roku. Wyreżyserowany przez Jacoba Aarona Estesa (który jest także współautorem scenariusza), film ten opowiada historię detektywa Jacka Radcliffa (David Oyelowo), którego życie zostaje wywrócone do góry nogami, gdy jego bratanica Ashley (Storm Reid) oraz jej rodzina giną w tragicznych okolicznościach, uznanych przez policję za rozszerzone samobójstwo. Dwa tygodnie po tragedii Jack zaczyna odbierać telefony z odłączonego już numeru Ashley, szybko zdając sobie sprawę, że rozmawia ze swoją bratanicą sprzed morderstwa (z innej linii czasowej). Fabuła koncentruje się na desperackiej próbie Jacka, aby, wykorzystując te nietypowe połączenia telefoniczne, naprowadzić Ashley z przeszłości na trop, który pozwoli jej zmienić bieg wydarzeń i zapobiec tragedii, zanim ta się wydarzy. W obsadzie, oprócz Oyelowo i Reid, znaleźli się również Mykelti Williamson, Brian Tyree Henry, Shinelle Azoroh, Byron Mann, a także Alfred Molina. Film trwa nieco ponad 100 minut.

Film został dobrze odebrany przez widzów (6.4/10 w IMDb) oraz dużo gorzej przez zawodowych krytyków (tylko 42% recenzji zagregowanych w Rotten Tomatoes było pozytywnych). "Don't Let Go" próbuje połączyć koncepcję podróży w czasie (a raczej komunikacji między różnymi liniami czasowymi) z rasowym kryminałem, co jest intrygującym pomysłem, zwłaszcza biorąc pod uwagę mocną i dobrze dobraną obsadę z Davidem Oyelowo na czele. Są jednak małe minusy: miejscami fabuła zdaje się być zbyt chaotyczna i ma się wrażenie, że pewne aspekty scenariusza nie zostały głęboko przemyślane. Niemniej, moim zdaniem to dobry, wciągający film, który ogląda się do końca z przyjemnością. Film można obejrzeć na SkyShowtime w ramach abonamentu (dostępny jest także do wypożyczenia np. na Amazon Prime Video).

Ocena Civil.pl: 70%

Ocena: 54 F*** Marry Kill

"F** Marry Kill" to komedia, której fabuła łączy zawiera elementy thrillera. Film, wyreżyserowany przez Laurę Murphy, koncentruje się na Evie Vaugh (Lucy Hale), zapalonej wielbicielce tematyki "true crime". Po tym, jak przyjaciółki namawiają ją do założenia konta w aplikacji randkowej z okazji jej 30. urodzin, Eva niespodziewanie zostaje wciągnięta w prawdziwe śledztwo w sprawie seryjnego mordercy terroryzującego miasto, znanego jako "Swipe Right Killer". Gdy w jej ulubionym podcaście pojawiają się nowe szczegóły dotyczące morderstw, kobieta zaczyna podejrzewać, że jeden z trzech mężczyzn, z którymi się spotyka, może być zabójcą. W głównej obsadzie, obok wspomnianej już Lucy Hale, występują: Virginia Gardner (jako Kelly) i Brooke Nevin (jako Valerie), a także Samer Salem (Norman), Jedidiah Goodacre (Kyle) i Brendan Morgan (Mitch).

Produkcja na ekranach kin debiutowała w marcu 2025 roku. Film został oceniony dosyć przeciętnie na IMDb (5.3/10), zaś na Rotten Tomatoes zawodowi krytycy byli podzieleni: na 16 recenzji połowa jest pozytywna. To co się rzuca w oczy, to fakt że "F*** Marry Kill" jest przede wszystkim komedią, a wątki kryminalne są na dalszym planie. Łączenie tych dwóch genre nie zadziało jednak wystarczająco dobrze i całość nie do końca się broni, chyba że patrzy się na tę pozycję tylko i wyłącznie jak na lekki film komediowy, wówczas może on spełniać swoją rolę. Miłośnicy "prawdziwych" thrillerów będą jednak mocno zawiedzeni sięgając po ten tytuł. "F*** Marry Kill" można obecnie obejrzeć na Amazon Prime Video.

Ocena Civil.pl: 54%

Ocena: 50 Subservience (Uległość)

"Subservience" to futurystyczny thriller science fiction, którego akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. Główny bohater, Nick (Michele Morrone), zmagający się z chorobą żony (Madeline Zima) i obowiązkami domowymi, decyduje się na zakup androidki Alice (Megan Fox), zaprojektowanej jako pomoc domowa. Początkowo wszystko działa idealnie – Alice jest wydajna, posłuszna i wręcz zbyt doskonała. Jednak z czasem jej zachowanie zaczyna zagrażać Nickowi i jego rodzinie.

Film pochodzi z USA i miał premierę w 2024 roku. Thriller ten został dosyć przeciętnie oceniony przez widzów w IMDb (5.4/10) i podobnie przez krytyków (49% pozytywnych not zagregowanych w Rotten Tomatoes). Produkcja próbuje być czymś więcej niż tylko kolejną wariacją na temat buntującej się sztucznej inteligencji. Niestety, mimo ciekawych założeń, całość "przegrywa" przez przewidywalne schematy i fabularne uproszczenia. Megan Fox, choć często krytykowana za ograniczony wachlarz aktorski, w roli chłodnej, syntetycznej Alice wypada zaskakująco dobrze – może dlatego, że rola robota nie wymagała zbyt wielu emocji. "Subservience" jest "doskonale" przeciętny, ciężko znaleźć jakieś mocne argumenty by go obejrzeć, z drugiej jednak strony, jeżeli ktoś lubi tematy science fiction, to może po niego sięgnąć. Film dostępny jest na Amazon Prime Video.

Ocena Civil.pl: 50%

Ocena: 60 Night Always Comes (awsze przychodzi noc)

Lynette (Vanessa Kirby) to uboga mieszkanka Portland, która aby przetrwać, pracuje na kilku etatach, dorabiając także jako prostytutka. Kobieta na co dzień zajmuje się upośledzonym starszym bratem (Zack Gottsagen) i żyje ze swoją nonszalancką matką Doreen (Jennifer Jason Leigh). Aby ocalić rodzinny dom, rodzina musi spłacić zadłużenie w wysokości 25 tysięcy dolarów. Dysponująca tymi pieniędzmi Doreen, lekkomyślnie przepuszcza je na zakup nowego samochodu. Z racji tego, że ostateczny termin wpłaty pieniędzy mija następnego dnia o 9 rano, Lynette postanawia za wszelką zdobyć tę kwotę, rozpoczynając nocną "wędrówkę" podczas której w nielegalny sposób walczy o pieniądze, korzystając między innymi ze swoich dawnych i obecnych "kontaktów". Role epizodyczne w tym filmie zagrali: Randall Park, Michael Kelly i Eli Roth.

"Night Always Comes" to produkcja "własna" Netflixa, która zadebiutowała na tej platformie 15 sierpnia 2025 roku. Film dostał przeciętne oceny od widzów (5.9/10 w IMDb) i krytyków (52% pozytywnych opinii zagregowanych w Rotten Tomatoes). Moim zdaniem, należy przede wszystkim docenić rolę Vanessy Kirby, Brytyjka świetnie odnalazła się w roli biednej Amerykanki, która aby ocalić rodzinny dom jest gotowa w zasadzie na wszystko. Na minus zaliczam niewykorzystany potencjał i za mało emocji. Twórcy aby podkręcić atmosferę, dodali do scen "zegar", który pokazuje bieżącą godzinę (nie cały czas, tylko między scenami), jednak zabieg ten niewiele wniósł. Miejscami produkcja wieje nieco nudą i aż się prosi, by ten thriller nieco udynamicznić. Nie jest to oczywiście zły film, ale można go było zrobić (nieco) lepiej.

Ocena Civil.pl: 60%