The Hunted (Krwawe łowy)
Po awarii silnika na Morzu Śródziemnym, grupa uchodźców trafia na pokład luksusowej łodzi bogatych Europejczyków. Ci obiecują im schronienie na sielankowej wyspie, gdzie podejmują ich kolacją i obiecują oddać w ręce straży przybrzeżnej. Tyle że "cud" szybko zamienia się w koszmar, bo wybawcy okazują się bezwzględnymi myśliwymi, polującymi dla zabawy na ludzi. Uchodźcy, aby przeżyć muszą stoczyć nierówną walkę z uzbrojonymi po zęby krezusami, dla których polowanie na ludzi jest rozrywką. Główną rolę w tym filmie gra Lily Banda, jako Wael.
"The Hunted" to koprodukcja brytyjsko-belgijsko-francusko-grecka z 2024 roku (dialogi są głównie po angielsku). Film dostał przeciętne oceny od widzów na IMDb (5.0/10 na niespełna 700 głosów). Motyw horrorów bazujących na "polowaniu na ludzi" przewija się w kinematografii od dawna, przykładem podobnej produkcji jest chociażby świetny "The Hunt" z Betty Gilpin i Hilary Swank. Niestety, "The Hunted" to film dużo słabszy z kilku powodów: mała liczba postaci, ograniczona dramaturgia, brak przekonywujących antagonistów. Twórcy nie do końca też chyba wiedzieli jak zbudować główną postać protagonisty, czyli Wael, starano się przemycić jakieś drobne retrospekcje, jednak nie zrobiono tego w sposób wystarczająco dobry. W rezultacie powstał mocno przeciętny film akcji, z elementami thrillera i horroru. "The Hunted" można obecnie obejrzeć na Film Total (dodatkowa subskrypcja w ramach Amazon Prime Video).
Ocena Civil.pl: 50%
A Lonely Place to Die
Grupa pięciu alpinistów odnajduje w Górach Szkockich zakopaną w drewnianej skrzyni dziewczynkę pochodzenia bałkańskiego. Okazuje się, iż mała Anna jest ofiarą handlu żywym towarem a jej porywacze zrobią wszystko by ją odzyskać by następnie wymienić na okup. Bezbronni alpiniści stają stają się zwierzyną dla świetnych uzbrojonych i niesamowicie brutalnych bandytów. Główną rolę w tym filmie gra Australijka Mellisa George, która wciela się w postać Alison, pozostałe ważniejsze role obsadzają Brytyjczycy, pojawia się także czeski aktor Karel Roden.
Ten brytyjski film zaskakuje bardzo wysokim poziomem brutalności. Przy budżecie wynoszącym 4 mln dolarów pokazano masę brutalnych zabójstw. Bez wątpienia da się odczuć brytyjskość tej produkcji - właśnie za sprawą typowej jak na kino wyspiarskie dawce przemocy. Nie obyło się też bez gaf, np. w jednej ze scen wyraźnie było widać osobę (kamerzystę?), który stała na skraju lasu - a nie była ona związana w żaden sposób z fabułą. Sam film to typowa rzeźnia w głuszy. Sporo już takich produkcji powstało, ta jednak moim zdaniem nie jest najgorsza i miłośnicy ostrego kina na pewno ją docenią.
Ocena Civil.pl: 65%