The Walking Dead: Dead City (Season: 3)
Trzeci sezon "The Walking Dead: Dead City" kontynuuje wątki z poprzedniego, ale w obsadzie pojawiają się nowe nazwiska: Raúl Castillo (jako lekarz Luis), Aimee Garcia (jako Renata, siostra Luisa) oraz Jimmi Simpson (jako Dillard). Zmniejszony za to został udział Lisy Emery i Željko Ivanka. Kilka słów o fabule: Maggie buduje nową społeczność na Manhattanie, przy wsparciu Negana (który decyduje się zamieszkać w barze z ekscentrycznym Dillardem). Sezon ten bardzo mocno koncentruje się na losach Maggie i Negana oraz ich wzajemnej relacji. Przykładem tego jest kontrowersyjny odcinek "Genesis", którego akcja ma miejsce w "alternatywnej" rzeczywistości, w której nie doszło nigdy do epidemii Zombie. W odcinku tym Negan poznaje Maggie w bistro a całość utrzymana jest w formule czegoś na pograniczu dramatu a filmu romantycznego (z gościnnym udziałem Emily Kinney). Odcinek ten został najsłabiej oceniony w IMDb (6.0/10), co nie zmienia faktu, że reszta epizodów miała raczej wysokie noty.
Sezon trzeci, podobnie jak drugi składa się z ośmiu epizodów. W stosunku do poprzedniego jest wyraźnie lepszy i trzyma dosyć równy poziom. Jeffrey Dean Morgan i Lauren Cohan tworzą na ekranie bardzo zgrany duet protagonistów, o skrajnie odmiennych charakterach, ale doskonale się uzupełniających. Szkoda, że dopiero w trzecim sezonie, twórcy wykorzystali w pełni potencjał tych aktorów. Obecnie nie wiadomo jeszcze, czy powstanie czwarty sezon, ale po dobrym odbiorze trzeciego, są na to zapewne duże szanse. Oby się tak stało, bo choć "The Walking Dead" w różnych odsłonach ma już aż szesnaście lat, to ciągle jeszcze to uniwersum ma według mnie sens istnieć.
Ocena Civil.pl: 85%
Unhinged (Nieobliczalny)
Thriller z 2020 roku. Rachel (Caren Pistorius) to młoda, niezamożna, samotna matka, która jak co dzień przedziera się przez korki by odwieźć syna (Gabriel Bateman) do szkoły. Jej poranek komplikuje się, kiedy spóźniona w stresie trąbi na kierowcę, który nie rusza na zielonym świetle. "Strąbiony" kierowca to Tom Cooper (Russell Crowe), psychopata który dzień wcześniej w brutalny sposób zamordował byłą żonę i jej kochanka. Po incydencie na drodze, za swój nowy cel bierze Rachel, robiąc wszystko by zniszczyć jej "dzień", a tak naprawdę zrujnować życie.
"Unhinged" został wyprodukowany za 33 miliony dolarów a jego box office to nieco ponad 44 miliony, liczby te nie robią wrażenia, ale trzeba wziąć poprawkę, że film trafił do kin latem 2020 roku, a więc w pierwszej fazie pandemii. Produkcja została w miarę dobrze oceniona przez widzów (6.0/10 w IMDb) i "tak sobie" przez krytyków (48% pozytywnych recenzji na 207 zagregowanych w Rotten Tomatoes). Moim zdaniem ten thriller naładowany został sporą dawką emocji a Rusell Crowe stworzył ciekawą kreację antagonisty. Przeszkadzać może nieco przerysowana fabuła, niektóre sceny i wydarzenia na ekranie są nielogiczne, jednak konwencja filmu (wydarzenia dzieją się tego samego dnia) nieco to usprawiedliwia, bo na ekranie po prostu dzieje się bardzo dużo. Zaskakiwać może olbrzymia dawka brutalności jak na tego typu produkcję, niektóre sceny są po prostu "ostre". Przez ostatnie kilka lat "Unhinged" przewinął się przez różne platformy VOD, obecnie jest dostępny w ramach Amazon Prime Video.
Ocena Civil.pl: 61%