Faces of Death (Oblicza śmierci)
"Faces of Death" to horror będący nową wersją filmu z 1978 roku, w którym Margot Romero (Barbie Ferreira) pracuje jako moderatorka treści na platformie internetowej. Pewnego dnia trafia na nagrania przedstawiające wyjątkowo brutalne morderstwa, które zaczynają przypominać sceny z kultowego "Faces of Death". Kiedy kolejne materiały pojawiają się w internecie, Margot próbuje ustalić, czy są one tylko inscenizacjami, czy też ktoś rzeczywiście publikuje prawdziwe zabójstwa. Wkrótce zaczyna prowadzić własne śledztwo, które doprowadza ją do twórcy nagrań, Arthura Spevaka (Dacre Montgomery). W obsadzie pojawia się również Charli XCX jako jedna ze współpracownic Margot. Film próbuje przy okazji wykorzystać temat fascynacji brutalnymi treściami publikowanymi w internecie i tego, jak łatwo odbiorcy przyzwyczajają się do przemocy.
"Faces of Death" jest niewątpliwie dość oryginalnym pomysłem, ale moim zdaniem film został nieco przekombinowany i przez sporą część seansu trudno się nim naprawdę zainteresować. Fabuła momentami staje się zbyt kuriozalna, a kolejne wydarzenia nie zawsze przekonują, przez co napięcie zamiast rosnąć zaczyna słabnąć. Twórcy mieli ciekawy punkt wyjścia i próbują powiedzieć coś o fascynacji przemocą w internecie, jednak historia nie jest na tyle wciągająca, żeby ten pomysł odpowiednio wykorzystać. Film został oceniony na 5.8/10 w IMDb, ale w Rotten Tomatoes, na ponad 120 zagregowanych opinii zawodowych krytyków, aż 69% z nich jest pozytywna. Ciekawostką jest fakt, że zdjęcia do filmu zakończono w maju 2023 roku (poza ujęciami typu pick-up), a sama premiera miała miejsce dopiero 3 lata później. Film miał budżet wynoszący skromne 7.4 mln i jeszcze skromniejszy box office wynoszący zaledwie 2.6 mln dolarów.
Ocena Civil.pl: 50%
House of Spoils (Szefowa)
Jak co roku, Amazon w okresie przed Halloween publikuje na swojej platformie produkcje własne, wyprodukowane przez Jasona Bluma w ramach jego firmy Blumhouse. "House of Spoils" to oczywiście horror, ale z dosyć ciekawą obsadą. Szef kuchni (Ariana DeBose, laureatka Oscara z 2022 roku za rolę drugoplanową w "West Side Story") porzuca dobrze płatną prace w "mieście" u niejakiego Marcello (Marton Csokas) po to by stworzyć od nowa, wykwitną restauracje na peryferiach, w którą pieniądze zainwestował jej znajomy Andres (Arian Moayed). Główna bohaterka zastaje swoje nowe miejsce pracy w opłakanym stanie, jednak nie sam stan budynku (i jego wyposażenia będzie) stanowił dla niej największy problem. Rolę długoplanową w tym filmie gra Barbie Ferreira.
"House of Spoils" nie spodobał się widzom, obecna jego ocena to słabe 4.8/10 w IMDb, z kolei na 31 (obecnie) zagregowanych recenzji w Rotten Tomatoes tylko 48% z nich jest pozytywnych. Co więc poszło nie tak? Moim zdaniem ten horror jest po prostu ... nudny. Sama fabuła koncentruje się w pewnym stopniu na wątkach kulinarnych (które nie zostały w pomyślany sposób wyeksponowane) oraz dążeniu do sukcesu głównej bohaterki (która poświęca niemalże wszystko by stworzyć restauracje jej marzeń), do tego należy dodać wątki typowe dla horroru (bazujące raczej na dosyć prostych schematach). W rezultacie powstaje film w zasadzie o niczym, będący efektem niezbyt przemyślanego scenariusza i braku odpowiedzi na zasadnicze pytanie: "jaki film robimy?". Ciekawostką jest także fakt, że Marton Csokas będący w obsadzie tego filmu (i wymieniony w czołówce na jej końcu jako gwiazda) gra w jednej z pierwszych scen (krótką rolę), by później pojawić się w filmie ... w zasadzie w charakterze statysty – co również rodzi wątpliwość, czy scenarzyści w ogóle przemyśleli postać w którą miał się wcielić? Ten film to według mnie spore rozczarowanie.
Ocena Civil.pl: 45%