A House on the Bayou (Dom na mokradłach)
Amerykański horror z 2021 roku współprodukowany przez "Blumhouse Television". Małżeństwo z problemami (Angela Sarafyan i Paul Schneider) oraz ich córka (Lia McHugh) jadą na wakacje do odosobnionej posiadłości w Luizjanie, by "odbudować relacje". Na miejscu napięta sytuacja pomiędzy parą się utrzymuje, ale szybko pojawiają się sąsiedzi: 18-latek wraz ze swoim dziadkiem, którzy zaczynają się dziwnie zachowywać, generując przerażenie wśród głównych bohaterów.
Film zebrał przeciętne oceny w IMDb (skromne 5.6/10) i w tym wypadku wydają się one być za wysokie, bo "A House on the Bayou" zawodzi zarówno jako horror jak i thriller. Nie ma w nim czego, co zasługiwałoby na nazwanie tej produkcji "horrorem", to nawet koło horroru nie leżało. Całość przypomina raczej nieudolną podróbę "American Horror Story", w którym skądinąd Angela Sarafyan kiedyś występowała. Jako thriller film także całkowicie rozczarowuje, jest do bólu przewidywalny i schematyczny. W zasadzie ten film nadaje się tylko dla najbardziej zagorzałych fanów Angeli Sarafyan, choć pochodząca z Armenii Amerykanka, w ostatnich latach wystąpiła w bardzo wielu produkcjach (lepiej ocenianych, np. w najnowszej odsłonie "Supermana"), więc i ten argument jest mocno naciągany. Niemniej, dla porządku wspomnę, że "A House on the Bayou" jest dostępny np. na SkyShowtime.
Ocena Civil.pl: 35%
The Lodge (Domek w górach)
Richard Hall (Richard Armitage) to mężczyzna w średnim wieku, który pomimo posiadania dwójki dzieci, postanawia porzucić swoją dotychczasową żonę Laurę (Alicia Silverstone) i "wymienić ją" na młodą kobietę o imieniu Grace (Riley Keough). Laura nie mogąc znieść upokorzenia, popełnia samobójstwo, powodując traumę u swoich małoletnich dzieci. Mija sześć miesięcy, Richard pomimo dramatu, nie rezygnuje ze związku z Grace, mało tego, zmusza swoje dzieci: Mię i Aidena do spędzenia Świąt Bożego Narodzenia w rodzinnym domku w lesie wraz z przyszłą macochą. "Głowa rodziny" zamierza po dowiezieniu wszystkich na miejsce, opuścić domek, zostawiając swoje pociechy z macochą.
"The Lodge" dostał w miarę dobre oceny od widzów (6/10 w IMDB) oraz sporo lepsze od krytyków (74% pozytywnych opinii w Rotten Tomatoes). Na wstępie trzeba powiedzieć, że to produkcja bardzo ciężka i mroczna, dedykowana koneserom mocnego kina. Twórcy postarali się o oddanie klimatu, akcja ma miejsce w mrocznym domku, położonym na skraju polany. Nie brakuje także emocji i co najważniejsze, pomysłu na scenariusz (napisanego przez austriacki duet: Veronikę Franz i Severina Fiala, mających na koncie scenariusz do filmu nominowanego do Oscara, w pracy nad scenariuszem brał udział także Sergio Casci). Plusem tego filmu jest niewątpliwie potężna dawka emocji i ciekawa obsada. Riley Keough to młoda aktorka występująca głównie w horrorach i thrillerach, "The Lodge" to także okazja do przypomnienia sobie o Alicii Silverstone (aktorki popularnej kilkanaście lat temu i nominowanej między innymi do Złotego Globa). Obecnie film można obejrzeć np. na HBO GO. Czy warto? Tak, jeżeli lubi się mocne kino.
Ocena Civil.pl: 73%