Whistle (Dźwięk śmierci)
"Whistle" to kanadyjsko-irlandzki horror z 2025 roku. Kilka słów o fabule: grupa nastoletnich outsiderów przypadkowo trafia na przeklęty artefakt — starożytny aztecki gwizdek, którego przeraźliwy dźwięk przywołuje ich własne przyszłe śmierci, materializujące się jako bezlitosne zjawy polujące na każdego z nich. Film, wyreżyserowany przez Corina Hardy’ego, wpisuje się w nurt teen‑horroru z elementami folk horroru i body horroru. W obsadzie znajdują się: Dafne Keen (jako Chrys Willet), Sophie Nélisse (jako Ellie Gains) oraz Sky Yang (jako Rel Taylor), a w rolach drugoplanowych pojawiają się m.in. Michelle Fairley i Nick Frost.
Produkcja została słabo oceniona przez widzów (5.2/10 w IMDb) oraz dobrze przez krytyków (62% pozytywnych opinii w Rotten Tomatoes). W mojej ocenie „Whistle” to horror, który miał dobry pomysł, ale nie potrafił go wykorzystać. Pierwsze 20 minut buduje naprawdę mocny klimat — tajemniczy artefakt, niepokojące dźwięki, narastające poczucie zagrożenia. Niestety później film wpada w dobrze znane schematy teen‑horroru, momentami przypominając mieszankę "Final Destination" i "Smile", ale bez ich świeżości i klimatu. Sceny grozy są nierówne: kilka pomysłowych i brutalnych sekwencji robi wrażenie, lecz większość to po prostu powtarzanie dobrze znanych schematów z podobnych filmów. Podsumowując: "Whistle" to film bardzo schematyczny, miksujący motywy z innych horrorów, lecz bez większego polotu. Produkcję można obecnie obejrzeć na Canal+.
Ocena Civil.pl: 54%
47 Meters Down: Uncaged (Podwodna pułapka 2: Labirynt śmierci)
"47 Meters Down: Uncaged" to sequel filmu z 2017 roku jednak opowiadający inną historię z nowymi aktorami. Cztery nastolatki (w tym dwie przyszywane siostry) próbują atrakcyjnie spędzić weekend nurkując i zwiedzając podwodne miasto Majów. Nieśmiała Mia (Sophie Nélisse), jej przyszywana siostra Sasha (Corinne Foxx), Nicole (Sistine Stallone, córka Sylvestra i Alexa (Brianne Tju) narażają się na śmiertelne niebezpieczeństwo, bo między pozostałościami zalanej osady kręci się głodny żarłacz biały.
Produkcja debiutowała w 2019 roku i przy budżecie wynoszącym 12 mln zdołała zarobić prawie 47 mln, jednocześnie zbierając słabe oceny od widzów (5.0/10 w IMDb) oraz mieszane od krytyków (45% pozytywnych opinii zamieszczonych na Rotten Tomatoes spośród 89). Autorzy tego filmu niezbyt skupili się na realiach nurkowania, stąd też znawcy tematów wytknęli szereg błędów związanych z tą tematyką. Ok, to jeszcze jest do przełknięcia, podobnie jak problemy z aspektami geograficznymi, biologicznymi i historycznymi. Jako horror "47 Meters Down: Uncaged" ma lepsze i gorsze momenty, bo zawiera kilka dramatycznych scen, jednak przez większość czasu emocji jest zdecydowanie za mało. Choć sam film trwa zaledwie 90 minut, to jest daleki od wbicia widza w fotel, jednak intryguje do dobrnięcia do końca, aby sprawdzić jak się to wszystko skończy. Produkcja jako horror survivalowy plasuje się przeciętnie, ale da się ją obejrzeć. Film trafił do polskiej wersji Amazon Prime jako "Amazon Exclusive" i tam też obecnie można go obejrzeć.
Ocena Civil.pl: 55%