Whistle (Dźwięk śmierci)
"Whistle" to kanadyjsko-irlandzki horror z 2025 roku. Kilka słów o fabule: grupa nastoletnich outsiderów przypadkowo trafia na przeklęty artefakt — starożytny aztecki gwizdek, którego przeraźliwy dźwięk przywołuje ich własne przyszłe śmierci, materializujące się jako bezlitosne zjawy polujące na każdego z nich. Film, wyreżyserowany przez Corina Hardy’ego, wpisuje się w nurt teen‑horroru z elementami folk horroru i body horroru. W obsadzie znajdują się: Dafne Keen (jako Chrys Willet), Sophie Nélisse (jako Ellie Gains) oraz Sky Yang (jako Rel Taylor), a w rolach drugoplanowych pojawiają się m.in. Michelle Fairley i Nick Frost.
Produkcja została słabo oceniona przez widzów (5.2/10 w IMDb) oraz dobrze przez krytyków (62% pozytywnych opinii w Rotten Tomatoes). W mojej ocenie „Whistle” to horror, który miał dobry pomysł, ale nie potrafił go wykorzystać. Pierwsze 20 minut buduje naprawdę mocny klimat — tajemniczy artefakt, niepokojące dźwięki, narastające poczucie zagrożenia. Niestety później film wpada w dobrze znane schematy teen‑horroru, momentami przypominając mieszankę "Final Destination" i "Smile", ale bez ich świeżości i klimatu. Sceny grozy są nierówne: kilka pomysłowych i brutalnych sekwencji robi wrażenie, lecz większość to po prostu powtarzanie dobrze znanych schematów z podobnych filmów. Podsumowując: "Whistle" to film bardzo schematyczny, miksujący motywy z innych horrorów, lecz bez większego polotu. Produkcję można obecnie obejrzeć na Canal+.
Ocena Civil.pl: 54%
Fighting with My Family (Na ringu z rodziną)
Komedia biograficzna opowiadająca o losach angielskiej rodziny z Norwich żyjącej tylko i wyłącznie wrestlingiem. Patrick Knight (Nick Frost) to głowa rodziny, mająca kryminalną przeszłość a jego żona Julia (Lena Headey) także miała nieciekawą przeszłość. Dzieci Państwa Knight czyli Saraya (genialna Florence Pugh) oraz Zak (Jack Lowden) od najmłodszych lat interesują się tylko wrestlingiem i codziennie marzą o dostaniu się do WWE czyli elitarnej organizacji wrestlingowej. Na co co dzień rodzina Knightów musi jednak dorabiać na podrzędnych widowiskach. Sytuacja zmienia się po tym jak promotor tego sportu, Hutch Morgan (Vince Vaughn) po obejrzeniu video z wyczynami nietypowej rodzinki zaprasza Sarayę i Zaka na eliminację do Londynu. Ostatecznie Morgan oferuje jednak tylko Sarayi kontynuowanie kariery w USA, co stawia dziewczynę przed wyborem: kariera czy rodzina. Rolę dalszego planu w tym filmie gra Dwayne Johnson (będący także jednym z producentów).
Brytyjsko-amerykańska koprodukcja to jeden z lepszych filmów jakie widziałem w ostatnich miesiącach. Oparte na faktach "Fighting with My Family" zawiera potężną dawkę solidnego angielskiego humoru, jednak poza śmiechem produkcja ta niesie pozytywne przesłanie. Kolejna zaleta to świetna gra aktorska. Florence Pugh prezentuje się po prostu genialnie a wspierający ją brytyjscy i amerykańscy aktorzy także odwalili kawał świetnej roboty. Film otrzymał aż 93% pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes i ocenę 7.1/10 od widzów w IMDB. Ocena widzów uznaję za nieco zbyt surową w tym wypadku, ta komedia biograficzna zasłużyła na nieco lepsze noty. "Fighting with My Family" można obecnie obejrzeć np. w HBO GO i naprawdę warto to zrobić.
Ocena Civil.pl: 81%