Bad Words
Jason Bateman po obu stronach kamery. Guy Trilby to życiowy nieudacznik, który postanawia powetować sobie swoje życiowe niepowodzenia, startując w konkursie dla dzieci, który polega na literowaniu trudnych wyrazów. Aby dodatkowo dodać pikanterii całej sprawie, Trilby stosuje wobec swoich 10-letnich rywali ... nieczyste zagrywki. Sam udział 40-latka w konkursie dla dzieci, który jest transmitowany na cały kraj, doprowadza do furii organizatorów zawodów. Trilby zjednuje sobie zaś 9-latka pochodzenia hinduskiego, którego deprawuje po to ... by chłopiec nie wygrał konkursu.
"Bad Words" to dosyć pikantna komedia, trwająca 89 minut. Sam film pozbawiony jest jakieś głębszej logiki, wypada jednak korzystnie, ze względu na sporą dawkę ostrych dialogów. Jason Bateman to weteran komediowy o bardzo bogatym dorobku (między innymi zagrał w "Horrible Bosses" - polski tytuł: "Szefowie, Wrogowie") - tym razem poradził sobie jako reżyser (wcześniej próbował swoich sił za kamerą filmując pojedyncze odcinki seriali telewizyjnych) oraz odtwórca głównej roli.
Ocena Civil.pl: 60%
Horrible Bosses
Czarna komedia o trójce pracowników - znajomych, którzy na co dzień mają problemy ze swoimi szefami. Nick Hendricks (Jason Bateman) pracuje w branży finansowej i tyra od lat by zostać wiceprezesem, jego szef Harken (Kevin Spacey) nie tylko go awansuje, ale też gnębi i poniża na każdym kroku. Z kolei Dale (Charlie Day) pracuje jako pomoc dentystyczna i jest nieustannie molestowany przez swoją szefową Julię (Jennifer Aniston), zaś Kurt (Jason Sudeikis) ma problem z uzależnionym od kokainy Bobbym (Colin Farrell), który odziedziczył firmę po ojcu i robi wszystko by ją zniszczyć. Panowie postanawiają zabić swoich pracodawców, jednak kompletnie nie mają pojęcia jak to zrobić, co oczywiście ściąga na nich masę kłopotów i nieoczekiwanych zdarzeń.
Ta przyzwoita komedia kryminalna trzyma dobry poziom, wraz z paradą gwiazd które w niej występują. Mi najbardziej podobał się mega profesjonalny jak zwykle Kevin Spacey, jednak pozostali też trzymają poziom. Warta obejrzenia komedia, oczywiście powielająca pewne schematy, nie tak śmieszna jak choćby Hangover.
Ocena Civil.pl: 65%