Honey Don't! (Kochanie, nie!)
Akcja filmu ma miejsce w Bakersfield w Kalifornii, gdzie prywatna detektyw Honey O’Donahue (Margaret Qualley) rozwiązuje sprawę serii dziwnych zgonów powiązanych z lokalnym kościołem — to punkt wyjścia najnowszego filmu Ethana Coena. Obsada jest mocna: Aubrey Plaza jako MG Falcone, Chris Evans w roli charyzmatycznego, ale podejrzanie śliskiego pastora, a w tle galeria typowych dla Coenów osobliwości. Film miesza kryminał, czarną komedię i elementy whodunnit, a całość utrzymana jest w lekkim, nieco absurdalnym tonie.
Film został słabo oceniony w IMDb (5.2/10) oraz uzyskał tylko 45% pozytywnych not od zawodowych krytyków (zagregowanych w Rotten Tomatoes). Cały film trwa zaledwie 89 minut. Zacznę od plusów: jakim jest niewątpliwie obsada, pełna gwiazd (także na dalszym planie) i ... to by było na tyle, jeżeli chodzi o mocne strony "Honey Don't!". Słabych stron jest za to znacznie więcej. Przede wszystkim zupełnie niewciągająca fabuła i w ogóle nieangażujący wątek kryminalny. Pomimo, że film jest krótki, to widać że Coen nie miał pomysłu jak zapełnić te niespełna 1.5h, oglądamy więc wiele wątków pobocznych, nic niewnoszących rozmów pobocznych oraz mnóstwo scen erotycznych. Gdyby nie wspomniana już obsada, nie byłoby żadnego powodu by ten film obejrzeć, ale nawet z nią, pozycja jest raczej tylko dla miłośników twórczości Ethana Coena. "Honey Don't!" można obecnie obejrzeć na SkyShowtime.
Ocena Civil.pl: 35%