The Devil's Mouth (Usta Diabła)
"The Devil's Mouth" to amerykański horror (będący produkcją własną Amazona) z 2026 roku opowiadający o grupie młodych ludzi, którzy podczas wakacji w Tajlandii postanawiają zwiedzić zalany system jaskiń. Wyprawa szybko zamienia się w walkę o przetrwanie, gdy okazuje się, że w podziemnym labiryncie czyha śmiertelne zagrożenie. Film wyreżyserował Jeff Wadlow, a w głównych rolach wystąpili Kathryn Newton, Lana Condor oraz Gavin Casalegno. Produkcja zadebiutowała w Internecie 29 lipca 2026 roku.
Moim zdaniem "The Devil's Mouth" jest produkcją, która bardzo przypomina 47 Meters Down: Uncaged, jednak pod niemal każdym względem wypada od niej słabiej. Największym problemem filmu jest przewidywalny scenariusz, który praktycznie od początku nie oferuje żadnych niespodzianek. Również ujęcia rozgrywające się w jaskiniach szybko stają się monotonne i zamiast budować napięcie zaczynają nużyć. Nie pomaga również sztuczna gra aktorska, przez którą trudno przejąć się losem bohaterów. Szkoda, ponieważ sam pomysł na wykorzystanie zalanych jaskiń miał spory potencjał, jednak twórcy nie potrafili go odpowiednio wykorzystać. Jeśli ktoś lubi filmy z serii47 Meters Down: Uncaged, może spróbować obejrzeć i "The Devil's Mouth", ale warto przygotować się na znacznie mniej emocji. Produkcja jest obecnie (i pewnie już tak pozostanie) kiepsko oceniana w IMDb (aktualna nota to 4.9/10). Film dostępny jest na Amazon Prime Video.
Ocena Civil.pl: 40%
Ready or Not 2: Here I Come (Zabawa w pochowanego 2)
"Ready or Not 2: Here I Come" (2026) to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z pierwszej części, w której Grace MacCaullay (Samara Weaving) ledwo uchodzi z życiem po rytuale rodziny Le Domas. Tym razem, zamiast odetchnąć w szpitalu, bohaterka zostaje wraz ze swoją siostrą Faith (Kathryn Newton) porwana przez rywalizujące dynastie satanistyczne, które – zgodnie z zasadami nowej "gry" – polują na nią aż do świtu, walcząc o władzę w globalnym kabale. Film rozwija świat przedstawiony: pojawia się nowa rodzina Danforthów, a w obsadzie dołączają m.in. Elijah Wood (The Lawyer), Sarah Michelle Gellar (Ursula Danforth), David Cronenberg (Chester Danforth), Shawn Hatosy (Titus Danforth) czy Kevin Durand (Bill Wilkinson).
Film ma co prawda wyższy budżet niż jedynka, ale dalej niezbyt wysoki (14 mln dolarów, przy box office niespełna 43 milionów). "Ready or Not 2: Here I Come" zostało nieznacznie gorzej ocenione w IMDb (6.5/10) i dość dobrze przez zawodowych krytyków (75% pozytywnych opinii zagregowanych w Rotten Tomatoes). Druga część jest wyraźnie większa, głośniejsza i bardziej rozbudowana niż część z 2019 roku, ale niekoniecznie lepsza. Rozszerzenie fabuły – choć początkowo ciekawe – odbiera historii tę prostą, klaustrofobiczną energię, która napędzała oryginał. Obie części zostały wyreżyserowane przez te same osoby: Matta Bettinelli-Olpina i Tylera Gillett, za scenariusz też odpowiadał ten sam duet (Guy Busick i R. Christopher Murphy) i oglądając sequel ma się wrażenie, że twórcy postarali się "by nie zepsuć", jednak całość sprawia wrażenie mocno przekombinowanej. Film można obecnie obejrzeć na Disney+.
Ocena Civil.pl: 65%
Abigail
Horror z elementami czarnej komedii z 2024 roku. Sześciu (nieznających siebie wzajemnie) kryminalistów zostaje zatrudnionych przez niejakiego Lamberta (Giancarlo Esposito) do porwania dla okupu młodej baletnicy o imieniu Abigail (Alisha Weir). Po dokonaniu porwania, grupa ma za zadanie przetrzymać ofiarę przez 24 godziny (do czasu opłacenia okupu) w odludnej posiadłości. Sprawy komplikują się, kiedy porywacze dowiadują się kogo właściwie porwali. Film posiada bardzo znaną obsadę, w rolę porywaczy wcielają się między innymi: Melissa Barrera, Dan Stevens, Kathryn Newton, Kevin Durand czy Angus Cloud (dla którego był to jeden z ostatnich w życiu występów, aktor zmarł w 2023 roku).
"Abigail" debiutował na ekranach kin w kwietniu 2024 roku, zdobywając uznanie wśród zawodowych krytyków (na 222 noty zagregowane w Rotten Tomatoes aż 83% z nich jest pozytywnych) oraz dobre oceny od widzów (6.6/10 w IMDb). Film przy sensownym budżecie wynoszącym 28 mln dolarów zarobił niespełna 43 mln, co samo w sobie może nie robić wrażenia, ale trzeba mieć z tyłu głowy, że obecnie coraz ciężej (przy konkurencji ze strony VOD) wykręcić świetny box office. Moim zdaniem ten horror jest bardzo dobry i mocno wyróżnia się na tle konkurencji. Przede wszystkim tym, że posiada dobrą obsadę (w tym świetną rolę Alishy Weir) oraz ciekawą, dosyć nieszablonową fabułę. Scenarzyści czerpali z różnych konwencji i motywów, dzięki czemu powstał dosyć oryginalny film, który bardzo przyjemnie się ogląda (choć oczywiście nie zabrakło całej masy niesamowicie brutalnych scen, dobitnie przypominających o genre tego filmu). "Abigail" można obecnie obejrzeć np. w ramach abonamentu SkyShowtime.
Ocena Civil.pl: 75%
Freaky (Piękna i Rzeźnik)
"Freaky" to komedia z elementami horroru (kino slasherowe) i thrillera z 2020 roku. Rzeźnik (Vince Vaughn) to lokalny seryjny morderca, biorący sobie na cel nastolatków. Podczas jednego z napadów, poza poczwórnym morderstwem, człowiek ten rabuje zabytkowy sztylet o nazwie "La Dola". Podczas kolejnego ataku, morderca bierze sobie na cel Millie (Kathryn Newton), sympatyczną, nieco nieśmiałą dziewczynę, którą zamierza zgładzić ukradzionym uprzednio sztyletem. Okazuje się jednak, że broń ma nadprzyrodzone moce i zamienia ciała głównych bohaterów. W ciele młodej licealistki osadza się seryjny morderca, podczas gdy dziewczyna przejmuje ciało prawie 2 metrowego mordercy.
Film ten został wyprodukowany przez Blumhouse Productions Jasona Bluma i spodobał się widzom i jeszcze bardziej krytykom (aż 83% pozytywnych opinii w Rotten Tomatoes). Trzeba przyznać, że pomimo skromnego budżetu (raptem 6 mln dolarów) ta komedia wypada bardzo przyzwoicie na wielu polach. Vince Vaughn grający nastolatkę – naprawdę bawi, podczas gdy słodka Kathryn Newton jako bezwzględna morderczyni także wypada świetnie. Można oczywiście sporo zarzucić fabule tego filmu, jednak "Freaky" to lekka komedia, wymieszana z bardzo brutalnymi scenami z typowych slasherów i ogląda się ją naprawdę płynnie. Reżyser i scenarzysta: Christopher Landon ma na swoim koncie inne udane filmy tego typu, jak choćby "Happy Death Day" i trzeba uczciwie przyznać, że człowiek ten zna się na swoim fachu.
Ocena Civil.pl: 67%
Blockers (Strażnicy cnoty)
Trójka rodziców: Lisa (Leslie Mann), Mitchell (John Cena) oraz Hunter (Ike Barinholtz) odkrywa, że ich córki chcą stracić dziewictwo podczas balu maturalnego. Przerażeni tą wizją postanawiają "działać" aby do tego nie dopuścić, śledząc swoje pociechy i kontrolując je podczas nocy balu. Córki, czyli Julie (Kathryn Newton), Kayla (Geraldine Viswanathan) oraz Sam (Gideon Adlon) planują ze swoimi chłopakami niezapomnianą noc, choć same nie wiedzą jak wydarzenia się potoczą. Jak łatwo wywnioskować z tego opisu oraz udziału Ike Barinholtz jest to komedia absurdu z ostrymi żartami, jadąca po bandzie.
"Blockers" można obecnie obejrzeć na Canal+, produkcja kosztowała 21 mln dolarów i przyniosła zwrot w wysokości 94 mln. Trzeba jasno sobie powiedzieć, że nie jest to zła komedia, w serwisie Rotten Tomatoes na 209 recenzji aż 83% było pozytywnych do tego dochodzi ocena 6.2 w serwisie IMDB.com. Do zalet zaliczam przede wszystkim dużą lekkość, po prostu włączając ten film można wyłączyć myślenie, bo ta komedia nie wymaga skupienia. Kilka scen naprawdę jest śmiesznych. Do tego dochodzi dobrze dobrana obsada. Ike Barinholtz grywa bardzo często w komediach i jest pewnego rodzaju specjalistą w tym zakresie. John Cena też odnalazł się w tego typu lekkiej komedii. Jeżeli chodzi o młodsze aktorki to mi najbardziej przypadła do gustu rola Gideon Adlon (córka Pameli Adlon), która urzeka wdziękiem. Ciężko wskazać jakieś poważne wady tego filmu, bo w kategorii ostrej komedii bez trzymanki wyróżnia się jakością. Nie jest oczywiście kultowe dzieło, wyznaczające nowe trendy, ale na pewno solidny przedstawiciel swojego wąskiego gatunku.
Ocena Civil.pl: 72%