Triple Threat (Potrójne zagrożenie)
Film akcji z 2019 roku będący koprodukcją: Tajlandii, Chin, Stanów Zjednoczonych i Francji. Kilka słów o fabule: Payu (Tony Jaa) – były członek tajskich służb specjalnych oraz Long Fei (Tiger Chen) – były członek chińskich służb specjalnych, zostają zwerbowani do misji "humanitarnej" przez niejakiego Devereaux (Michael Jai White), mającej na celu odbicie zakładnika. Podczas misji okazuje się, że akcja to tak naprawdę brutalny napad na tajną placówkę MI6, a zakładnikiem okazuje się być międzynarodowy terrorysta Collins (Scott Adkins), po którego uwolnieniu, Payu i Long Fei zostają zostawieni na pewną śmierć jako "niewygodni świadkowie". W wyniku ataku ginie także żona indonezyjskiego żołnierza: Jaki (Iko Uwais) a on sam zostaje ranny. Jaka poprzysięga zemstę i udaje mu się dotrzeć do Payu i Long Fei, z którymi dochodzi do porozumienia i wspólnie postanawiają zemścić się na Collinsie i jego ludziach za doznane krzywdy. Azjaci realizując swój plan, przy okazji podejmują się obrony chińskiej filantropki Tian Xiao Xian (Celina Jade), która staje się kolejnym celem bezwzględnego terrorysty.
Rzadko się zdarza by film akcji miał aż tak rozbudowaną fabułę oraz tak wiele różnych postaci o dużym znaczeniu dla fabuły. Na tym tle "Triple Threat" stanowi pewien wyjątek. Film posiadał także dosyć wysoki (jak na swój gatunek) budżet, wynoszący 10 mln dolarów, ale jego box office stanowił ułamek tej kwoty. Produkcja została oceniona na 5.6/10 w IMDb przez widzów, ale z kolei w oczach zawodowych krytyków wypadła o wiele lepiej, na 33 zagregowane recenzje w Rotten Tomatoes aż 67% z nich było pozytywnych. W mojej opinii "Triple Threat" to kawałek niezłego, dosyć dynamicznego kina akcji. Nawet ta mocno przekombinowana fabuła niewiele przeszkadza w odbiorze całości, bo na ekranie dzieje się na tyle dużo, że można przymknąć oko na warstwę fabularną. Produkcję można obejrzeć np. na Film Total.
Ocena Civil.pl: 60%
Mile 22 (Eskorta)
Szpiegowski film akcji z 2018 roku. Podczas ataku jednostki specjalnej dowodzonej przez agenta CIA Jamesa Silvę (Mark Wahlberg) na kryjówkę FSB zlokalizowaną w USA, dochodzi do eskalacji przemocy, w wyniku której Amerykanie ponoszą straty i likwidują rosyjskich agentów. Następnie akcja przenosi się o 16 miesięcy do przodu, do fikcyjnego kraju wzorowanego na Indonezji, gdzie do Ambasady USA zgłasza się policjant Li Noor (Iko Uwais), posiadający zaszyfrowany dysk twardy z informacjami o położeniu śmiercionośnego cezu. Noor proponuje układ: podanie hasła do urządzenia w zamian za azyl i przetransportowanie go do USA, co wcale nie jest łatwe, ponieważ polują na niego jego pobratymcy uważający go za zdrajcę. Silva i jego zespół, nadzorowany zdalnie przez Bishopa (John Malkovich) otrzymują zadanie przetransportowania "żywej przesyłki" z Ambasady na lotnisko. Cała droga ma zając (tak jak tytuł filmu) 22 mile. Główna rolę żeńską w tym filmie gra Lauren Cohan, która wciela się w rolę agentki pracującej z Silvą. Pojawia się także gwiazda MMA – Ronda Rousey.
Film wg różnych źródeł miał kosztować od 35 do 60 mln dolarów i przyniósł zwrot w postaci 66 mln dolarów. Zapracował także na kiepskie opinie krytyków (ledwie 23% pozytywów w Rotten Tomatoes) i przeciętne w IMDB (6.1/10). Nie brakuje jednak opinii, które twierdzą iż "Mile 22" jest lepszy niż jest opisywany w recenzjach. Moim zdaniem trochę tak jest. Zaletą filmu jest duża dynamika, to w zasadzie 1.5h czystej akcji, przez co film ogląda się dosyć przyjemnie. Wahlberg gra tym razem mocno skomplikowaną postać, niestety partnerująca mu Lauren Cohan jest całkowicie nijaka, aktorka znana przede wszystkim z serialu "The Walking Dead" raczej nie zaliczy sobie występu w tym filmie do listy udanych ról. John Malkovich w roli typowo drugoplanowej jak zwykle za to trzyma poziom. Reasumując: "Mile 22" to dobry film akcji i warto go obejrzeć, pomimo że ma słabe recenzje krytyków.
Ocena Civil.pl: 73%