Zendaya

Poniżej znajdują się filmy i seriale powiązane z tagiem: Zendaya

Ocena: 80 Euphoria (Season: 3)

Trzeci, finałowy sezon "Euphorii" przenosi akcję pięć lat po wydarzeniach z liceum. Bohaterowie są już dorośli, rozproszeni, a ich drogi skręciły w zupełnie różne kierunki. Rue (Zendaya) próbuje utrzymać trzeźwość, ale jednocześnie zostaje wciągnięta w świat przestępczy jako kurierka narkotykowa. Jej dawne relacje – z Jules (Hunter Schafer), z rodziną, z przyjaciółmi – istnieją już tylko w szczątkowej formie, a każdy z bohaterów próbuje zbudować własną tożsamość w świecie, który nie przypomina już ich młodości. Maddy (Alexa Demie) pracuje jako menedżerka talentów, Cassie (Sydney Sweeney) i Nate (Jacob Elordi) szykują się do ślubu, Lexi (Maude Apatow) próbuje odnaleźć się w branży telewizyjnej, a Jules dryfuje między sztuką a destrukcyjnymi relacjami. W sezonie pojawia się także Adewale Akinnuoye-Agbaje jako Alamo Brown – bezwzględny właściciel strip clubu, prowadzący rozliczne brudne interesy. Eric Dane gra mniejszą rolę (aktor podczas produkcji zmagał się już z stwardnieniem zanikowym bocznym i zmarł w lutym 2026 roku). Angus Cloud, który zmarł w 2023 roku nie został w serialu "uśmiercony", jego postać odsiaduje wieloletnią karę więzienia i nie pojawia się na ekranie (poza krótkim ujęciem w ostatnim odcinku), ale jest wspominana w wielu scenach. W serialu ponownie pojawia się także Colman Domingo oraz między innymi ... Sharon Stone (w roli dalszego planu). Zabrakło natomiast między innymi Storm Reid i Barbie Ferreiry, które nie zdecydowały się zagrać w tej części.

W trzecim sezonie Euforii Sam Levinson wyraźnie zmienia kierunek – to już nie jest opowieść o nastolatkach zagubionych w emocjach, lecz o dwudziestokilkulatkach, którzy próbują poskładać swoje życie po latach chaosu. Serial skręca w stronę kryminału i dramatu o przestępczości zorganizowanej, a wątki związane z wiarą, przemocą i moralnością stają się dominujące. Sezon ten jest najbardziej kontrowersyjną odsłoną serialu. — i to widać od pierwszego odcinka. Serial traci część swojej tożsamości: zamiast emocjonalnego, wizualnie hipnotycznego dramatu o dorastaniu dostajemy brutalny, momentami przerysowany kryminał, w którym bohaterowie są rzucani w coraz bardziej ekstremalne sytuacje. Krytycy zwracają uwagę na chaotyczne tempo, problemy z charakterystyką postaci i brak spójności tonalnej. Zmiana kompozytora również nie przeszła bez echa — Zimmer tworzy muzykę świetną technicznie, ale kompletnie inną niż to, co budowało klimat poprzednich sezonów (gdy za muzykę odpowiadał Labrinth). "Euphoria" w tej odsłonie stała się po prostu kolejnym serialem kryminalnym w nieco hardcorowym wydaniu. Serial pełen jest brutalnych scen, egzekucji czy nawet tortur. Czy to był dobry kierunek? Widzowie stwierdzili, że nie: poszczególne epizody trzeciego sezonu zostały ocenione dużo niżej niż te z pierwszego czy drugiego. W mojej opinii dalej był to wciągający sezon, choć zupełnie inny niż poprzedni i tracący sporo ze swojego pierwotnego uroku.

Ocena Civil.pl: 80%

Ocena: 92 Euphoria (Season: 2)

Drugi sezon "Euphorii" ukazał się aż 2.5 roku po premierze pierwszego (po drodze były dwa odcinki specjalne, wyemitowane w okresie około-świątecznym w 2020 roku), co wcale nie osłabiło popularności tej produkcji z gatunku teen drama. Przeciwnie – od wyemitowania pierwszego odcinka drugiego sezonu, serial bije ponownie rekordy popularności. W skrócie, "Euphoria" opowiada o życiu uczennicy szkoły średniej Rue (w tej roli świetna Zendaya) i jej otoczeniu. Główna bohaterka zmaga się z uzależnieniem od narkotyków, które od lat wywraca jej młode życie do góry nogami. Poza tym serial traktuje o problemach współczesnej młodzieży, jednak nie w cukierkowy i przerysowany sposób, znany z innych produkcji teen drama. "Euphoria" to bardzo mocna produkcja dedykowana tylko widzom dorosłym, będąca jednym z najważniejszych pozycji HBO w ostatnich latach.

Twórcą amerykańskiej adaptacji jest młody reżyser i scenarzysta Sam Levinson. Adaptacji, ponieważ pierwotna wersja to izraelski miniserial z 2012 roku (który nie uzyskał jakiejkolwiek większej popularności). Oczekiwania przed drugim sezonem "Euphorii" (liczącej ponownie 8 odcinków) były ogromne i zostały one w pełni zaspokojone. W sezonie drugim rozłożono trochę inaczej akcenty postaci (więcej gra Sydney Sweeney, wcielająca się w postać Cassie), pojawili się także (nieliczni) nowi aktorzy, jednak ponownie całe show skleca świetnie grająca Zendaya. Najwyżej oceniany odcinek drugiej serii: "Stand Still Like the Hummingbird", to mistrzowski pokaz talentu tej młodej amerykańskiej aktorki, która nie ma jeszcze skończonych 26 lat, ale ma za to statuetkę Emmy oraz występy w kilku superprodukcjach. "Euphoria" rozkręciła kariery także innym aktorom, np. wspomnianej już Sweeney czy też Angusowi Cloudowi (grającego w serialu niesamowicie charakterystycznego Fezco). Co więcej można napisać? To świetny serial, który na szczęście będzie miał swój dalszy ciąg, bo już został zapowiedziany kolejny sezon. I bardzo dobrze.

Ocena Civil.pl: 92%

Ocena: 83 Dune (Diuna)

"Dune" to amerykański film science fiction oparty na powieści Franka Herberta z 1965 roku. Akcja ma miejsce w bardzo dalekiej przyszłości, w której dochodzi do zmiany władzy na planecie Arrakis, zasobnej w tzw. "przyprawę" czyli substancję poprawiającą żywotność i będącą niezbędna do podróży międzygalaktycznych. Nowi władcy planety, ród Atreides, reprezentowany przez księcia Leto (Oscar Isaac), jego konkubinę Jessicą (Rebecca Ferguson) oraz ich syna Paula (Timothée Chalamet), przybywają na nią, jednak sprawa ich władzy komplikuje się po tym, jak poprzedni władcy, ród Harkonnenów nie zamierza zrezygnować ze swoich wpływów. W filmie występują także takie gwiazdy kina jak: Zendaya, Josh Brolin, Stellan Skarsgård, Dave Bautista, Jason Momoa czy Javier Bardem.

Budżet tej produkcji to 165 mln dolarów, a obecne przychody około 400 mln. Zarówno sam budżet jak i tzw. box-office nie robią może wielkiego wrażenia, ale mówimy tutaj o filmie, który miał premię w czasach pandemii. "Dune" został bardzo dobrze oceniony przez widzów (8.1/10 w IMDb) oraz krytyków (83% pozytywnych not w Rotten Tomatoes) co moim zdaniem jest uzasadnione. Ta produkcja po prostu wbija w fotel i poraża swoim rozmachem oraz obsadą aktorską. To około 150 minut doskonałej rozrywki, choć oczywiście nie mogło się obyć bez drobnych wad. O ile lista aktorów zaangażowanych do produkcji robi wrażenie, to mocno zawodzi Timothée Chalamet w roli głównej, który odstaje nieco od swoich bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów na planie. Aktor wydaje się być zbyt mało wyrazisty w kontraście ze swoją filmową mamą, Rebeccą Ferguson i filmowym ojcem Oscarem Isaac'iem. Na dalszym planie jak zwykle wyróżnia się Javier Bardem czy Stellan Skarsgård. Trzymam kciuki za sequel, który niejako wymusza sam pełny tytuł filmu "Dune: Part One"... Oby takich epickich produkcji było jak najwięcej. "Dune" można obecnie obejrzeć w serwisach VOD, np. na Chili.

Ocena Civil.pl: 83%

Ocena: 83 Dune (Diuna)

"Dune" to amerykański film science fiction oparty na powieści Franka Herberta z 1965 roku. Akcja ma miejsce w bardzo dalekiej przyszłości, w której dochodzi do zmiany władzy na planecie Arrakis, zasobnej w tzw. "przyprawę" czyli substancję poprawiającą żywotność i będącą niezbędna do podróży międzygalaktycznych. Nowi władcy planety, ród Atreides, reprezentowany przez księcia Leto (Oscar Isaac), jego konkubinę Jessicą (Rebecca Ferguson) oraz ich syna Paula (Timothée Chalamet), przybywają na nią, jednak sprawa ich władzy komplikuje się po tym, jak poprzedni władcy, ród Harkonnenów nie zamierza zrezygnować ze swoich wpływów. W filmie występują także takie gwiazdy kina jak: Zendaya, Josh Brolin, Stellan Skarsgård, Dave Bautista, Jason Momoa czy Javier Bardem.

Budżet tej produkcji to 165 mln dolarów, a obecne przychody około 400 mln. Zarówno sam budżet jak i tzw. box-office nie robią może wielkiego wrażenia, ale mówimy tutaj o filmie, który miał premię w czasach pandemii. "Dune" został bardzo dobrze oceniony przez widzów (8.1/10 w IMDb) oraz krytyków (83% pozytywnych not w Rotten Tomatoes) co moim zdaniem jest uzasadnione. Ta produkcja po prostu wbija w fotel i poraża swoim rozmachem oraz obsadą aktorską. To około 150 minut doskonałej rozrywki, choć oczywiście nie mogło się obyć bez drobnych wad. O ile lista aktorów zaangażowanych do produkcji robi wrażenie, to mocno zawodzi Timothée Chalamet w roli głównej, który odstaje nieco od swoich bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów na planie. Aktor wydaje się być zbyt mało wyrazisty w kontraście ze swoją filmową mamą, Rebeccą Ferguson i filmowym ojcem Oscarem Isaac'iem. Na dalszym planie jak zwykle wyróżnia się Javier Bardem czy Stellan Skarsgård. Trzymam kciuki za sequel, który niejako wymusza sam pełny tytuł filmu "Dune: Part One"... Oby takich epickich produkcji było jak najwięcej. "Dune" można obecnie obejrzeć w serwisach VOD, np. na Chili.

Ocena Civil.pl: 83%

W sumie: 4 filmów/seriali