HBO

Poniżej znajdują się filmy i seriale powiązane z tagiem: HBO

Ocena: 67 Kimi

"Kimi" to produkcja własna HBO Max, dodana jako jedna z pierwszych do debiutującej w Polsce usługi o tym samym tytule. Angela Childs (Zoë Kravitz) to specjalistka IT pracująca zdalnie, która z powodu agorafobii (zaostrzonej poprzez izolację w czasie Covidu) nie wychodzi z domu. Podczas pracy natrafia jednak na potencjalne dowody zbrodni, które postanawia za wszelką cenę przeanalizować, nawet gdyby wiązało się to z koniecznością wyjścia z domu. Reżyserem tego filmu jest Steven Soderbergh.

"Kimi" (tytuł odnosi się do usługi informatycznej będącej fikcyjną konkurencją Alexy albo Siri) to film bazujący na znanym schemacie: kobiety uwięzionej we własnym domu, nie mogącej z powodu choroby z niego wyjść (motyw obecny chociażby w "The Wolf Hour"). Tym razem jednak za kamerą staje laureat Oscara (+ dwóch nominacji) a przed kamerą Zoë Kravitz, która za sprawą roli w najnowszym Batmanie bije rekordy popularności. Te dwa argumenty są w zasadzie wystarczające by ten film obejrzeć, ale można do tego dodać także doskonałe oceny krytyków (92% pozytywnych not w Rotten Tomatoes na 106 profesjonalnych recenzji) oraz dobre oceny od widzów (6.3/10 w IMDb). Moim zdaniem ten thriller, choć miejscami nieco przekombinowany, to film dobry a Zoë Kravitz zagrała świetnie. Można jednak znaleźć kilka mankamentów, przede wszystkim produkcja trwa niespełna 90 minut, stąd czasu na rozwinięcie intrygi było mało i budzi to mały niedosyt. Druga sprawa to dosyć nierówne budowanie napięcia, ta lokomotywa wyraźnie przez pierwsze minuty jedzie z niską prędkością, by na sam koniec się niesamowicie rozpędzić. Mimo to, obraz oceniam pozytywnie.

Ocena Civil.pl: 67%

Ocena: 92 Euphoria (Season: 2)

Drugi sezon "Euphorii" ukazał się aż 2.5 roku po premierze pierwszego (po drodze były dwa odcinki specjalne, wyemitowane w okresie około-świątecznym w 2020 roku), co wcale nie osłabiło popularności tej produkcji z gatunku teen drama. Przeciwnie – od wyemitowania pierwszego odcinka drugiego sezonu, serial bije ponownie rekordy popularności. W skrócie, "Euphoria" opowiada o życiu uczennicy szkoły średniej Rue (w tej roli świetna Zendaya) i jej otoczeniu. Główna bohaterka zmaga się z uzależnieniem od narkotyków, które od lat wywraca jej młode życie do góry nogami. Poza tym serial traktuje o problemach współczesnej młodzieży, jednak nie w cukierkowy i przerysowany sposób, znany z innych produkcji teen drama. "Euphoria" to bardzo mocna produkcja dedykowana tylko widzom dorosłym, będąca jednym z najważniejszych pozycji HBO w ostatnich latach.

Twórcą amerykańskiej adaptacji jest młody reżyser i scenarzysta Sam Levinson. Adaptacji, ponieważ pierwotna wersja to izraelski miniserial z 2012 roku (który nie uzyskał jakiejkolwiek większej popularności). Oczekiwania przed drugim sezonem "Euphorii" (liczącej ponownie 8 odcinków) były ogromne i zostały one w pełni zaspokojone. W sezonie drugim rozłożono trochę inaczej akcenty postaci (więcej gra Sydney Sweeney, wcielająca się w postać Cassie), pojawili się także (nieliczni) nowi aktorzy, jednak ponownie całe show skleca świetnie grająca Zendaya. Najwyżej oceniany odcinek drugiej serii: "Stand Still Like the Hummingbird", to mistrzowski pokaz talentu tej młodej amerykańskiej aktorki, która nie ma jeszcze skończonych 26 lat, ale ma za to statuetkę Emmy oraz występy w kilku superprodukcjach. "Euphoria" rozkręciła kariery także innym aktorom, np. wspomnianej już Sweeney czy też Angusowi Cloudowi (grającego w serialu niesamowicie charakterystycznego Fezco). Co więcej można napisać? To świetny serial, który na szczęście będzie miał swój dalszy ciąg, bo już został zapowiedziany kolejny sezon. I bardzo dobrze.

Ocena Civil.pl: 92%

Ocena: 56 An American Pickle (Amerykanin w marynacie)

"An American Pickle" to produkcja oryginalna HBO Max, w Polsce dostępna jeszcze na "starym" HBO. Herschel Greenbaum (Seth Rogen) to biedny Żyd, który wraz ze swoją żoną (Sarah Snook) emigruje ze wschodniej Europy do Nowego Jorku, gdzie zatrudnia się w fabryce ogórków. W wyniku wypadku, wpada do słoja z warzywami, gdzie zostaje zamarynowany na 100 lat, budząc się w tym samym miejscu w roku 2019. W nowej rzeczywistości, Herschel zostaje przygarnięty przez swojego prawnuka Bena (w tej roli także Seth Rogen) – niespełnionego programistę aplikacji mobilnych. Herschel po niedogadaniu się ze swoim prawnukiem, rozkręca własny biznes ogórkowy, stając się nowojorską sensacją.

Ten komediodramat okazał się finansową klapą (debiutując podczas środka pandemii) przy budżecie wynoszącym około 20 mln dolarów. Film niezbyt spodobał się także widzom (obecna ocena w IMDb 5.7/10), ale za to bardziej krytykom (72% pozytywnych opinii spośród 165 zagregowanych w Rotten Tomatoes). "An American Pickle" to dosyć bezpośrednia satyra obecnego społeczeństwa, kształtowanego przez bieżące trendy oraz formowanego przez szeroko rozumianą poprawność polityczną. Film bazuje na krótkim opowiadaniu z 2013 roku i próbuje odpowiedzieć na pytanie jak bardzo zmieniło się społeczeństwo przez ostatnie 100 lat. Nie da się jednak ukryć, że ta opowieść, choć celowo mocno przerysowana w niezbyt dobry sposób balansuje pomiędzy filmem obyczajowym a komedią. Jeżeli ktoś spodziewa się czegoś na miarę "Goście, Goście" z pełną paletą gagów, to się srogo zawiedzie. Seth Rogen, to prawidzwy specjalista od komedii, jednak tym razem nawet jemu nie udało się tego filmu dźwignąć, na tyle by był on czymś więcej niż gorzką satyrą rzeczywistości.

Ocena Civil.pl: 56%

Ocena: 75 The Flight Attendant (Season: 1) (Stewardessa)

Serial kryminalny z elementami czarnej komedii wyprodukowany przez HBO i bazujący na powieści o tym samym tytule autorstwa Chrisa Bohjaliana. Cassie Bowden (Kaley Cuoco) to młoda stewardessa, prowadząca rozrywkowy tryb życia i borykająca się z alkoholizmem. Podczas jednego z lotów do Bangkoku kobieta poznaje zamożnego mężczyznę Alexa Sokolova (Michiel Huisman), z którym spędza szaloną i zakrapianą noc. Następnego dnia czeka ją koszmarna pobudka, bowiem poznany dzień wcześniej Alex, leży koło niej z poderżniętym gardłem. Cassie próbuje uniknąć aresztowania na tajlandzkiej ziemi a po powrocie do USA rozpoczyna prywatne śledztwo razem ze swoją przyjaciółką i prawniczką Annie (Zosia Mamet). Badając okoliczności śmierci Alexa, kobiety natrafiają na szereg dziwnych powiązań.

Pierwszy sezon składa się z ośmiu odcinków, z których każdy trwa około 40 minut. Serial spotkał się z miarę dobrymi ocenami widzów (7.2/10 w serwisie IMDB). Według mnie jest to dobra, ale nierewelacyjna produkcja. Zacznę od zalet: obsada. Kaley Cuoco gra bardzo ciekawą postać i staje na wysokości zadania, podobnie Zosia Mamet (jej kreacja jest nawet ciekawsza), trochę gorzej wypadają panowie: Michiel Huisman i Colin Woodell, ich gra aktorska nie porywa. Ciekawy jest za to występ brytyjskiej aktorki Michelle Gomez. Wadą serialu jest jego nierówność, niektóre odcinki mocno wciągają, inne niekoniecznie, nie mniej jednak produkcja HBO oferuje rozrywką na dość wysokim poziomie. Na drobne luki i błędy w scenariuszu można przymknąć oko. Obecnie już wiadomo, że produkcja zostanie przedłużona na drugi sezon.

Ocena Civil.pl: 75%

Ocena: 85 Game of Thrones (Season: 8) (Gra o Tron)

Przyznam się, że pomimo upływu ponad 2 miesięcy od zakończenia „Gry o Tron”, ciężko o w miarę obiektywne podsumowanie tej niesamowitej produkcji. Najbardziej powtarzaną sentencją w przypadku 8 sezonu jest zdanie, że chcieli zadowolić wszystkich, a niezadowolili nikogo. Gdy jednak popatrzymy na serial od pierwszego do ostatniego sezonu, jak również na chłodno ocenimy decyzje D&D (David Benioff oraz Daniel Brett Weiss – osoby odpowiedzialne za produkcję), ten finał „Gry o Tron” był jedynym, jaki mogliśmy dostać.

Jestem w tym gronie nieszczęśliwców, co przeczytali książki. Dlaczego nieszczęśliwców? Cóż – wydaje mi się, że Ci, którzy przeczytali najpierw książki, mogli znacznie lepiej przewidzieć, że zakończenie serialu pozostawi po sobie gorzki smak. Pomimo, że jest to adaptacja, twórcy pominęli dużą liczbę wątków, co w ostatecznym rozrachunku spowodowało, że część historii nie została dopowiedziana, a część zniekształcona do takiego stopnia, że stała się memem (Pamiętaj – jeżeli czujesz się bezradny – przypomnij sobie o Złotej Kompanii ). I o ile George R.R. Martin nie śpieszył się z rozwojem swoich postaci, o tyle D&D musieli zakończyć wątki wszystkich bohaterów w zaledwie 7 godzin i 20 minut. Uważam jednak, że ostatni sezon oddał zamysł twórcy sagi „Pieśni lodu i ognia” – Ci, którzy liczyli na happy end, a najwyraźniej to oni przeważają w ocenie ostatniego sezonu, nie do końca wiedzieli, z jakim twórcą mają do czynienia. Gdy bowiem chcemy sprowadzić fabułę do najczystszej postaci, zostaje nam wyłącznie chaos, przewrotność i głupie decyzje bohaterów. To napędzało fabułę „Gry o Tron” i to właśnie spowodowało tak dużą popularność serialu, jak i książki. W której bowiem produkcji główny bohater ginie na samym początku? Nikt, kto wziął udział w „Grze o Tron” nie wyszedł z niej zwycięsko. Dlatego uważam, że tak gorzki koniec musi nas zadowolić, jeżeli mamy być uczciwi wobec producentów, jak również wobec siebie.

Łatwo mówić? Cóż – ja wciąż liczę na to, że będzie mi dane również przeczytać koniec „Gry o Tron”. Póki co jest to „Sen o wiośnie”, która być może kiedyś nadejdzie…

Ocena Civil.pl: 85%

Następna strona »

W sumie: 7 filmów/seriali