The Man in the High Castle (Season: 3) (Człowiek z Wysokiego Zamku)
"The Man in the High Castle" to utopijna opowieść stworzona przez Philipa K. Dicka, który w 1962 roku opublikował książkę pod tym tytułem. Amazon zaadaptował książkę by stworzyć serial opowiadający o losach świata po tym jak w II Wojnie Światowej zwyciężyły Niemcy i Japonia. Po wojnie USA zostaje podzielone na trzy strefy: nazistowską (obejmującą tereny wschodnie), neutralną (środkowe stany USA) oraz zachodnią (wybrzeże, w tym przede wszystkim Kalifornia). Strefa nazistowska, nazwana Greater Nazi Reich to teren zarządzany przez Reichsmarshalla Johna Smitha (w tej roli Rufus Sewell) bezwzględnego karierowicza, który jednak ponad dobro Rzeszy przekłada dobro swojej rodziny. Druga ważna postać to Juliana Crain (Alexa Davalos) młoda kobieta z San Francisco wspierająca ruch oporu przeciwko japońskiej okupacji. Z kolei Takeshi Kido (Joel de la Fuente) to sadystyczny szef policji walczący z ruchem oporu, stosujący bezwzględne i brutalne metody. Frank Frink (Rupert Evans) i Ed McCarthy (DJ Qualls) to dwaj przyjaciele, dawni pracownicy fabryki łączący się z Julianą w walce z okupantem. Obsadę dopełnia między innymi Cary-Hiroyuki Tagawa wcielający się w postać Tagomiego, ministra handlu Stanów Pacyficznych Ameryki. Sezon trzeci traktuje przede wszystkim o budowie przez Nazistów maszyny umożliwiającej podróż pomiędzy światami, w alternatywnej rzeczywistości to USA i alianci wygrali wojnę (zgodnie z prawdziwą historią). Przywódca Rzeszy, Himmler zamierza wygrać wojnę także w świecie alternatywnym i w tym celu pragnie wysłać swoich żołnierzy przez teleport. Dużo uwagi w tym sezonie jest także poświęcone Johnowi Smithowi i jego rodzinie, wprowadzone zostają także nowe postacie.
Sezon ten, podobnie jak poprzedni jest doskonały. Składa się z 10 odcinków, z których każdy trwa około godziny. Wszystkie epizody wbijają w fotel, ponieważ opowiedzenia historia po prostu porywa. Wizja alternatywnego totalitarnego świata podporządkowanego rządom pięści przeraża i tworzy jednocześnie niesamowity klimat w tej produkcji. "The Man in the High Castle" to jedna z najsolidniejszych pozycji w ofercie Amazon Prime. W tym roku ma się pojawić ostatni (czwarty) sezon tej produkcji.
Ocena Civil.pl: 86%
Chernobyl (Czarnobyl)
Miniserial produkcji HBO opowiada o wydarzeniach, które zapoczątkowała katastrofa reaktora nuklearnego w Czarnobylu (26 kwietnia 1986 roku). 5 odcinków serialu koncentruje się na przebiegu katastrofy, likwidacji szkód oraz na wydarzeniach, które doprowadziły do samej eksplozji reaktora. Główne rolą grają: Jared Harris, który wciela się w postać radzieckiego naukowca Valery'ego Legasova oraz Stellan Skarsgård wcielający się w Borisa Shcherbinę, wysoko postawionego urzędnika partyjnego oddelegowanego do likwidacji skutków katastrofy. Postacią fikcyjną, ale równie ważną jest Ulana Khomyuk, białoruski naukowiec, badający przyczyny katastrofy.
Serial został okrzyknięty mianem genialnego: z oceną 9.6 w serwisie IMDB oraz 95% pozytywów w Rotten Tomatoes. Wszystkie pięć odcinków (każdy trwa około 60 minut) wbijają po prostu w fotel. Zarówno samo odtworzenie katastrofy jak i pokazanie zatrważających jej skutków zostało przedstawione w niemalże dokumentalny sposób. W niemalże, bo oczywiście jest to serial a nie dokument i pewne fakty zostały lekko zmodyfikowane (powstało wiele analiz, które wytykają produkcji nieścisłości). Bardzo dobrze odtworzono też realia związku radzieckiego w drugiej połowie lat 80-tych, widać było że skupiono się na małych detalach. Świetne są też role Harrisa i Skarsgårda, stworzyli oni świetny duet przed kamerą. Ciężko wskazać jakikolwiek słaby punkt tego serialu, bo nie można po prostu od niego oderwać wzroku. Każda kolejna scena wciąga bardziej nawet jeżeli większość ludzi zna historię Czarnobyla z filmów dokumentalnych bądź też żyło w tamtych czasach. Na ten miniserial zapewne spadnie deszcz nagród.
Ocena Civil.pl: 91%
Black Mirror (Czarne Lustro)
Kultowa brytyjska seria (odkupiona w pewnym momencie przez Netflixa) "Czarne lustro" doczekała się piątego sezonu. Dla tych co nie znają tego formatu: serial opowiada o zagrożeniach związanych z nowoczesną technologią, akcja ma miejsce albo w czasach współczesnych albo w niedalekiej przyszłości a każdy odcinek opowiada inną historię i inni aktorzy w nim występują. Najnowszy piąty sezon zadebiutował 5 czerwca i składa się tylko z 3 odcinków (czwarty sezon posiadał ich aż sześć). Zakreślę fabułę poszczególnych odcinków: "Striking Vipers" (z udziałem Anthony'ego Mackie) opowiada o dwóch kolegach w średnim wieku, którzy przed laty mieszkając razem grywali w bijatykę "Striking Vipers". Po 11 latach Karl wręcza swojemu koledze Danny'emu nową wersję gry, wykorzystującą VR (w nowoczesnym wydaniu, polegającym na tym że gracze za pomocą specjalnego chipa są przenoszeni do wirtualnej rzeczywistości. Podczas gry, panowie zamiast walczyć rozpoczynają ze sobą wirtualny romans, wpływający na "realne" życie ich obu. W drugim z odcinków: "Smithereens" główny bohater koczuje przed wymienioną w tytule firmą w Londynie (będącą odpowiednikiem Facebooka), po to by porwać jednego z ważniejszych pracowników ... by wymusić szantażem możliwość porozmawiania z założycielem platformy, Billym Bauerem (postać wzorowana na Marku Zuckerberg). Trzeci odcinek: "Rachel, Jack and Ashley Too" opowiada o piosenkarce Ashley O (Miley Cyrus), która wypuszcza na rynek interaktywną lalkę, będącą jej kopią. Lalka trafia między innymi do dwóch nastoletnich sióstr: Jack i Rachel. Dzięki "przerobieniu" zabawki dziewczynom udaje się natrafić na spisek zagrażający głównej bohaterce.
Podobnie jak większość widzów, jestem bardzo krytyczny względem tej serii. Wszystkie trzy odcinki są poniżej poziomu, do którego przyzwyczaiła nas seria. Moim zdaniem najgorszy jest "Striking Vipers" opowiadający o rozterkach seksualnych dorosłych mężczyzn, pochłoniętych grą video. "Rachel, Jack and Ashley Too" całkowicie nie pasuje do serii i odbieram go jako swoisty pastisz "Czarnego Lustra". Najlepszy odcinek tej serii to utrzymywany w brytyjskim stylu "Smithereens", który nieźle się zapowiada, lecz z każdą kolejną minutą traci potencjał, kończąc się całkowicie bez sensu. Moim zdaniem piąty sezon "Black Mirror" wypada przemilczeć. Netflix zamiast dostarczyć porządny materiał, postanowił odciąć kupony dostarczając widzom wyrób wybrakowany. Oby szósta seria wróciła na właściwe tory.
Ocena Civil.pl: 55%
Dead to Me (Season: 1) (Już nie żyjesz)
Serial oryginalny Netflixa opowiadający o losach Jen Harding (Christina Applegate), kobiecie w średnim wieku wychowującej dwóch dorastających synów, która niedawno owdowiała po tym jak jej mąż zginął potrącony przez nieznanego kierowcę. Jen bardzo przeżywa żałobę i kilka miesięcy po stracie zaczyna uczęszczać na grupę wsparcia prowadzonej przez lokalnego pastora. Podczas spotkań kobieta poznaje Judy Hale (Linda Cardellini) kobietę w średnim wieku, która utrzymuje że niedawno także owdowiała. Jen i Judy zaczynają się przyjaźnić. Tyle tylko można napisać o fabule by nie zdradzać ważnych szczegółów. W obsadzie głównej w tym serialu oglądamy jeszcze Jamesa Marsdena i Maxa Jenkinsa.
Ten czarny komediodramat składa się z 10 odcinków, trwających około pół godziny. Serial został stworzony przez Liz Feldman, która ma na swoim koncie między innymi bardzo kontrowersyjny sitcom "2 Broke Girls", który także oglądałem (no może poza ostatnim sezonem, który cały czas leży i czeka nadrobienie). "Dead to Me" jest świetnie zrobiony i przede wszystkim doskonale zagrany. Christina Applegate gra po prostu genialnie, podobnie Linda Cardellini. Dobrze wypada także James Marsden, wcielający się z bogatego playboya. To jednak co najbardziej może się w tym serialu podoba to świetna intryga i masa zwrotów akcji. Wszystko to jest okraszone wyrafinowanym, czarnym humorem. Całość została doskonale wyważona. Serial zebrał świetne oceny od widzów i krytyków. To jeden z lepszych seriali Netflixa ostatnimi czasy. Myślę, iż firma zdecyduje się na drugi sezon. I z wypiekami na twarzy będę czekał na kontynuację.
Ocena Civil.pl: 82%
Sex Education (Season: 1)
Brytyjski serial, którego akcja została osadzona w szkole średniej gdzieś na angielskiej prowincji. Otis Milburn (Asa Butterfield) to wychowywany przez matkę (seks-terapeutkę) – Jean (Gillian Anderson) uczeń liceum Moordale. Chłopak jest nieśmiały i marzy o inicjacji seksualnej. Na jego drodze staje uczennica z problemami, Maeve Wiley (Emma Mackey). Dziewczyna jest zdolna i niesamowicie atrakcyjna, ale ma problemy ekonomiczne i mieszka bez rodziców. Maeve proponuje Otisowi spółkę, w której ona zajmuje się naganianiem klientów, a chłopak (korzystając z wiedzy pozyskanej od matki) prowadzi terapie seksualne dla uczniów Moordale. Brzmi trochę dziwnie, ale ten motyw doskonale buduje cały serial.
Oprócz wspomnianych postaci, w serialu pojawia się szereg innych: Eric, zdeklarowany gej, przyjaciel Otisa. Adam – syn dyrektora szkoły, łobuz i leń. Aimee – bogata dziewczyna, niepotrafiąca się odnaleźć wśród grupy uczniów z wyższych sfer. Każda z postaci została doskonale zarysowana i każda rola w tym serialu jest niesamowicie wyrazista. "Sex Education" zawiera potężną dawkę angielskiego humoru i miejscami bawi do łez. Najwięcej uroku tej produkcji nadaje Emma Mackey, młodziutka Angielka pochodzenia francuskiego. Cały serial sprawia wrażenie świeżego, dopracowanego i świetnie wymyślonego. Na szczęście zamówiono już drugi sezon, bo szkoda by było kończyć ten format po ledwie ośmiu odcinkach.
Ocena Civil.pl: 85%