Ocena: 75 Predestination

Rzecz dotyczy podróży w czasie. Specjalny agent (Ethan Hawke) ściga terrorystę skacząc w czasie i próbując udaremnić jego kolejne zamachy. Na początku lat 70-tych agent, pracując jako barman nawiązuje znajomość z Johnem (Sarah Snook - tak to nie pomyłka, rolę męską gra kobieta...), który opowiada historię swojego życia. Ciężko cokolwiek napisać więcej o fabule by jej nie zdradzić, dlatego w tym miejscu spasuję i przejdę do oceny.

A jest co ocenić. Film póki co przechodzi bez echa, mało można o nim znaleźć informacji w Internecie, nawet na Rotten Tomatoes (gdzie na razie ma 82% pozytywnych ocen) zrecenzowano go tylko 22 razy. Trochę szkoda, bo "Predestination" to kawał solidnego kina, znakomicie zrealizowanego, z bardzo ciekawą historią. Ethan Hawke wypada bardzo pozytywnie, mniej znana australijskiego aktorka Sarah Snook również zagrała na bardzo wysokim poziomie. Szkoda, że takie ambitne filmy, gdzie najważniejsza jest ciekawa fabuła a nie efekty specjalne, powstają rzadko. Kino potrzebuje ich więcej!

Ocena Civil.pl: 75%

Ocena: 74 The Hunger Games: Catching Fire

Ekranizacja drugiej część trylogii, która napisała Suzanne Collins. Katniss Everdeen (Jennifer Lawrence) oraz Peeta Mellark (Josh Hutcherson) jako zwycięzcy Igrzysk Głodu biorą udział w tournée podczas którego odwiedzają inny dystrykty. Katniss źle odnajduje się w roli maskotki, która ma udawać miłość do Peety na oczach widzów z Kapitolu. Jej brak zaangażowania we współpracę z prezydentem autorytarnego Panem doprowadzą ją i Peeta z powrotem na arenę. Tym razem Katniss mierzy się z czempionami z poprzednich edycji Igrzysk Głodu, podczas 75 edycji (rocznicowej). Po śmierci Seneci Crane'a rolę reżysera "show" przejmuje Plutarch Heavensbee (Philip Seymour Hoffman). Poza tym w drugiej części goszczą wszystkie ważne postaci znane z pierwszej odsłony: Gale (Liam Hemsworth), Haymitch (Woody Harrelson), Effie Trinket (Elizabeth Banks), Cinna (Lenny Kravitz) oraz Ceasar Flickerman (Stanley Tucci). Oczywiście występuje również Donald Sutherland (jako główny antagonista - prezydent Snow).

O tym filmie nie warto mówić źle. On się po prostu broni. Choć targetem są widzowie w wieku 13-18 lat, to ta produkcja ściągnęła do kin tłumy. Przy budżecie wynoszącym około 130-140mln dolarów, zarobiono 864 mln. Na Rotten Tomatoes aż 89% recenzji spośród 246 było pozytywnych. Zgrabna futurystyczna opowieść z udziałem niesamowicie popularnej Jennifer Lawrence oraz plejadą gwiazd zapracowała na sukces. W chwili gdy piszę te słowo do kin weszła właśnie trzecia część trylogii (podzielona ze względów komercyjnych na dwie odsłony, po to zaprosić widzów i ich portfele ponownie do kin za rok), która na starcie osiągnęła komercyjny sukces. "The Hunger Games" to produkt popkultury, który warto poznać. O tym się mówi, pisze, dyskutuje i ... po prostu ogląda.

Ocena Civil.pl: 74%

Ocena: 69 The Hunger Games

Chcąc być na bieżąco sięgnąłem po modną ostatnio pozycję "The Hunger Games". Obecnie do kin wchodzi trzecia odsłona trylogii Suzanne Collins (podzielona na dwa filmy, aby więcej wycisnąć z kieszeni widzów...), ja cofnąłem się o dwa lata to pierwszej części. W jakieś tam przyszłości totalitarne państwo Panem jest podzielone na dwanaście dystryktów oraz stolicę. Każdego roku w każdym dystrykcie losowana jest dziewczynka i chłopak, których następnie transportuje się do stolicy na Igrzyska Głodu (w polskiej wersji przetłumaczone jako Igrzyska Śmierci). 24 dzieci walczy na śmierć i życia na arenie a całe zmagania są transmitowane na żywo w dystryktach oraz w stolicy. "Zabawa" kończy się wtedy, gdy przy życiu pozostaje tylko jedna osoba. Katniss Everdeen (Jennifer Lawrence) zgłasza się do Igrzysk zastępując młodszą siostrę Primrosę, razem z nią do stolicy jedzie Peeta Mellark (Josh Hutcherson). Przewodnikiem tej dwójki zostaje weteran igrzysk Haymitch Abernathy (Woody Harrelson). Po przewiezieniu do stolicy, Katniss i Everdeen spędzają kilka dni w luksusie oraz pilnie uczęszczają na szkolenia oraz prezentują swoje wdzięki sponsorom. Biorą też udział w talk show prowadzonym przez Ceasara Flickermana (niesamowita rola Stanleya Tucciego). Po tej części wstępnej rozpoczyna się właściwy akcja - czyli pojedynek na leśnej arenie.

Ciężko wymienić wszystkich znanych aktorów występujących w tym filmie. Dużą rolę gra Wes Bentley – jako reżyser igrzysk Seneca Crane. W nieco mniejszej oglądamy Lenny'ego Kravitza, Liama Hemswortha, Elizabeth Banks, Paulę Malcomson czy Toby'ego Jonesa. Produkcja adresowana jest do młodzieży, stąd też próżno w niej szukać brutalnych scen czy sieczki. Oczywiście nie da się pokazać walki na śmierć i życie bez przemocy, jednakże jeżeli ktoś lubi ekran zlany krwią – to go nie uświadczy w "The Hunger Games". Ciekawy jestem kolejnych części, które muszę nadrobić. Sukces komercyjny mówi sam za siebie, przy zainwestowaniu 78 mln dolarów zainkasowano prawie 700. Na Rotten Tomatoes odnotowano aż 84% pozytywnych recenzji. To sporo, ja oceniam produkcję pozytywnie, ale bez większego "wow".

Ocena Civil.pl: 69%

Ocena: 25 The Courier

Kurier (Jeffrey Dean Morgan – fizycznie bardzo podobny do Javiera Bardema) czyli człowiek, który zarabia na życie dostarczając różne dziwne przesyłki, dostaje kolejne zlecenie. Ma dostarczyć do niejako Evil Silve walizkę w przeciągu 60 godzin. Problem w tym, iż nikt nie wie jak wygląda Evil Sivle, bo zgodnie z wykładnią filmu: "to on Ciebie znajduje i wtedy jest ostatnią osobą którą widzisz w życiu". Kurierowi to jednak nie przeszkadza i podejmuje zlecenie od niejakiego Lispy'ego (Til Schweiger). Pomaga mu jego życiowy mentor Stitch (Mark Margolis) oraz Anna (Josie Ho – - chińska aktorka). Tropem Kuriera podążają zaś profesjonalni zabójcy Pan i Pani Capo (odpowiednio Miguel Ferrer i Lili Taylor). W roli trzecioplanowej oglądamy zaś Mickeya Rourke.

Niby fabuła taka jak tysiąc innych, co powinno zwiastować przeciętny film na jako takim poziomie klasy B/C. Niestety "The Courier" wyróżnia się z tłumu bardzo mocno. Na niekorzyść. Największą wadą tej produkcji wydaje się być bardzo znikoma ilość scen akcji. Mało się dzieje na ekranie (a film trwa aż 99 minut!). Przy dosyć przyzwoitym budżecie (15.5 mln dolarów) można było jednak nieco ożywić widowisko. Fabuła kuleje, opowieść nie trzyma się kupy. Pozycja do obowiązkowego ominięcia.

Ocena Civil.pl: 25%

Ocena: 55 Columbus Circle

Tytułowy Columbus Circle to rondo na Manhattanie. Przy tym rondzie stoi okazały apartamentowiec, w którym ma miejsce akcja. Abigail Clayton (Selma Blair) to bardzo bogata kobieta okrutnie skrzywdzona za młodu, boi się ona otaczającego ją świata, to też nie wychodzi poza swój dwupiętrowy apartament od kilkunastu lat. Jedzenie i potrzebne rzeczy przynosi jej portier Klandermann (Kevin Pollak). Życie Abigail komplikuje się, kiedy zostaje zamordowana jej starsza sąsiadka mieszkająca vis-a-vis, a na jej miejsce wprowadza się młoda para: Lilian (Amy Smart) oraz Charles (Jason Lee). Abigail najpierw zmuszona jest rozmawiać z policją w sprawie śmierci sąsiadki, a konkretnie z detektywem Frankiem Giardello (Giovanni Ribisi), a później jest świadkiem jak Lilian jest katowana przez swojego partnera na korytarzu, chcąc nie chcąc udziela jej azylu w swoich czterech ścianach i zapoznaje się z nią (za radą swojego jedynego przyjaciela - doktora Fontaine'a [w tej roli Beau Bridges]).

Nie, nie jest to dramat o tym jak ludzie ogarnięci fobiami przełamują się do życia. To jest thriller, w którym goszczą wszystkie elementy gatunku: czyli zbrodnia, dochodzenie, napięcie, w miarę zaskakujący koniec. Niestety elementy te nie zagrały na najwyższym poziomie. Miejscami film naprawdę wieje nudą. Przy budżecie 10 mln dolarów (nie tak mało jak na produkcję z prawie wyłącznie jedną lokacją) całość prezentuje się dość kameralnie. Nie mniej jednak prawdziwy wyjadacze tego gatunku na pewno poczują spory niedosyt.

Ocena Civil.pl: 55%

 
Ta strona używa ciasteczek (cookies), w celu prowadzenia zanonimizowanych statystyk odwiedzin strony (za pomocą Google Analytics 4). Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. Rozumiem