Chris Hemsworth

Poniżej znajdują się filmy i seriale powiązane z tagiem: Chris Hemsworth

Ocena: 47 Men in Black: International

Men in Black: International
Poster source: imdb.com

Nie jestem fanem serii Men in Black, ale skuszony udziałem Chrisa Hemswortha, postanowiłem sprawdzić jak wypadła brytyjsko-amerykańska kooperacja, debiutująca kilka miesięcy temu na ekranach kin. Molly Wright (Tessa Thompson) jako dziecko miała kontakt z przybyszem z innej galaktyki oraz podążającymi za nim agentami w czerni. Marzeniem małej dziewczynki stało się dołączenie do elitarnego grona agentów MIB. Lata starań owocują i Molly jako Agentka M zostaje przyjęta na staż a następnie przydzielona jako partnerka, starego wygi, agenta H (Chris Hemsworth). Para podczas wykonywania rutynowego zadania zostaje zaatakowana przez tajemniczych bliźniaków szukających tajemniczego artefaktu. Okazuje się, że owy przedmiot mógłby zachwiać równowagą sił we wszechświecie. Ważne role w tym filmie grają jeszcze: Liam Neeson, Rebecca Ferguson oraz Emma Thompshon.

Przy budżecie wynoszącym od 94 do 110 mln dolarów (wg różnych źródeł), udało się zarobić nieco ponad 250 mln, nie jest to żaden sukces bo poprzednie części były o wiele bardziej kasowe i miały większy budżet. Skąd taki słaby wynik? Powodów jest mnóstwo. Produkcja nie spodobała się ani krytykom (ledwie 23% pozytywów na Rotten Tomatoes) ani widzom (kiepska ocena na IMDB, ledwie 5.6/10). "Men in Black: International" jest niesamowicie nudny, trwa około 114 minut a czas ten dłuży się niemiłosiernie. Sceny akcji żenują swoim miernym poziomem. Najgorzej jednak wypada warstwa "humorystyczna", dialogi są drewniane a gagi całkowicie nieśmieszne. Przeszkadza nawet Chris Hemsworth, niezbyt przykładający się do swojej roli, partnerująca mu Thompson także nie stanowi tutaj wartości dodanej. Całość sprawia wrażenie filmu robionego na siłę lub wręcz za karę. Naprawdę ciężko się na to wszystko patrzy. Produkcję można w tej chwili obejrzeć w serwisach VOD i moim zdaniem nie warto wydawać na nią ani złotówki. Ten film trzeba ominąć.

Ocena Civil.pl: 47%

Ocena: 82 Avengers: Endgame (Avengers: Koniec Gry)

Avengers: Endgame
Poster source: imdb.com

Kilka miesięcy temu recenzowałem Avengers: Infinity War, który obejrzałem za pośrednictwem VOD. Na ostatnią część Avengersów wybrałem się do kina podczas długiego weekendu majowego. To co mnie uderzyło na wstępie to minimalna frekwencja. Co prawda wybrałem seans około godziny 16, ale i tak zapełnienie kina w 10% może procentach na superprodukcji w dniu wolnym od pracy mocno dziwi. Ale do rzeczy... "Avengers: Endgame" to ostatni film trzeciej fazy adaptacji filmów Marvela. Wszystko rozpoczęło się w 2008 roku premierą "Iron Mana". W 2012 roku debiutował pierwszy film ze słowem "Avengers" w nazwie. Później jeszcze w 2015 roku na ekranach gościł Avengers: Age of Ultron a w 2018 wspomniany już "Infinity War". Po drodze oczywiście była cała masa innych filmów z bohaterami komiksów Marvela. Łącznie w latach 2008-2019 powstało aż 22 superprodukcji podzielonych na 3 fazy. Tyle historii. Teraz dwa słowa o fabule. "Endgame" traktuje o ostatecznej walce z Thanosem, który w poprzedniej części wymordował połowę stworzeń we wszechświecie (w tym wielu Avengersów). Pozostali przy życiu superbohaterowie (wsparci przez Kapitan Marvel - w tej roli Brie Larson) odnajdują Thanosa i wymierzają sprawiedliwość. Nie rozwiązuje to jednak problemu wyginięcia połowy populacji, wobec czego Avengersi łączą siły by skonstruować maszynę czasu, która pozwoli im odwrócić bieg wydarzeń.

Film kosztował 356 mln dolarów, na tę chwilę zarobił prawie 1800 mln dolarów i pewne jest że zarobi jeszcze więcej. Do tego dochodzą bardzo wysokie oceny od krytyków (w tej chwili 95% pozytywów w Rotten Tomatoes) oraz ocena 8.9 w serwisie IMDB. Produkcja trwa ponad 3 godziny ... i moim zdaniem to nieco za długo. Przy takiej potężnej obsadzie naprawdę potrzebowano minut by każdego obsadzić i pokazać, ale rozwlekanie całości aż do 181 minut to raczej przesada. Poza jednak czasem emisji ciężko mi wskazać jakieś słabe strony. Jak zwykle zamieniono pieniądze na zapierające dech w piersiach efekty specjalne, porywające sceny walk i bardzo efektowne bitwy. To wszystko po prostu musi się podobać. Bajka o superbohaterach to dobry relaks, w takim wykonaniu jeszcze lepszy. Polecam.

Ocena Civil.pl: 82%

Ocena: 80 Avengers: Infinity War

Avengers: Infinity War
Poster source: imdb.com

Marvelowska superprodukcja kontynuuje wydarzenia z Thor: Ragnarok. Statek kosmiczny wiozący mieszkańców Asgardu zostaje zaatakowany przez Thanosa (w tej roli Josh Brolin) i jego akolitów. Thanos pragnie wymordować połowę populacji wszechświata, w tym celu musi pozyskać 6 artefaktów dających nieskończoną moc. Nie trzeba dodawać, iż zadaniem Avengersów będzie jego powstrzymanie... Jeszcze nigdy obsada filmu Marvela nie była tak bogata. Do ekipy dołączyły postacie ze "Strażników Galaktyki". Nie zabrakło Chrisa Hemswortha, Chrisa Evansa, Elizabeth Olsen. W małej roli pojawiła się nawet Gwyneth Paltrow.

Film wg różnych źródeł miał kosztować od 300 do 400 mln dolarów. Zarobił jednak ponad 2mld dolarów. Nie będę się rozpływał nad ekonomicznym sukcesem produkcji, bo ten fakt jest oczywisty. Sam film dostarcza rozrywki na bardzo wysokim poziomie. Mnóstwo efektownych scen walki, scen batalistycznych. Ilość efektów specjalnych naprawdę powala. "Avengers: Infinity War" otrzymał bardzo wysokie oceny od krytyków (84% recenzji na Rotten Tomatoes jest pozytywnych) i widzów. Prawie 2,5h seansu dostarcza w zasadzie samych pozytywnych wrażeń. Oczywiście można delikatnie narzekać, iż przy tak rozbudowanej obsadzie każda z postaci gości na ekranie stosunkowo niewielką ilość czasu i pewnie dałoby się rozbudować akcję o dodatkową godzinę, ale nie można mieć wszystkiego, tym bardziej iż za kilka miesięcy na ekrany kin wchodzi kolejny film z serii Avengers.

Ocena Civil.pl: 80%

Ocena: 82 Thor: Ragnarok

Thor: Ragnarok
Poster source: imdb.com

Cztery lata po premierze The Dark World na ekrany kin weszła część trzecia: Ragnarok. Thor (Chris Hemsworth) i jego brat Loki (Tom Hiddleston) dowiadują się od swojego ojca Odyna (Anthony Hopkins) o istnieniu Heli (Cate Blanchett) ich siostry. Kobieta ma zamiar przejąć władzę w Asgard, a synowie Odyna nie mogą do tego dopuścić. Tak w jednym zdaniu można streścić całą fabułę tego filmu. W obsadzie tej części pojawia się także urocza Tessa Thomspon (jako Valkryrie), Karl Urban, Mark Ruffallo (jako Bruce Banner / Hulk), Jeff Goldblum (jako Grandmaster), Idris Elba (Heimdall). W epizodycznej roli występuje Benedict Cumberbatch.

Ragnarok to bez wątpienia najlepsza część Thora. Lekkość tej produkcji, świetna ścieżka dźwiękowa i masa smaczków robią piorunujące wrażenie. Ten film nie tylko został dobrze dopracowany, on po prostu wybija się ponad przeciętność wśród produkcji Marvela. Przy budżecie wynoszącym 180 mln dolarów pokazano nie tylko świetne efekty specjalne, ale przede wszystkim stworzono widowisko na bardzo wysokim poziomie. Polecam.

Ocena Civil.pl: 82%

Ocena: 69 Avengers: Age of Ultron

Avengers: Age of Ultron
Poster source: imdb.com

Tony Stark (Robert Downey Jr.) oraz Bruce Banner (Mark Ruffalo) tworzą program, który ma chronić pokoju na Ziemi. Jednak stworzony przez nich Ultron, zamiast chronić ludzkość, chce ją unicestwić, zabijając wpierw wszystkich Avengersów. Dwa zdania wystarczą by opisać fabułę, ponieważ w filmach tego typu zawsze chodzi o to, że należy pokonać "tego złego", wystarczy więc napisać kto jest tym złym (nawet tego nie trzeba pisać, bo wszak odpowiedź jest w tytule filmu). Thor (Chris Hemsworth), Captain America (Chris Evans), Black Widows (Scarlett Johansson), Hawkeye (Jeremy Renner) to postacie, które gościły już w The Avengers z 2012 roku, dlatego warto napisać kto nowy się pojawił czyli Wanda Maximoff (Elizabeth Olsen) oraz Pietro Maximoff (Aaron Taylor-Johnson), bliźniaki z wschodnioeuropejskiej fikcyjnej Sokovi o nadprzyrodzonych mocach. Elizabeth Olsen dzięki roli Wandy stała się od razu najpopularniejszą aktorką według IMDB.com, pomimo iż w tym filmie nie gra "pierwszych skrzypiec". W rolach trzecioplanowych pojawiają się: Samuel L. Jackson jako Nick Fury, Cobie Smulders jako Maria Hill oraz Paul Bettany jako Jarvis, nie zabrakło też Dona Cheadle oraz Anthoniego Mackie, pojawiających się w krótkich epizodach.

"Avengers: Age of Ultron" kosztował 250 mln dolarów, zarobił już na tę chwilę przynajmniej trzykrotność tej sumy. Niestety pomimo efektów 3D, efektownych scen i plejady gwiazd ten produkt kuleje fabularnie. To takie doskonale opakowane czekoladki, kusząco wyglądające, przewiązane najładniejszą kokardką, które po spróbowaniu okazują się przeciętnymi słodkościami o takich sobie walorach. Wszystko zapewne zależy od oczekiwań, jeżeli ktoś idzie na taki film do kina, po to by zobaczyć dynamiczne kino 3D pełne gorących nazwisk, to na pewno się nie zawiedzie.

Ocena Civil.pl: 69%

Następna strona »

01 02 03

W sumie: 11 filmów