Ocena: 73 Mile 22 (Eskorta)

Mile 22
Poster source: imdb.com

Szpiegowski film akcji z 2018 roku. Podczas ataku jednostki specjalnej dowodzonej przez agenta CIA Jamesa Silvę (Mark Wahlberg) na kryjówkę FSB zlokalizowaną w USA, dochodzi do eskalacji przemocy, w wyniku której Amerykanie ponoszą straty i likwidują rosyjskich agentów. Następnie akcja przenosi się o 16 miesięcy do przodu, do fikcyjnego kraju wzorowanego na Indonezji, gdzie do Ambasady USA zgłasza się policjant Li Noor (Iko Uwais), posiadający zaszyfrowany dysk twardy z informacjami o położeniu śmiercionośnego cezu. Noor proponuje układ: podanie hasła do urządzenia w zamian za azyl i przetransportowanie go do USA, co wcale nie jest łatwe, ponieważ polują na niego jego pobratymcy uważający go za zdrajcę. Silva i jego zespół, nadzorowany zdalnie przez Bishopa (John Malkovich) otrzymują zadanie przetransportowania "żywej przesyłki" z Ambasady na lotnisko. Cała droga ma zając (tak jak tytuł filmu) 22 mile. Główna rolę żeńską w tym filmie gra Lauren Cohan, która wciela się w rolę agentki pracującej z Silvą. Pojawia się także gwiazda MMA – Ronda Rousey.

Film wg różnych źródeł miał kosztować od 35 do 60 mln dolarów i przyniósł zwrot w postaci 66 mln dolarów. Zapracował także na kiepskie opinie krytyków (ledwie 23% pozytywów w Rotten Tomatoes) i przeciętne w IMDB (6.1/10). Nie brakuje jednak opinii, które twierdzą iż "Mile 22" jest lepszy niż jest opisywany w recenzjach. Moim zdaniem trochę tak jest. Zaletą filmu jest duża dynamika, to w zasadzie 1.5h czystej akcji, przez co film ogląda się dosyć przyjemnie. Wahlberg gra tym razem mocno skomplikowaną postać, niestety partnerująca mu Lauren Cohan jest całkowicie nijaka, aktorka znana przede wszystkim z serialu "The Walking Dead" raczej nie zaliczy sobie występu w tym filmie do listy udanych ról. John Malkovich w roli typowo drugoplanowej jak zwykle za to trzyma poziom. Reasumując: "Mile 22" to dobry film akcji i warto go obejrzeć, pomimo że ma słabe recenzje krytyków.

Ocena Civil.pl: 73%

Ocena: 82 Bosch (Season: 1)

Bosch
Poster source: imdb.com

"Bosch" to serial kryminalny wyprodukowany przez Amazon Prime i emitowany od 2014 roku. Do tej pory powstało 5 sezonów, a w tym roku ma zostać wyemitowany szósty. Serial powstał na podstawie powieści Michaela Connelly'ego (amerykańskiego pisarza kryminałów), który jest także twórcą formatu telewizyjnego. Pierwszy sezon bazuje na trzech powieściach: The Concrete Blonde, City of Bones oraz Echo Park. Główną rolę tytułową gra Titus Welliver a obsadę uzupełniają: Jamie Hector, Amy Aquino i Lance Reddick. Wydarzenia pierwszego sezonu koncentrują się na śledztwie w sprawie zabójstwa dziecka, zamordowanego około 20 lat wcześniej, który kości zostały wykopane przez psa na wzgórzu. Drugi wątek to sprawa seryjnego mordercy Raynarda Waitsa, a trzeci to proces samego Boscha, który ma sprawę cywilną po tym jak zastrzelił podczas akcji domniemanego mordercę. Sezon (podobnie jak pozostałe) składa się z 10 epizodów, trwających około 45 minut każdy. Akcja ma miejsce w Los Angeles.

Serial ten od lat stanowi jedną z najmocniejszych pozycji na całej platformie Amazon Prime i cieszy się wysokimi notami od widzów (8.4 na platformie IMDB). Niewątpliwą zaletą jest świetny scenariusz oparty o poczytne kryminały oraz aktywny udział Michaela Connelly'ego w tworzenie tego formatu. Nietuzinkowa jest także postać głównego bohatera – Harry Bosch to mężczyzna w średnim wieku, z bardzo trudną przeszłością, po rozwodzie, próbujący ułożyć sobie relacje z nastoletnią córką, która na co dzień mieszka z matką. W pracy główny bohater kieruje się swoimi twardymi zasadami i daleko idącą bezkompromisowością. Twórcy serialu zadbali o klimat, poświęcono także ogromną uwagę detalom. Powoduje to, że produkcja sprawia wrażenie dopracowanej i po prostu wciąga. Po skończeniu pierwszego sezonu mam zamiar obejrzeć pozostałe cztery, które wg ocen widzów są równie dobre jak pierwszy.

Ocena Civil.pl: 82%

Ocena: 81 Once Upon a Time... in Hollywood (Pewnego razu... w Hollywood)

Once Upon a Time... in Hollywood
Poster source: imdb.com

Najnowszy film Quentina Tarantino to komediodramat, którego akcja ma miejsce 1969 roku w Hollywood. Główni bohaterowie to aktor i gwiazdor Rick Dalton (Leonardo DiCaprio) oraz jego dubler i przyjaciel Cliff Booth (Brad Pitt). Rolę drugoplanową żeńską gra Margot Robbie wcielająca się w Sharon Tate. Obsadę uzupełnia... kilkadziesiąt nazwisk znanych i mniej znanych aktorów, z których zdecydowana większość występuje w jednej czy może dwóch scenach. Ciężko będzie wymienić wszystkich, więc poprzestanę na kilku nazwiskach: Kurt Russell, Emile Hirsch, Dakota Fanning, Luke Perry (ostatnia rola w życiu, aktor niestety zmarł przed premierą tego filmu) czy Al Pacino. Romana Polańskiego gra polski aktor, Rafał Zawierucha, ale jego rola jest także mocno epizodyczna. Film opowiada kulisy amerykańskiej branży filmowej końca lat 60-tych ... oraz wprowadza alternatywną historię ataku sekty Charlesa Mansona na willę Polańskiego. Nie zdradzając fabuły, wspomnę tylko iż film w żadnym wypadku nie jest "na faktach".

"Once Upon a Time... in Hollywood" do tegorocznych Oscarów przystępuje z 10 nominacjami na koncie, ale wg bukmacherów nie jest faworytem do głównej nagrody "obrazu roku", faworytem i to zdecydowanym jest za to Brad Pitt, który najpewniej otrzyma statuetkę za rolę drugoplanową. Rolę drugoplanową tylko z nazwy, ponieważ udział Pitta w tym filmie jest podobny jak DiCaprio, ten duet buduje całą fabułę. Film ten dostał jak na produkcję Tarantino tylko bardzo dobre (a nie rewelacyjne) noty od widzów: 7.8/10 w serwisie IMDB i 85% pozytywnych recenzji od krytyków wg Rotten Tomatoes. Bezapelacyjny jest za to sukces finansowy: około 390 mln dolarów (na ten moment) przy budżecie wynoszącym około 90 mln. Bez wątpienia "Once Upon a Time... in Hollywood" to kolejny świetny film, świetnego reżysera, ale nie sposób zauważyć kilka wad. Całość trwa ponad 160 minut a na ekranie gości mnóstwo postaci, wygląda to tak jakby Tarantino chciał umieścić w małych epizodach jak najwięcej aktorów, tworzy to pewnego rodzaju chaos. Poszczególne sceny nie są tak wysmakowane jak np. w Bękartach wojny i zrezygnowano także z dzielenia produkcji na segmenty. Nie do skrytykowania za to jest gra aktorska i doskonały występ Brada Pitta i Leonardo DiCaprio. Świetnie także oddano klimat lat 60-tych i panujących wówczas realiów. "Once Upon a Time... in Hollywood" to kolejna wielka pozycja w dorobku Tarantino. Obecnie film można obejrzeć w serwisach typu VOD (np. Chilli).

Ocena Civil.pl: 81%

Ocena: 80 Sex Education (Season: 2)

Sex Education
Poster source: imdb.com

Pierwszy sezon "Sex Education" okazał się wielkim hitem Netflixa, stąd też gigant VOD nie zastanawiał się długo nad zamówieniem kontynuacji. Dla przypomnienia: brytyjska produkcja opowiada historie licealistów z Moordale, w rolach głównych występuje Asa Butterfield, Gillian Anderson, Ncuti Gatwa oraz Emma Mackey. Butterfield wciela się w postać Otisa Milburna, który rozpoczyna świadczenie odpłatnych porad z zakresu seksuologii dla swoich kolegów i koleżanek ze szkoły. Chłopak ma ku temu podstawy, ponieważ jego matka Jean (Gillian Anderson) pracuje jako zawodowa terapeutka. Otis swoją działalność współprowadzi z Maeve (Emma Mackey), dziewczyną w której się podkochuje. Podstawową obsadę uzupełnia Ncuti Gatwa, wcielający się w postać Erica – najlepszego przyjaciela Otisa.

Drugi sezon kontynuuje wszystkie wątki z pierwszej serii i wprowadza zaledwie kilka nowych postaci drugoplanowych. Widać, iż starano się przede wszystkim "niczego nie zepsuć", stąd też druga seria jest do bólu "poprawna". Zwiększono nieco udział Jamesa Purefoya, wcielającego się w ojca Otisa, stworzono postać matki Maeve. Serial wzbogacił się także o dwójkę nowych uczniów: Viv oraz Rahima, są to jednak wszystko mocno kosmetyczne zmiany w obsadzie. Podobnie jak rok temu, kiedy "wypuszczono" pierwszy sezon, tak i teraz, Emma Mackey wcielająca się w postać Maeve bije rekordy popularności, okrzyknięta drugą "Margot Robbie" aktorka z francuskimi korzeniami ma przed sobą wielką karierę. Niestety drugi sezon "Sex Education" nie jest tak dobry jak pierwszy. Zabrakło przede wszystkim świeżych pomysłów, za bardzo starano się "niczego nie zepsuć" przez co serial stracił nieco swój zwariowany charakter. Trochę tak to wygląda, jakby Netflix ceniąc wartość "Sex Education" w swoim portfolio chciał uniknąć jakichkolwiek eksperymentów. W dużym stopniu ta strategia była sensowna, ponieważ najnowszy sezon uzyskał wysokie oceny od widzów oraz bryluje na liście najpopularniejszych seriali. Moim jednak zdaniem, jeżeli ten format ma być dalej kontynuowany to trzeci sezon wymagać będzie nieco większych zmian.

Ocena Civil.pl: 80%

Ocena: 89 Ray Donovan (Season: 7)

Ray Donovan
Poster source: imdb.com

Niemalże równo rok temu recenzowałem szóstą serię tego serialu. Niedawno zakończyła się emisja siódmego sezonu (w Polsce serial można obejrzeć na platformie HBO GO), składająca się z 10 odcinków. Podobnie jak poprzednia, także najnowsza część ma miejsce w Nowym Jorku. Siódma seria w pewnym stopniu kontynuuje wątki z szóstego sezonu, ale wprowadza całkowicie nowy główny motyw oraz kilka postaci. Ray i członkowie jego rodziny konfrontują się z Sullivanami, z którymi mają niewyrównane rachunki z lat 70-tych. Głowa rodziny Sullivanów – Jim, w późnych latach 70-tych był kryminalnym wspólnikiem Mickeya (Jon Voight), a także zatrudniał Raya jako "chłopca na posyłki", obecnie zaś jest multimilionerem u schyłku życia, prowadzącym olbrzymią korporację, którą zamierza zostawić w spadku córce o imieniu Molly (Kerry Condon) oraz synowi o imieniu Kevin (Josh Hamilton), wydziedziczając do pewnego stopnia "syna z problemami" Declana (Kevin Corrigan). Na pieniądze po Jimmym chrapkę ma Mickey, który uważa że Sullivan nigdy się z nim nie rozliczył. Siódmy sezon w bardzo dużym stopniu koncentruje się na retrospekcjach czyli wydarzeniach z lat siedemdziesiątych (zatrudniono nowych aktorów grających młodego Mickeya, Raya, Jima Sullivana itd.), widzowie poznają także kulisy samobójczej śmierci Bridget, siostry Raya. Oczywiście, tak jak zawsze, poszczególne odcinki wypełnione są kryminalną aktywnością głównego bohatera, jego braci i ojca. Coraz częściej na ekranie gości także Kerris Dorsey, grającą córkę Raya.

Sezon siódmy jest tak samo dobry jak szósty i pozostałe. Ten serial trzyma bardzo wysoki poziom przez cały czas, a scenarzyści cały czas mają świetne pomysły na podtrzymanie tego show. Nie zmieniają się podstawowe założenia: losy z jednej strony kryminalnej rodziny, niestroniącej od zabójstw, napadów, szantaży, wspierającej się w każdej możliwej sytuacji. Liev Schreiber przez siedem lat w doskonały sposób wciela się w postać kochającego ojca (a wcześniej męża), który w eleganckim garniturze z kamienną twarzą wykańcza wszystkich ludzi stojącym na jego drodze lub zagrażającym jego rodzinie. Niestety na tę chwilę nie wiadomo czy powstanie ósmy sezon. Oby powstał, bo mało jest równie dobrych seriali.

Ocena Civil.pl: 89%

Strona zawiera recenzje filmowe zagranicznych i polskich filmów oraz seriali. Recenzje filmowe powinny być niezależne i szczere bo tylko wtedy są wiarygodne. Na stronie staramy się umieszczać recenzje super hitów i super produkcji jak również mniej znanych i popularych filmów różnych gatunków. Recenzje filmowe superhitów w budżetami wynoszącymi ponad 200 mln dolarów są dostępne wszędzie, dlatego naszym zdaniem czasem warto obejrzeć coś niszowego, coś innego niż oglądają wszyscy. Dlatego na naszej strony publikujemy recenzje filmów z różnych platform streamingowych (Netflix, Amazon Prime, HBO, Canal+).