Ocena: 52 Bent (Złe psy)

Bent
Poster source: imdb.com

Danny Gallagher (Karl Urban) to twardy glina z zasadami, który traci reputacje i zostaje na krótko osadzony w więzieniu po tym jak podczas akcji zostaje zdradzony, co skutkuje śmiercią jego partnera – Charliego (Vincent Spano). Po odsiadce, Danny kontaktuje się ze swoim mentorem Jimmym (Andy Garcia) i prosi o informacje, które pomogłyby mu ustalić prawdę oraz zemścić się na gangsterze, który zabił Charliego. Gallagher nie otrzymawszy konkretów, rozpoczyna śledztwo na własną rękę, odkrywając przy okazji powiązania pomiędzy "agencją" i rzekomo pracującym w niej Piercem, którego żona zginęła w tajemniczej eksplozji samochodu. Wkrótce główny bohater poznaje agentkę Rebeccę (Sofía Vergara) i wplątuje się w poważną intrygę, której stawką jest jego życie.

Opis fabuły jest chaotyczny, bo taki też jest ten film. Z pozoru proste założenia: twardy glina oczyszczający swoje imię przeciwko wszystkim, zostają pokiereszowane przez pisany na kolanie scenariusz, pełen nielogiczności i pospolitych gaf. Hasło z plakatu "korupcja ma własny zestaw zasad" nie do końca pasuje do fabuły, bo o ile motyw "dobrego psa" kontra "złego" (tego co "bierze w łapę") się tutaj pojawia, to tak naprawdę ciężko jest odgadnąć o czym chciano zrobić ten film. Przeszkadza także niski budżet (którego wielkość nie została podana), objawiający się w zasadzie brakiem jakichkolwiek dynamicznych scen. "Bent" jawi się jako kiepskiej klasy film detektywistyczny, zrobiony w pośpiechu. Mały plusem może być obsada, Karl Urban idealnie pasuje do ról twardzieli, cieszy także udział Andy Garcii i Sofii Vergary, ale ta trójka znanych aktorów w żaden sposób nie ratuje tego filmu.

Ocena Civil.pl: 52%

Ocena: 90 Fleabag (Season: 2) (Współczesna dziewczyna)

Fleabag
Poster source: imdb.com

Serial ten obejrzałem po tym jak wygrał dwa Złote Globy za rok 2019, w kategorii najlepszy serial komediowy oraz najlepsza aktorka w serialu komediowym. "Fleabag" to efekt kooperacji Amazon Prime i BBC, ale matką tego przedsięwzięcia jest Phoebe Waller-Bridge, która napisała scenariusz i zagrała główną rolę. Tytułowa "Fleabag" to młoda (33-letnia) kobieta mieszkająca w Londynie mierząca się z wieloma problemami, na co dzień pogubiona, złośliwa, ironiczna, niestroniącą od używek oraz częstych zmian partnerów. Fleabag trzyma się blisko z siostrą Claire (genialna Sian Clifford), która ma równie skomplikowane życie. Po tym jak umiera matka kobiet, ich ojciec (Bill Paterson) wiąże się z Matką Chrzestną Fleabag (Olivia Colman), co powoduje kolejne problemy w i tak skomplikowanej rodzinie. Serial składa się tylko z dwóch sezonów (po 6 odcinków każdy), pierwsza seria wyszła w 2016 a druga w 2019. Odcinki trwają po około 25 minut, więc obejrzenie całości zajmuje góra 2-3 wieczory. Drugi sezon wprowadza nową postać – księdza (Andrew Scott), mającego przeprowadzić ceremonię ślubu Ojca i Matki Chrzestnej. Część postaci w tym serialu nie ma nadanych imion, co jest celowym zabiegiem.

Główna bohaterka korzysta z tzw. "czwartej ściany" czyli w wielu sytuacjach zwraca się bezpośrednio do widzów komentując sytuację słowami lub mimiką (rozwiązanie podobne do tego znanego z serialu House of Cards). Pierwszy sezon tego serialu był bardzo dobry, ale drugi ociera się o genialność. Brytyjski humor, połączony ze świetnym scenariuszem i jeszcze lepszą grą aktorską to piorunująca mieszanka. Każda z postaci jest wyrazista (np. niewspomniany jeszcze maż Claire, Martin grany przez Bretta Gelmana) . Drugi sezon "rozkręca" także Andrew Scott (nominowany za tę kreację do Złotego Globa, ale statuetki nie otrzymał). Podobał mi się też świetnie uchwycony balans pomiędzy wątkami komediowymi a dramatycznymi. Wszystko to tworzy niesamowity, niepowtarzalny klimat całego serialu. Serial otrzymał bardzo, ale to bardzo wysokie oceny od widzów i maksymalne od krytyków. Zarówno drugi jak i pierwszy sezon ma 100% pozytywnych recenzji w Rotten Tomatoes (drugi sezon miał 91 recenzji, pierwszy 40). Niestety, nie będzie kolejnych sezonów tej produkcji.

Ocena Civil.pl: 90%

Ocena: 70 What Happened to Monday (Siedem sióstr)

What Happened to Monday
Poster source: imdb.com

W roku 2043 przeludnienie zmusiło władze do wprowadzenia polityki jednego dziecka. Ponadprogramowe dzieci zostają odebrane rodzicom i zamrożone w kriokomorze. W tym samym roku podczas porodu umiera Karen Settman, która wydaje na świat siedmioraczki. W świetle obowiązujących przepisów, tylko jedno z dzieci mogłoby przeżyć, ale ich dziadek Terrence (Willem Dafoe) decyduje się uratować wszystkie siedem dziewczynek. Aby to uczynić, mężczyzna wychowuje je w swoim dużym mieszkaniu a następnie nadaje im jedną tożsamość – Karen Settman. Każda z dziewczyn nosi imię danego dnia tygodnika (począwszy od Monday do Sunday) i właśnie w swoim dniu wychodzi do świata zewnętrznego, gdzie przez jeden dzień wciela się w postać Karen Settman. Każdego dnia, powracająca z "dniówki" siostra, przekazuje pozostałym wszystkie szczegóły, po to by kolejna mogła kontynuować życie i pracę "poprzedniej". Akcja filmu przenosi się do roku 2073, w którym to siostry kończą 30 lat (wszystkie siedem postaci gra Noomi Rapace) i są zdane tylko na siebie, ponieważ dziadek Terrence już nie żyje. Budowany i doskonalony od lat system rozpada się w momencie, gdy Monday nie wraca do domu. Pozostały siostry muszą ją odnaleźć, ale w dalszym ciągu tylko jedna z nich może wyjść na zewnątrz i wcielić się w postać Karen. Rolę drugoplanową w tym filmie gra Glenn Close.

Film Netflixa debiutował na świecie w 2017 roku. Trwa ponad 2 godziny i spodobał się widzom (6.9/10 w IMDB) i podzielił krytyków (57% pozytywów w serwisie Rotten Tomatoes). Mi ta produkcja przypadła do gustu. Nie jestem fanem filmów sci-fi, ale lubię podgatunek opowiadający o dystopicznych obliczach przyszłości. W "What Happened to Monday" problemem jest przeludnienie i brutalna postawa władz walczących z tym zjawiskiem. Bez wątpienia produkcja dedykowana jest fanom Noomi Rapace, Szwedka grająca aż siedem głównych postaci, po prostu wypełnia sobą cały film. Robi to jak zwykle dobrze, a każda z granych przez nią sióstr ma inny wygląd zewnętrzny, co zapewne wymagało setek godzin przygotowań do każdej ze scen. Nie mniej jednak ta tytaniczna praca wyszła bardzo dobrze. "What Happened to Monday" to film dosyć brutalny, pełen przemocy, a więc nie dla widzów wrażliwych. Nie da się jednak ukryć, że to dobra pozycja w ofercie Netflixa.

Ocena Civil.pl: 70%

Ocena: 87 The Witcher (Season: 1) (Wiedźmin)

The Witcher
Poster source: imdb.com

"Rzuć grosika na Netflixa, ooo Drogi Widzu, ooo Drogi widzu". Parafrazując jedną z bardziej chwytliwych piosenek Jaskiera, głównego kompana Geralta, mogę podsumować całe zamieszanie wokół tej produkcji. Netflix bowiem, podgryzany przez konkurencję w postaci Disney Plus oraz Amazon, wytoczył ciężkie działa – przeliczając bowiem niepotwierdzone informacje odnośnie budżetu „Wiedźmina”, 8 odcinków kosztowało około 90 milionów dolarów.

Serial „Wiedźmin”, oparty o książki Andrzeja Sapkowskiego, opowiada o losach trójki bohaterów – łowcy potworów Geralta (Henry Cavill), czarodziejki Yennefer (Anya Chalotra) oraz młodej następczyni tronu królestwa Cintry – Ciri (Freya Allan). Scenarzyści w zręczny sposób opowiedzieli historie każdej z postaci – poznajemy zatem ostatnie dwie dekady zmagań Geralta, jak również wejście na ścieżkę magii Yennefer i jej poszukiwań odnośnie swojego życiowego celu. Główna fabuła skupia się zaś na teraźniejszości, w której to królestwo Cintry zostaje napadnięte przez wrogie siły Nilfgaardu. Wysłannicy Nilfgaardu za wszelką cenę chcą pojmać Ciri, która skrywa w sobie tajemnicze moce. Trójkę bohaterów połączy przeznaczenie, by uratować Kontynent przed zbliżającym się niebezpieczeństwem.

Historia jest ciekawa i dosyć zgrabnie przedstawiona –szczególnie losy Yennefer angażują widza. Polskiej widowni serial przypadnie do gustu jeszcze z innego powodu – producenci bowiem, być może celem uhonorowania pochodzenia autora książek, wykorzystali wiele zakątków naszego kraju - między innymi Zamek Ogrodzieniec do nakręcenia głównych scen ostatniego odcinka.

O ile recenzje krytyków są mieszane – serialowi wytyka się między innymi nierówny poziom scen CGI, luki i małe nielogiczności w fabule czy w charakteryzacji – to o tyle odbiór widowni jest zdecydowanie pozytywny. Serial, pomimo nieco zagmatwanej fabuły, dostarcza rozrywkę na najwyższym poziomie, zaś sama seria szybko wzniosła się pod względem popularności do poziomu „Gry o Tron” – niemniej nie ukrywajmy, że szlak ten mocno przetarła seria gier od polskiego studia CD Projekt RED.

Ja mogę zdecydowanie polecić, zarówno tym, którzy przeczytali książki, jak również tym, którzy nie mieli do czynienia do tej pory z Geraltem z Rivii.

Ocena Civil.pl: 87%

Ocena: 82 The End of the F***ing World (Season: 2)

The End of the F***ing World
Poster source: imdb.com

Druga część brytyjskiego serialu produkcji Netflixa. Pierwsza część opowiadała o ucieczce z domu pary nastolatków: Alissy (Jessica Barden) i Jamesa (Alex Lawther). Będąc na gigancie, w samoobronie zamordowali oni przestępcę seksualnego, profesora Clive'a Kocha. I właśnie ten fakt, stanowi "budulec" serii drugiej. Ranny w finale sezonu pierwszego James, kuruje się, ale wkrótce po odzyskaniu zdrowia i oczyszczenia z zarzutów (zabójstwa profesora, bowiem za drobniejsze przestępstwa otrzymał karę w zawieszeniu) traci ojca, który umiera na zawał. Z kolei Alissa próbuje w chaotyczny sposób poukładać sobie życie pracując jako kelnerka i wychodząc za mąż za ledwie co poznanego chłopaka. Drugi sezon wprowadza także trzecią postać, jest nią Bonnie (Naomi Ackie), jedna z wielu "kochanek" Kocha, jednak w przeciwieństwie do jego ofiar, kobieta się w nim zakochuje a po jego śmierci postanawia znaleźć i zabić Jamesa i Alissę. Podobnie jak pierwszy sezon, drugi to także jazda bez trzymanki, pełna wulgarnych scen oraz niesamowitych zwrotów akcji.

Sezonem obejrzałem za jednym zamachem, 8 odcinków (po około 20 minut każdy) da się obejrzeć w niecałe 3 godziny. Akcja jest tak niesamowicie dynamiczna, że po prostu po zakończeniu odcinka od razu chce się sprawdzić co będzie dalej... Jessica Barden, która w 2019 roku skończyła 27 lat wcale nie jest nastolatką, ale jej dziewczęca uroda i lwi pazur, który pokazuje w tym serialu czynią jej postać wyjątkową. Serialowa Alyssa tworzy ten serial, ale Alex Lawther grający Jamesa idealnie ją uzupełnia. Ciężko napisać cokolwiek złego o tej produkcji, bowiem "The End of the F***ing World" szczyci się wysoką oceną na IMDB (8.1/10) a drugi sezon został odebrany jeszcze lepiej niż pierwszy. Po prostu solidna pozycja na mapie serialowej, której nie da się jednoznacznie zaklasyfikować, ponieważ nie jest to ani komedia, ani kryminał, ani serial drogi czy dramat – ten serial jest wszystkim "po trochu".

Ocena Civil.pl: 82%

Strona zawiera recenzje filmowe zagranicznych i polskich filmów oraz seriali. Recenzje filmowe powinny być niezależne i szczere bo tylko wtedy są wiarygodne. Na stronie staramy się umieszczać recenzje super hitów i super produkcji jak również mniej znanych i popularych filmów różnych gatunków. Recenzje filmowe superhitów w budżetami wynoszącymi ponad 200 mln dolarów są dostępne wszędzie, dlatego naszym zdaniem czasem warto obejrzeć coś niszowego, coś innego niż oglądają wszyscy. Dlatego na naszej strony publikujemy recenzje filmów z różnych platform streamingowych (Netflix, Amazon Prime, HBO, Canal+).