Ocena: 39 The Strangers: Chapter 3

Film The "Strangers: Chapter 3" to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z poprzedniej części. Maya (Madelaine Petsch), której udało się przetrwać ataki zamaskowanych morderców, wciąż próbuje wydostać się z miasteczka Venus i zakończyć ten koszmar. Na jej drodze ponownie stają zamaskowani mordercy, fabuła mocniej niż wcześniej rozwija ich zaplecze oraz powiązania z lokalną społecznością. W obsadzie pojawiają się także m.in. Gabriel Basso, Ema Horvath, Richard Brake oraz Rachel Shenton. Film wyreżyserował ponownie Renny Harlin, a jego premiera odbyła się 6 lutego 2026 roku.

Film został oceniony bardzo nisko na IMDb (4.1/10) oraz jeszcze niżej na Rotten Tomatoes (17% pozytywnych recenzji, spośród 53 zagregowanych) przez zawodowych krytyków. Moim zdaniem "trójka" to najsłabsza część (choć dwie poprzednie także oceniłem krytycznie). O ile dwie poprzednie części dało się jeszcze obejrzeć, tak "Chapter 3" to już totalne nieporozumienie z wielu powodów. Po pierwsze aby zapchać 91 minut tej produkcji, sięgnięto po szereg retrospekcji, koncentrujących się na poprzednich zbrodniach zabójczego trio, prezentując między innymi ich dzieciństwo a także okres nastoletni. Na tym "pomysły" scenarzystów się nie skończyły, bo w tej części nie brakuje absurdalnych, wręcz groteskowych scen. Samo zakończenie powoduje już tylko uśmiech politowania. Seria "Strangers" to taka trylogia (z ekonomicznego punktu widzenia) "na siłę", bo box office każdej kolejnej części spadał o mniej więcej połowę. "The Strangers: Chapter 3" można obecnie wypożyczyć w sieciach VOD.

Ocena Civil.pl: 39%

Ocena: 49 Fear Street: Prom Queen (Ulica strachu: Królowa balu)

Film "Fear Street: Prom Queen" to kolejna produkcja z serii Netflixa, bazująca na twórczości R. L. Stine'a. Pierwsze trzy części zadebiutowały na platformie wczesnym latem 2021 roku, począwszy od 1994). "Prom Queen" swoją premierę miał 23 maja 2025 roku. Produkcja traktuje o historii Lori Granger (India Fowler), uczennicy liceum w Shadyside, która bierze udział w rywalizacji o tytuł królowej balu maturalnego. Dziewczyna próbuje poprawić swoją reputację, zmagając się z przeszłością swojej rodziny, natomiast wokół niej pojawia się grupa popularnych uczennic, w tym Tiffany Falconer (Fina Strazza) oraz Megan Rogers (Suzanna Son). W obsadzie pojawiają się również m.in. Chris Klein, Katherine Waterston oraz Lili Taylor. W trakcie przygotowań do balu zaczyna dochodzić do serii morderstw, a kolejne kandydatki zostają eliminowane przez zamaskowanego sprawcę. Akcja rozgrywa się w 1988 roku i jest utrzymana w klimacie klasycznych slasherów.

Moim zdaniem jest to produkcja, która sprawia wrażenie mocno przeciętnej. Sam pomysł nie jest niczym nowym i film w dużej mierze bazuje na schematach znanych z klasycznych slasherów, ale nie wnosi do nich praktycznie nic od siebie. Postacie są dość płytkie, a napięcie nie jest budowane w przekonujący sposób. Całość stwarza takie wrażenie, jakby "Fear Street: Prom Queen" miało być tylko i wyłącznie przeciętnym slasherem, bez żadnych ambicji na coś więcej. Ciekawostką (pozytywną) jest natomiast fakt, że film na rynek polski wypuszczono z dubbingiem, co nie zdarza się często. Jeśli chodzi o oceny, film wypada słabo – na IMDb ma 5.1/10, natomiast na Rotten Tomatoes uzyskał 27% pozytywnych recenzji krytyków.

Ocena Civil.pl: 49%

Ocena: 45 Night Swim (Przeklęta woda)

Film "Night Swim" zawiera historię rodziny Wallerów, która wprowadza się do nowego domu z basenem w ogrodzie. Ray (Wyatt Russell), były baseballista, próbuje wrócić do formy po chorobie i traktuje basen jako element rehabilitacji, natomiast jego żona Eve (Kerry Condon) oraz dzieci starają się odnaleźć w nowym miejscu. Szybko okazuje się jednak, że basen skrywa mroczną tajemnicę, a niewinne z pozoru miejsce staje się źródłem nadprzyrodzonego zagrożenia dla całej rodziny.

"Night Swim" został wyprodukowany przez Jasona Bluma i jego Blumhouse Productions, co samo w sobie jeszcze nic nie znaczy (bo nie wszystkie horrory tej firmy trzymają "poziom"). Moim zdaniem jest to produkcja z ciekawym pomysłem, który jednak nie został dobrze wykorzystany. Sam motyw nawiedzonego basenu wyróżnia się na tle innych horrorów (aczkolwiek akcja na niewielkim, przydomowym basenie to dosyć ryzykowny manewr ze strony scenarzystów), ale film bardzo szybko staje się schematyczny i przewidywalny. Mniej więcej od połowy tempo wyraźnie siada, a scenariusz nie potrafi utrzymać napięcia, przez co całość traci na intensywności i robi się po prostu nuda. Jeśli chodzi o oceny, film wypada słabo – na IMDb ma dokładnie 4.7/10, natomiast na Rotten Tomatoes uzyskał 19% pozytywnych recenzji krytyków, co dobrze oddaje jego słaby odbiór. Film miał premierę 5 stycznia 2024 roku i obecnie można go obejrzeć na Netflix (gdzie dotarł nawet do topki najchętniej oglądanych filmów na polskiej wersji).

Ocena Civil.pl: 45%

Ocena: 50 Pretty Lethal (Zabójcza pointa)

"Pretty Lethal" to produkcja własna Amazona, która zadebiutowała na platformie 25 marca 2026 roku. Film opowiada historię grupy młodych balerin, które jadą na konkurs do Budapesztu. Po drodze ich autobus ulega awarii, przez co dziewczyny trafiają do odizolowanego zajazdu prowadzonego przez byłą tancerkę Devorę (Uma Thurman). Szybko okazuje się, że miejsce to jest powiązane z działalnością przestępczą, a bohaterki zostają zmuszone do walki o przetrwanie, wykorzystując swoje umiejętności taneczne w nietypowy sposób.

Ten film akcji został dosyć przeciętnie oceniony przez widzów (obecnie 5.8/10 w IMDb) i krytyków (57% pozytywnych opinii zagregowanych w Rotten Tomatoes). Moim zdaniem jest to produkcja z potencjałem, który nie został w pełni wykorzystany. Sam pomysł, czyli połączenie baletu z kinem akcji, jest dość oryginalny i momentami faktycznie działa – szczególnie w scenach walk, które wyróżniają się na tle typowych filmów tego typu. Problem zaczyna się jednak w momencie, gdy film próbuje "opowiedzieć" coś więcej. Postacie są schematyczne, dialogi często brzmią sztucznie, a całość sprawia wrażenie dość powierzchownej, szczególnie w scenach "ganiania się" po obiekcie. Mniej więcej od połowy filmu widać też, że scenariusz nie do końca radzi sobie z utrzymaniem napięcia. Kolejne wydarzenia są przewidywalne, a finał, mimo że dynamiczny, nie robi większego wrażenia. Da się oczywiście to obejrzeć (szczególnie, że całość trwa zaledwie 88 minut), ale trochę szkoda potencjału Umy Thurman na tego typu produkcje.

Ocena Civil.pl: 50%

Ocena: 75 The Breslau Murders (Breslau)

Akcja "Breslau" toczy się we Wrocławiu w 1936 roku, w czasie przygotowań do igrzysk olimpijskich. W mieście dochodzi do brutalnego, podwójnego morderstwa, a jedną z ofiar jest polski sportowiec. Śledztwo w tej sprawie zostaje powierzone Franzowi Podolsky'emu (Tomasz Schuchardt), którego szefem jest zasłużony radca kryminalny Leopold Barens (Przemysław Bluszcz). Główny bohater na co dzień nie stroni od alkoholu i żyje w burzliwym związku z żoną Leną (Sandra Drzymalska). Śledztwo prowadzone jest pod presją, którą roztacza pułkownik SS Johann Holtz (Ireneusz Czop), chcący jak najszybciej zamknąć sprawę ze względów politycznych. W serialu pojawia się także między innymi Adam Bobik (jako podwładny Podolsky'ego, Erwin Benk), Agata Kulesza (jako żona Holtza) czy Karolina Gruszka (jako prof. dr Inga Eissmann). Serial ten jest pierwszą polską produkcją własną Disney+.

Składający się z ośmiu odcinków (każdy trwa około 45 minut), miniserial został dosyć dobrze oceniony przez widzów (6.8/10 w IMDb i 6.7/10 w Filmwebie). W mojej ocenie te noty są trochę zbyt surowe... ale daleki jestem od stwierdzenia, że ten serial wybitny. Na pewno robi wrażenie odtworzenie realiów Wrocławia sprzed drugiej wojny światowej, samochody z epoki czy też odpowiedni klimat. Fabuła na początku mocno wciąga, z napięciem oglądałem pierwsze odcinki, później jednak odniosłem wrażenie, że scenarzystom zabrakło dobrych pomysłów na zakończenie. Nie do podważenia jest jednak gra aktorska: świetny Tomasz Schuchardt, demoniczny Ireneusz Czop, bardzo dobrze zagrała także Sandra Drzymalska. Podsumowując, "Breslau" to w mojej opinii dobry serial, szczególnie gdy ktoś gustuje w kryminalnej tematyce, jednak trochę mu zabrakło do "ideału".

Ocena Civil.pl: 75%

Strona zawiera recenzje filmowe zagranicznych i polskich filmów oraz seriali. Recenzje filmowe powinny być niezależne i szczere bo tylko wtedy są wiarygodne. Na stronie staramy się umieszczać recenzje super hitów i super produkcji jak również mniej znanych i popularych filmów różnych gatunków. Recenzje filmowe superhitów w budżetami wynoszącymi ponad 200 mln dolarów są dostępne wszędzie, dlatego naszym zdaniem czasem warto obejrzeć coś niszowego, coś innego niż oglądają wszyscy. Dlatego na naszej strony publikujemy recenzje filmów z różnych platform streamingowych (Netflix, Amazon Prime, HBO, Canal+).