Ocena: 65 The Guilty (Winni)

Zdegradowany i przesunięty do obsługi połączeń alarmowych, były policjant Joe Baylor (Jake Gyllenhaal) w noc poprzedzającą jego proces sądowy, odbiera telefon od porwanej kobiety o imieniu Emily (Riley Keough). Joe próbując za wszelką cenę jej pomóc, odkrywa że sprawa jest wielowątkowa i nie taka oczywista.

Produkcja z 2021 roku to remake duńskiej produkcji z 2018 roku (o wiele lepiej ocenionej przez widzów i krytyków niż amerykańska wersja). Akcja filmu ma miejsce w zasadzie tylko w dyspozytorni, a na ekranie wizualnie pojawia się zaledwie trzech aktorów, reszta gra tylko głosem (podczas połączeń telefonicznych, np. Ethan Hawke), ale ten schemat choć wydaje się być ryzykowny, ma swój klimat i trwający 90 minut film trzyma w napięciu a czas seansu naprawdę szybko leci. Wspomniałem o ocenach i choć "The Guilty" z 2021 roku dostał słabsze noty niż oryginał to i tak są one dobre – 6.3/10 w IMDb oraz 74% pozytywnych recenzji w Rotten Tomatoes. Film można zaliczyć do solidnych thrillerów, poprawnie wykonanych, jednak niezapadających w pamięć i nie wywołujących efektu "wow". Czyli dobrze, ale bez fajerwerków. Też bardzo dużo zależało tutaj od gry aktorskiej Jake'a Gyllenhaala, ale stanął on na wysokości zadania. Produkcja obecnie jest dostępna na Netflixie.

Ocena Civil.pl: 65%

Ocena: 59 Sea Fever (W otchłani lęku)

Doktorantka Siobhan (Hermione Corfield) zajmująca się morską fauną, wykupuje miejsce na trawlerze rybackim w celu zebrania informacji do swoich badań. Podczas rejsu, statek wpływa do zakazanej strefy, gdzie załoga natrafia na dziwne organizmy biologiczne. Rolę drugoplanową w tym filmie gra Connie Nielsen.

Ten horror z 2019 roku będący kooperacją Irlandii i kilku europejskich państw zebrał bardzo dobre noty od profesjonalnych krytyków (aż 87% pozytywnych recenzji w Rotten Tomatoes na 109 napisanych) przy jednocześnie dosyć słabych od widzów (5.7/10 w IMDb). Dosyć duża rozbieżność, jednak należy się zgodzić że "Sea Fever" dobrze oddaje klimat morskiego horroru, rozgrywanego gdzieś na Atlantyku. Dobra jest także gra aktorska, jednak całość nie trzyma aż tak mocno w napięciu i nie elektryzuje widza. To dosyć poprawny film, ale całkowicie pozbawiony fajerwerków, który niezbyt zapada w pamięć. Premiera tego filmu w Internecie (wiosna 2020 roku, w zależności od kraju) zbiegła się z początkiem pandemii Covid-19, stąd tematyka w niezamierzony sposób (bo film zadebiutował na Toronto International Film Festival we wrześniu 2019 roku, na dobre kilka miesięcy przed pierwszymi lockdownami) nawiązała nie wprost do aktualnych wydarzeń na świecie. Stąd wielu krytyków próbowało powiązać wydarzenia tego filmu z rozwijająca się na świecie pandemią. Oglądając jednak ten film dwa lata później, w mniejszym stopniu można wyłapać podobieństwa pomiędzy fabułą "Sea Fever" a pandemią. Reasumując jednak: sam film moim zdaniem jest średni, choć wielbicielom morskich horrorów może przypaść do gustu.

Ocena Civil.pl: 59%

Ocena: 31 Midnight in the Switchgrass (Po śladach mordercy)

Agenci FBI: Rebecca Lombardo (Megan Fox) i Karl Helter (Bruce Willis) prowadzą śledztwo na Florydzie w sprawie handlu ludźmi. W tym samym czasie ma miejsce seria zabójstw (bazująca w filmie na działalności prawdziwego seryjnego mordercy o pseudonimie he Truck Stop Killer), wobec czego agenci łączą siły z osamotnionym policjantem stanowym Byronem Crawfordem (Emile Hirsch).

"Midnight in the Switchgrass" to wg krytyków jeden z najgorszych filmów 2021 roku (zaledwie 8% pozytywnych not w Rotten Tomatoes, przy nieco lepszej ocenie widzów 4.4/10 w IMDb). Dlaczego? Zacząć należałoby od wprowadzającego w błąd plakatu, na którym Bruce Willis stoi na pierwszym planie a za nim Megan Fox (Emile Hirsch się nie zmieścił). Willis tak naprawdę w tym filmie gra postać dalszego planu. Z kolei postać grana przez Emile Hirscha czyli sentymentalnego policjanta mazgaja bardzo irytuje. Megan Fox wypada bardzo przeciętnie, ale dialogi które wypowiada jej postać są beznadziejne. Tak samo beznadziejna jest przewidywalna fabuła i brak jakichkolwiek emocji w tej produkcji. Ciężko o bardziej zepsuty film. Szkoda także Bruce'a Willisa, który niedawno ogłosił, że z powodów zdrowotnych kończy karierę filmową. Kończy, ale jednocześnie wg IMDb w latach od 2021 do zapowiedzianej emerytury, wystąpił w 18 filmach! Część z nich miała już premierę a część nie, jednak wszystkie to thrillery/filmy akcji, zapewne niskobudżetowe typu Direct-To-Video. Oznacza to, że platformy streamingowe czeka inwazja filmów z Willisem i niestety zapewne część (oby nie większość) z nich będzie takiej jakości jak "Midnight in the Switchgrass". Z jednej strony szkoda, a z drugiej nie dziwi fakt, że legendarny aktor chciał w ten sposób odłożyć na emeryturę. Co do Megan Fox, to także lata jej największej popularności minęły i obecnie aktorka występuje w raczej mniej ambitnych filmach akcji, w jej przypadku jest jednak światełko w tunelu, bo zapowiedziano jej występ w czwartej części "Expendables" zatytułowanej "Expend4bles", nie wiadomo jednak na ten moment jak duża będzie jej rola. Wracając jednak do "Midnight in the Switchgrass" to naprawdę warto tego filmu nie oglądać.

Ocena Civil.pl: 31%

Ocena: 45 Halloween Kills (Halloween zabija)

"Halloween Kills" to bezpośrednia kontynuacja filmu z 2018 roku, ale jednocześnie 12 odsłona cyklu zapoczątkowanego w 1978 roku (tylko w części z tych filmów występowała Jamie Lee Curtis). Film kontynuuje (w serialowym stylu) wydarzenia z prequela, jednocześnie w retrospekcjach ukazując wydarzenia z 1978 roku. Laurie Strode (Jamie Lee Curtis) z raną brzucha odwożona jest przez swoją córkę Karen (Judy Greer) i wnuczkę Allyson (Andi Matichak) do szpitala, w tym samym czasie w lokalnym barze w Haddonfield trwa noc Halloweenowa połączona ze świętowaniem 40 rocznicy ujęcia Michaela Myersa. Impreza została przerwana po tym, jak obecni w barze dowiadują się, że w miasteczku znowu doszło do fali morderstw.

Film z 2021 roku zadebiutował w kinach z opóźnieniem z powodu Covid-19 (kolejna i ostatnia część jest już zaplanowana na rok 2022). Twórcom co prawda nie udało się powtórzyć finansowego sukcesu poprzedniej części, ale i tak zważywszy na okoliczności "wyszli na swoje", bo produkcja zarobiła ponad 131 mln dolarów przy budżecie wynoszącym 20 mln. Świetny wynik, jeżeli dodamy do tego fakt, że ten film jest po prostu słaby z kilku powodów. Skromna ocena widzów (5.6/10 w IMDb) oraz takie sobie oceny krytyków (40% pozytywnych opinii w Rotten Tomatoes) są uzasadnione. "Halloween Kills" to odcinanie kuponów, bazujące na fatalnym scenariuszu, którego głównymi atrakcjami są brutalne i absurdalne sceny morderstw, nie budujące napięcia i nieelektryzujące widza. Iście kuriozalna fabuła miejscami zakrawa na groteskę, do tego stopnia że nie mogłem się doczekać napisów końcowych (a film nie jest krótki, trwa około 105 minut). Niestety widać, że produkcja powstała mocno na siłę, by wycisnąć jak najwięcej dolarów z tego formatu i jednocześnie zaprosić widzów za rok na ostatnią część zatytułowaną "Halloween Ends" (której premiera będzie miała miejsce w październiku tego roku). Oby kolejna odsłona tej długiej serii była dużo lepsza niż ta.

Ocena Civil.pl: 45%

Ocena: 88 Reacher (Season: 1)

"Reacher" to serial kryminalny Amazona oparty na książce Lee Childa "Killing Floor". Jack Reacher (Alan Ritchson), były major i militarny detektyw odwiedza fikcyjną miejscowość Margrave w Georgii. Po krótkim pobycie zostaje niesłusznie aresztowany pod zarzutem zabójstwa. Po oczyszczeniu z zarzutów, Reacher rozpoczyna współpracę z detektywem Finlayem (Malcolm Goodwin) i policjantką Roscoe (Willa Fitzgerald) w sprawie śledztwa dotyczączego brudnych interesów i korupcji w miasteczku.

Serial składa się z zaledwie ośmiu odcinków, ale z miejsca stał się światowym hitem, tak dużym że raptem trzy dni po premierze Amazon zamówił kolejny sezon. Trudno się dziwić, bowiem Alan Ritchson w roli bezkompromisowego, super bystrego osiłka robi niesamowite show. Nie chcę go porównywać do kreacji Toma Cruise w filmie o tym samym tytule, ale moim zdaniem serial robi o wiele lepsze wrażenie niż film. To produkcja detektywistyczna na najwyższym poziomie, pełna akcji, niesamowicie wciągająca od początku do końca. Z przyjemnością się ogląda kolejne odcinki, choć trzeba być nieźle skupionym, bo na ekranie się sporo dzieje i łatwo przeoczyć ważne wątki. "Reacher" to bez wątpienia jeden z lepszych serialu tego roku i ciekaw jestem czy przełoży się to na nominacje do prestiżowych nagród (np. do Złotych Globów). Nie będzie to jednak łatwe, bowiem konkurencja na rynku seriali jest niesamowicie duża.

Ocena Civil.pl: 88%

Strona zawiera recenzje filmowe zagranicznych i polskich filmów oraz seriali. Recenzje filmowe powinny być niezależne i szczere bo tylko wtedy są wiarygodne. Na stronie staramy się umieszczać recenzje super hitów i super produkcji jak również mniej znanych i popularych filmów różnych gatunków. Recenzje filmowe superhitów w budżetami wynoszącymi ponad 200 mln dolarów są dostępne wszędzie, dlatego naszym zdaniem czasem warto obejrzeć coś niszowego, coś innego niż oglądają wszyscy. Dlatego na naszej strony publikujemy recenzje filmów z różnych platform streamingowych (Netflix, Amazon Prime, HBO, Canal+).