Ocena: 65 Man vs. Bee (Season: 1) (Człowiek kontra pszczoła)

"Man vs. Bee" to dziesięcioodcinkowy serial oryginalny Netflixa, którego współautorem i odtwórcą głównej roli jest Rowan Atkinson. Główny bohater czyli Trevor, to bezrobotny mężczyzna, nie mający środków na koncie, ale pragnący zabrać swoją córkę na wakacje. Okazja do zarobku natrafia się gdy dostaje on tygodniową pracę opiekuna luksusowej willi, której właściciele wyjeżdżają na urlop. Zrozumienie skomplikowanej obsługi domu czy opieka nad psem z alergią już samo w sobie nie jest proste, a komplikuje się jeszcze bardziej gdy Trevora zaczyna irytować natrętna ... pszczoła.

Serial ma dosyć niekonwencjonalną formułę, ponieważ składa się z 9 odcinków trwających zaledwie około 10 minut, łatwo więc policzyć, że całość trwa mniej więcej tyle ile zwykły film fabularny. Dlaczego zamiast filmu powstał więc serial? Ciężko powiedzieć, pewnie stoją za tym jakieś badania rynkowe lub polityka Netflixa. "Man vs. Bee" otrzymał dosyć dobre noty od widzów: 6.8/10 w serwisie IMDb i trzeba przyznać, że oglądając Rowana Atkinsona w akcji ciężko jest się nie śmiać. Całość ogląda się dosyć przyjemnie, z dużym przymrużeniem oka. Dodatkowo produkcja została sklasyfikowana jako "serial familijny" a więc mogą ją oglądać także młodsi widzowie. Moim zdaniem, to jeden z przyjemniejszych seriali Netflixa ostatnich miesięcy.

Ocena Civil.pl: 65%

Ocena: 40 Seance (Ty jesteś następna)

W elitarnej żeńskiej akademii, grupa uczennic pod wodzą dominującej w szkole Alice (Inanna Sarkis) odprawia rytuał przywołania ducha, będącego miejską legendą. Po seansie dochodzi do wypadku, jedna z uczennic wypada z okna. Wkrótce jej miejsce w szkole zajmuje niejaka Camille (Suki Waterhouse), która na starcie konfrontuje się z rządząca w szkole Alice i jej bandą, by chwilę potem wraz z nimi próbować za pomocą seansu spirytystycznego wyjaśniać "wypadki" w szkole.

Ten horror, będący brytyjsko-amerykańską koprodukcją pochodzi z 2021 roku i obecnie można go obejrzeć w ramach HBO Max. Według ocen widzów (5.2/10) plasuje się poniżej średniej gatunku przeciętnych horrorów, które są na ogół oceniane przynajmniej pół oczka wyżej. Podobnie słabe (choć niefatalne) są także oceny od zawodowych krytyków: 46% pozytywnych not zagregowanych w Rotten Tomatoes. "Seance" to kolejny film, do którego scenariusz napisał Simon Barrett, specjalizujący się w horrorach, tym razem był to jednak jego debiut w roli reżysera pełnometrażowego filmu. Chyba najgłośniejszym filmem, do którego scenariusz napisał Barrett był "The Guest" z 2014, od tamtej jednak pory, ten twórca nieco przygasł a "Seance" z pewnością nie jest produkcją, która może w jakikolwiek równać się ze wspomnianym filmem sprzed ośmiu lat. Powodów jest kilka: słaby klimat produkcji, mało wciągająca fabuła, kiepskie budowanie napięcia. Tak jak wspomniałem: poniżej przeciętnej i pewnie poniżej progu oglądalności dla większości osób. Dużo osób stara się omijać filmy ocenione poniżej 5.5 oczek na IMDb traktując je jako potencjalnie nieoglądalne i "Seance" będzie na pewno jednym z tych argumentów, które tę tezę potwierdzają.

Ocena Civil.pl: 40%

Ocena: 31 Like a Boss (Jak Boss)

Dwie przyjaciółki, mieszkające ze sobą od czasów studiów, pragmatyczna Mel (Rose Byrne) i bujająca w obłokach Mia (Tiffany Haddish) prowadzą wspólnie firmę kosmetyczną. Interes choć prowadzony z pasją, wpędza je w poważne długi. Wobec czego "pomocną" rękę do kobiet wyciąga bezwzględna kosmetyczna magnatka Claire Luna (Salma Hayek), która zamierza zainwestować w biznes głównych bohaterek. Pojawienie się despotycznej i nieczysto grającej wspólniczki wystawia na próbę przyjaźń Mii i Mel.

Ten film z 2020 roku debiutował jeszcze w okresie przed-pandemicznym, ale pomimo dobrej obsady i nawet wysokiego budżetu (29 mln dolarów) zwrócił tylko nieco ponad 30 mln. Na pewno na tak umiarkowany sukces (a w zasadzie jego brak) miały wpływ słabe oceny od widzów (4.6/10 w IMDb) i jeszcze gorsze od krytyków, ledwie 33% not zagregowanych w Rotten Tomatoes jest pozytywnych. W przypadku IMDb nota poniżej 5 oczek to dosyć poważne ostrzeżenie dt. jakości tej komedii. "Like a Boss" jest do bólu przewidywalne fabularnie (co jeszcze można by było wybaczyć) i jako komedia praktycznie nieśmiesznie. Niektóre sceny są mocno żałosne i nijak nie ratuje sytuacji to, że na pierwszym planie ogląda się bardzo znane i popularne aktorki, które są wspierane masą znanych nazwisk na drugim planie. Producentom udało się skompletować obsadę, ale nie udało się pozyskać ciekawego scenariusza. W rezultacie ten film jest po prostu słaby i marnuje się w nim talent takiej Tiffany Haddish czy Jennifer Coolidge, o Salmie Hayek nie wspominając. Szkoda. "Like a Boss" można (choć nie warto) obejrzeć na Amazon Prime Video.

Ocena Civil.pl: 31%

Ocena: 60 Strange But True (Nieprawdopodobna)

Młoda kobieta o imieniu Melissa (Margaret Qualley) odwiedza matkę (Amy Ryan) i brata (Nick Robinson) jej zmarłego przed pięciu laty chłopaka twierdząc, że jest w nim ciąży, co burzy spokój i tak już rozbitej rodziny. Choć historia Melissy wydaje się być niewiarygodna, matka i brat zmarłego chłopaka robią wszystko co w ich mocy by wyjaśnić sprawę.

Ten thriller z 2019 roku to pewnego rodzaju klasyka przeciętnego kina tego gatunku, tym razem jednak w nawet dobrej obsadzie. W "Strange But True" scenarzyści żonglują popularnymi motywami, nie angażując zanadto widza, jednak film do pewnego stopnia broni się tym, że w żaden sposób nie odbiega od średniej gatunku thrillerów klasy B czy C. Odzwierciedlają to oceny widzów: 5.9/10 w IMDb oraz 55% pozytywnych not zagregowanych w Rotten Tomatoes. Jednym słowem w miarę poprawny thriller, choć oczywiście bez jakichkolwiek fajerwerków. IMDb pod opisem tego filmu proponuje podobne pozycje, np. "The Rental" czy "Fear of Rain". Filmy tego typu mają wspólny mianownik: bardzo zbliżone noty od widzów (w przedziale od 5.7 do 6.3) oraz fakt "da się je obejrzeć". Tego typu, nieco tańsze w produkcji thrillery z powodzeniem uzupełniają ofertę serwisów streamingowych takich jak Amazon Prime Video czy Netflix (akurat "Strange But True" obecnie jest w ofercie tego pierwszego podmiotu). Ma to swoje plusy i minusy. Plus jest taki, że zawsze coś się znajdzie do obejrzenie (jeżeli ktoś lubi thrillery), a minus to fakt, że przy takiej ilości zbliżonych poziomem filmów, trudno będzie trafić na coś co się będzie wyróżniać. Ten film na pewno się nie wyróżnia, ani na plus ani na minus.

Ocena Civil.pl: 60%

Ocena: 82 The Batman

Jedna z największy premier tego roku, będąca jednocześnie jednym z hitów na początek obecności HBO Max w Polsce. Kilka słów o fabule: w Halloweenową noc zostaje zamordowany burmistrz Gotham City przez psychopatę nazywającego siebie "Riddler" ("Człowiek-Zagadka"). Batman (Robert Pattinson) prowadzi w tej sprawie śledztwo razem z porucznikiem Gordonem (Jeffrey Wright), który orientuje się, że zabójca pozostawił wiadomość dla tytułowego bohatera. W filmie główną rolę żeńską gra Zoë Kravitz wcielającą się w rolę Kobiety Kot. Występuje także Colin Farrell (Pingwin), John Turturro (w roli Carmine Falcone), Peter Sarsgaard (jako prokurator okręgowy) zaś rola Alfreda przypadła Andy'emu Serkisowi.

Film odniósł komercyjny sukces zarabiając ponad 770 mln dolarów przy budżecie nie przekraczającym 200 mln dolarów. Do tego doszły bardzo dobre oceny od krytyków (85% pozytywnych not zagregowanych w Rotten Tomatoes) oraz nieco gorsze od widzów (7.9/10 w IMDb). Trwający prawie trzy godziny film, będący kooperacją DC i Warner Brosa to kawał porządnego kina akcji bazującego na kultowym komiksie. Produkcja jest epicka, mroczna i mocno angażująca widza. To taki "Batman" jaki powinien być, choć wybór Roberta Pattinsona jako odtwórcy roli głównej mógł się wydawać nieco kontrowersyjny, to aktor się postarał by stanąć na wysokości zadania. Świetnie wypada Zoë Kravitz, której kariera z roku na rok nabiera rozpędu. Reszta obsady (w tym mocno ucharakteryzowany Colin Farrell) także jest bardzo dobra. "The Batman" to produkcja bardzo dobra, która wg zapowiedzi miała zapoczątkować trylogię nowego Batmana, a więc należy się spodziewać w najbliższych latach kontynuacji. Podobno twórcy tego filmu jak i sam Pattinson mają mnóstwo pomysłów, które chcą wdrożyć w sequelu. "The Batman" można obejrzeć na HBO Max (warto).

Ocena Civil.pl: 82%

Strona zawiera recenzje filmowe zagranicznych i polskich filmów oraz seriali. Recenzje filmowe powinny być niezależne i szczere bo tylko wtedy są wiarygodne. Na stronie staramy się umieszczać recenzje super hitów i super produkcji jak również mniej znanych i popularych filmów różnych gatunków. Recenzje filmowe superhitów w budżetami wynoszącymi ponad 200 mln dolarów są dostępne wszędzie, dlatego naszym zdaniem czasem warto obejrzeć coś niszowego, coś innego niż oglądają wszyscy. Dlatego na naszej strony publikujemy recenzje filmów z różnych platform streamingowych (Netflix, Amazon Prime, HBO, Canal+).