Dangerous Animals (Niebezpieczne zwierzęta)
"Dangerous Animals" to amerykańsko-australijski thriller, którego akcja rozgrywa się w Gold Coast (wschodnie wybrzeże Australii). Samotna surferka o imieniu Zephyr (Hassie Harrison) zostaje porwana przez człowieka owładniętego obsesją oceanu i jego drapieżników (w tej roli Jai Courtney). Główna bohaterka aby przetrwać, musi stoczyć niesamowitą walkę na łodzi psychopatycznego, seryjnego mordercy.
Reżyserem tego filmu jest Sean Byrne, który na swoim koncie ma tylko trzy produkcje, z których każda była głośna, kontrowersyjna i ekstremalnie mocna (w tym "The Loved Ones"). Na ogół twórca ten pisał także scenariusze do swoich filmów, ale nie do "Dangerous Animals", tutaj za ten element odpowiadał debiuntant: Nick Lepard. Produkcja została oceniona dobrze przez widzów (6.4/10 w IMDb) i świetnie przez krytyków: 87% pozytywnych recenzji zagregowanych w Rotten Tomatoes. Nie jest to nowość, bo poprzednie filmy Seana Byrne także były oceniane bardzo wysoko przez widzów i krytyków. "Dangerous Animals" nie jest aż tak ostry (choć dalej nadaje się tylko dla widzów o żelaznych nerwach) jak "The Loved Ones", ale za to niesamowicie trzyma w napięciu od początku do końca. Jai Courtney stworzył demoniczną postać sadystycznego psychopaty (za którą został nominowany do AACTA, australijskiego odpowiednika Oscarów), zaś Hassie Harrison wypada świetnie jako kobieta walcząca ze wszystkich sił o przetrwanie. Produkcję można obecnie wypożyczyć w serwisach VOD.
Ocena Civil.pl: 70%
Jolt (Zwarcie)
"Jolt" to produkcja własna Amazona będąca filmem akcji z elementami komedii. Lindy (Kate Beckinsale) to kobieta cierpiąca od urodzenia na zespół wrodzonej agresji, przez który od zawsze krzywdziła ludzi ze swojego otoczenia. Dzięki swojemu psychiatrze (Stanley Tucci) zapanowała nad chorobą dzięki noszonemu na co dzień urządzeniu generującemu elektrowstrząsy tłumiące agresję. "Podleczona" Lindy poznaje na randce księgowego o imieniu Justin (Jai Courtney). Mężczyzna wydaje się być miły, lecz wkrótce ginie z rąk gangsterów. Pogrążona w żałobie Lindy postanawia się zemścić. Role drugoplanowe grają między innymi: Bobby Cannavale i Laverne Cox.
Film, przynajmniej na trailerach prezentował się nieźle, niemalże jak klon "Atomic Blonde". Niestety wyszło dużo gorzej, aniżeli w hicie z Charlize Theron sprzed czterech laty. Mający premierę 23 lipca "Jolt" dopiero zbiera oceny od widzów i krytyków, ale na chwilę obecną są one po prostu słabe i raczej takie pozostaną. Dlaczego? Film niestety mocno rozczarowuje. Za mało jest w nim akcji i pomimo, że trwa zaledwie 1.5 godziny, to miejscami jest mocno nudnawy, nie wspominając o mocno przewidywalnej fabule. Producenci postawili na Kate Beckinsale, która jest w "Jolt" niesamowicie wyeksponowana. 47-letnia Brytyjka wygląda tak, jakby czas się dla niej zatrzymał kilkanaście lat temu, jednak nawet ona nie była w stanie niczego wykrzesać w sytuacji gdy scenariusz jest po prostu słaby. Produkcja narobiła niezłego zamieszania interesującymi trailerami, tym bardziej szkoda, że przynosi rozczarowanie. "Jolt" to film oryginalny Amazona, dostępny tylko na platformie Prime Video.
Ocena Civil.pl: 55%
Terminator Genisys
John Connor (Jason Clarke) wysyła Kyle'a Reese (Jai Courtney) w przeszłość, do roku 1984 po to by ten uratował Sarę Connor (Emilia Clarke) przed Terminatorami Skynetu. Sarah przed przybyciem Reese'a, ma już jednak obrońcę, niezawodnego strażnika – tytułowego Terminatora (w tej roli oczywiście Arnold Schwarzenegger). Reese podczas podróży w czasie tworzy nową czasoprzestrzeń, w której to dzień sądu jest przesunięty na rok 2017. W tej niedalekiej przyszłości ludzkość ma zostać podporządkowana maszynom za sprawą nowego systemu operacyjnego Genesis. Program ten ma zarządzać wszystkimi urządzeniami elektronicznymi. Sarah Connor i Reese z przytulnego roku 1984 roku, podróżują więc do 2017, po to by wspólnie z Terminatorem nie dopuścić do premiery rynkowej Genesis.
Ta odsłona Terminatora niestety nie zachwyca. Wydano mnóstwo pieniędzy (155 mln dolarów, zarobiono ponad 400), zainwestowano w bardzo modnych ostatnio aktorów (Jason Clarke, Emilia Clarke i Jai Courtney), pokazano trochę efektów specjalnych, ale zabrakło jakiegoś kluczowego elementu, spoiwa który wyróżniłby ten film z tłumu superprodukcji. Arnold Schwarzenegger pomimo 68 lat na karku w ostatnich latach na powrót zagościł w filmach akcji, dla mnie to jest plus, ponieważ kino akcji potrzebuje Schwarzeneggera, tak samo jak potrzebuje innych twardzieli rodem z lat 90. i kaset VHS. Niestety w tym filmie sympatyczny Arnie to za mało. Dodatek w postaci epizodycznej roli J. K. Simmonsa ... to dalej za mało. Nie mniej jednak i tak każdy fan tego gatunku już tę produkcję widział lub zamierza zobaczyć.
Ocena Civil.pl: 65%
Insurgent
Druga część serii "The Divergent", zatytułowana "Insurgent" ("Powstaniec") na podstawie książki Veroniki Roth. Akcja filmu jest bezpośrednią kontynuacją pierwszej części czyli "Divergent", dla przypomnienia rzecz dotyczy kolejnej wizji post-apokaliptycznego świata, w którym to społeczeństwo schowane za murem jest podzielone na cztery frakcje. Tris (Shailene Woodley) ma tego pecha, iż pasuje do każdej frakcji, co czyni ją "Niezgodną" będącą zagrożeniem dla systemu. Główna antagonistka Jeanine (w tej roli Kate Winslet), z pomocą Erica (Jai Courtney) robi co może by wyeliminować Tris oraz pozostałych buntowników, w tym Foura (Theo James). Jeanine chce jednak otworzyć też tajne pudełko, znalezione w mieszkaniu rodziców Tris, pudełko to może być otworzone tylko przez prawdziwego "Niezgodnego", stąd też Jeanine z jednej strony chce się pozbyć Tris a z drugiej dobrać się do pudła. Trochę to bez sensu, ale ciężko oczekiwać od Veroniki Roth, która to cyklem Divergent debiutowała w wieku 23 lat, by wszystko w jej prozie mogło mieć ręce i nogi... Ale do rzeczy: w tej części wprowadzono trochę nowych postaci, w tym przede wszystkim matkę Foura – Evelyn (w tej roli Naomi Watts nie do poznania) oraz Jacka Kanga (Daniel Dae Kim, znany z serii "Lost"). To co uderza, to fakt iż Naomi Watts jest ledwie starsza od Theo Jamesa o 16 lat i w filmie wygląda raczej jak jego starsza siostra, ale taki niuans jest do wybaczenia. Nowe postacie trochę zrzuciły na drugi plan Christinę (graną przez Zoë Kravitz), Caleba (filmowego brata Tris, granego przez Ansela Elgort). Miles Teller jako Peter to aktor o wyższych umiejętnościach, stąd też mimo małego udziału, dał się nieźle zapamiętać. Przeszkadza za to Kate Winslet, jej rola demonicznej Jeanine wypada blado, głupi grymas na twarzy, to za mało by stworzyć postać, nawet w filmie dla nastolatków.
Ta część ma najgorzej, ponieważ wypada w połowie trylogii. Z jednej strony produkcja ma zrobić apetyt na ostatnią część a z drugiej ma jak najwięcej zarobić i podtrzymać zainteresowanie serię. Finansowo się udało, ponieważ przy budżecie 110 mln dolarów zarobiono na tę chwilę prawie 300. Nie udało się jednak stworzyć porywającego widowiska, film ten jest o 20 minut krótszy niż pierwsza część, ale też zawiera o wiele mniej treści, co prawda te 119 minut przelatuje szybko, ale jakby pokusić się o dokładne streszczenie fabuły, to ciężko by było zrobić nawet szkic fabuły. Trochę to wygląda tak, jakby chciano streścić drugą część trylogii jak najmniejszym kosztem, w najkrótszym czasie. Wyszło chaotycznie. Interes się będzie jednak kręcił, ponieważ ostatnia odsłona, zatytułowana "Allegiant" została pocięta na dwie części. Widzowie zostaną zaproszeni do kin w roku 2016 oraz w 2017. To żenujące, iż dla pieniędzy kinowi twórcy potrafią nawet z trylogii zrobić tetralogię, rozbijając ostatnią część na "Part 1" i "Part 2". To znak czasów, niestety jestem pewien, iż ten zabieg wyjdzie im na dobre, bo po prostu zarobią dwa razy, serwując kiepski produkt, w efektownym opakowaniu.
Ocena Civil.pl: 54%
Divergent
"Niezgodna" czyli "Divergent" to kolejny film "młodzieżowy", który powstał na bazie powieści. Autorką powieści jest Veronica Roth, kobieta która liczy sobie dopiero 26 lat. Można było więc przypuszczać, iż Roth potrafi się wczuć i napisać coś co młodzieży zastąpi sagę "Twilight" i będzie mogło konkurować z "The Hunger Games". Nic bardziej mylnego! Akcja "Divergent" ma miejsce w futurystycznym, oczywiście post-apokaliptycznym świecie, w którym ludzie zostaje podzieleni na frakcje. Każda z frakcji ma określone zadania w nowym "lepszym" świecie. Główna bohaterka – Beatrice (Tris), grana przez Shailene Woodley ma problem ze swoją tożsamością, ponieważ nie wie w jakiej frakcji chciałaby się znaleźć. Została wychowana na "Altruistkę", ale w dniu wyboru frakcji zdecydowała się wstąpić na sił porządkowych, tworzonych przez "Nieustraszonych" W nowym środowisku odnajduje się średnio, nie potrafiąc sprostać bardzo ostremu treningowi fizycznemu oraz wymaganiom instruktora–sadysty, niejakiego Erica (Jai Courtney). Po stronie Tris wyraźnie jednak staje inny trener, o pseudonimie Four (Theo James). Z czasem jednak główna bohaterka rozwinie w sobie zdolności wykraczające poza zdolności "Nieustraszonych", co wedle logiki filmu uczyni ją tytułową "Niezgodną" i w zasadzie skaże na śmierć. Antagonistą w tym filmie jest Jeanine grana przez Kate Winslet. W roli trzecioplanowej pojawia się także Maggie Q.
"Divergent" kosztował 85 mln dolarów, zarobił prawie 290. Już w marcu 2015 roku będzie miała premierę kolejna część zatytułowana: "Insurgent" czyli powstaniec. Sukces finansowy sequelu jest w zasadzie pewny. Co nie zmienia jednak faktu, iż Shailene Woodley naprawdę daleko do Jennifer Lawrence, a seria napisana przez V. Roth to materiał na produkt filmopodobny.
Ocena Civil.pl: 57%