The Purge (Season: 2)
Druga seria serialu Amazona (tutaj znajduje się recenzja pierwszej) traktująca o "Nocy Oczyszczenia". Po serii filmów na ten temat, teraz format jest kontynuowany w postaci 10 odcinkowych sezonów i podobnie jak w filmie, każdy sezon opowiada inną historię z innymi bohaterami. "The Purge" przenosi widzów w świat alternatywnej historii USA, w której to Nowi Ojcowie Założyciele wprowadzają coroczne święto nazwane "Nocą Oczyszczenia", podczas której przez 12 godzin (od 7 wieczór do 7 rano) każdy obywatel ma prawo popełniać przestępstwa i bezkarnie mordować dowolne osoby niemające tzw. immunitetu. W pierwszej sezonie wydarzenia miały miejsce podczas jednej nocy, w drugim zaś czas akcji rozciąga się na ... cały rok. Wydarzenia startują pod koniec nocy oczyszczenia a następnie serial koncentruje się życiu bohaterów przez kolejny rok. Bohaterami tej serii są: Ryan (złodziej z zasadami, planujący napady na bank podczas nocy oczyszczenia), Esme Carmona (pracownica NOZA), Marcus i Michelle Moore (przedstawiciele klasy średniej, zaatakowani podczas nocy, próbujący się dowiedzieć kto chciał ich śmierci) oraz Ben (student, o którym by nie spoilerować po prostu nie da się więcej napisać). Podobnie jak w pierwszej części, losy bohaterów będą się w pewien sposób przeplatać.
Drugi sezon podobnie jak pierwszy nie "wyszedł od razu", odcinki były wpuszczane na platformę tydzień po tygodniu, dzięki czemu aby obejrzeć całość należało po prostu trochę poczekać. Sezon drugi jest wyraźnie lepszy niż pierwszy i zawiesza nieco wyżej poprzeczkę. Amazon Prime inwestując w ten format postarał się by serial był na dosyć wysokim poziomie. Ciekawostką jest także drobny udział Ethana Hawke'a, który to wraz z Leną Headey wystąpił w pierwszej części całego cyklu (The Purge). Podsumowując, jeżeli ktoś lubi horrory tego typu to się nie zawiedzie. Nie wiadomo na tę chwilę czy Amazon zdecyduje się wyprodukować trzeci sezon.
Ocena Civil.pl: 66%
The Man in the High Castle (Season: 4) (Człowiek z Wysokiego Zamku)
Kilka miesięcy temu recenzowaliśmy trzeci sezon The Man in the High Castle. 15 listopada 2019 roku Amazon zamieścił na swojej platformie czwartą (ostatnią) serię cyklu, luźno opartą na książce Philipa K. Dicka. W największym skrócie serial opowiada o losach świata po II Wojnie Światowej, która zakończyła się zwycięstwem państw osi. Niemcy i Japonia w tej wizji świata okupują tereny Ameryki Północnej (wschodnie i środkowe stany przypadają Rzeszy a zachodnie Cesarstwu Japońskiemu). Główna bohaterka o imieniu Juliana (Alexa Davalos) nawiązuje kontakt z tajemniczym mężczyzną posiadającym nagrania z alternatywnych światów, w których to wojna została wygrana przez Aliantów. Czwarty sezon bezpośrednio kontynuuje wydarzenia mające miejsce w trzecim. Reichsmarschall John Smith (Rufus Sewell) pragnie nawiązać kontakt ze swoim synem Thomasem, odnalezionym w alternatywnej rzeczywistości, jednocześnie walcząc o swoje małżeństwo z Helen (Chelah Horsdal). Z kolei na zachodnim wybrzeżu, bezwzględny Inspektor Kido (Joel de la Fuente) musi zdecydować po czyjej stronie zamierza stanąć, w sypiącym się japońskim imperium. Ciężko oczywiście napisać cokolwiek więcej nie zdradzając fabuły, dlatego na tym lakonicznym opisie poprzestanę.
Sezon czwarty to majstersztyk. Doskonale podtrzymane napięcie, rewelacyjna gra aktorska Rufusa Sewella (w późniejszych sezonach udział Alexy Davalos de facto sprowadzał się do roli drugoplanowej, co podkreślił Amazon, umieszczając na oficjalnym plakacie ostatniej serii postać Johna Smitha trzymającego w rękach flagę) oraz Joela de la Fuenty to tylko niektóre atuty. Podziw budzi rozmach, dopracowane dialogi i niesamowita "elektryczność" każdego kolejna odcinka. Jest ich tylko 10 (tak jak w każdym innym sezonie), ale rozpoczynając ich oglądanie, naprawdę ciężko się jest oderwać. "The Man in the High Castle" to sztandarowa produkcja Amazon Prime. Mam nadzieję, że ta platforma VOD zainwestuje teraz pieniądze w coś równie epickiego i stworzy kolejne wielki format. Oby!
Ocena Civil.pl: 92%
Tom Clancy's Jack Ryan (Season: 2)
Niedawno recenzowaliśmy pierwszy sezon Jacka Ryana, z końcem października została wypuszczona druga seria przygód Ryana (granego przez Johna Krasinskiego). Produkcja Amazon Prime choć składa się tylko z ośmiu odcinków znowu wciąga! Pierwszy sezon koncentrował się na walce z islamskim terroryzmem, drugi zaś bierze na warsztat równie świeży temat a mianowicie kryzys polityczny w Wenezueli. Ryan i Greer (Wendell Pierce) badają sprawę zabójstwa amerykańskiego senatora, który ginie od kul zamachowca podczas wizyty w Caracas. Na jaw wychodzą nieczyste powiązania aktualnego prezydenta tego kraju: Nicolása Reyesa (granego przez świetnego Jordi Mollę), który walczy o reelekcję z popularną polityk – Glorią Bonalde. Ryan nawiązuje współpracę z tajemniczą agentką niemieckiego wywiadu (w tej roli także świetna Noomi Rapace), współpracując z kierownikiem placówki CIA w Wenezueli, Mike'iem Novemberem (Michael Kelly). Tyle mogę napisać o fabule by jej za bardzo nie zdradzać.
Drugi sezon został zrobiony jeszcze bardziej "na bogato" niż pierwszy. Miejscami zapomina się o tym, ze ogląda się serial, ponieważ rozmach jest mniej więcej taki jak w droższych filmach akcji. Mamy sceny pościgów, działań zbrojnych, strzelanin, kilka różnych miejsc akcji. Do tego dochodzi dbałość o szczegóły (bohaterowie rozmawiają ze sobą w swoich językach: po hiszpańsku czy po niemiecku) i wciągająca fabuła. Niestety są i wady, ponieważ scenarzyści w pewnym momencie "puścili kierownicę" i akcja zaczyna ekspresowo oddalać się od realiów. Realiów, które na początku tego sezonu zostały dosyć dobrze oddane. Nie mniej jednak fascynujące jest to, że można zrobić aż osiem odcinków z pełnym rozmachem. To jedna z większych zalet Amazon Prime, który stawia nie na ilość produkcji własnych, ale na ich jakość. Już teraz wiadomo, że powstanie sezon trzeci, z premierą datowaną na 2020 rok. To dobra wiadomość, bo takie seriale cieszą oko. Na koniec jeszcze słówko o obsadzie. W drugim sezonie zabrakło Abbie Cornish, a główna rola żeńska została zagrana przez Noomi Rapace. W obsadzie ostał się za to John Hoogenakker wcielający się w postać Matice'a.
Ocena Civil.pl: 82%
Tom Clancy's Jack Ryan (Season: 1)
Jack Ryan to postać z powieści Toma Clancy'ego. Do tej pory powstało pięć filmów o losach Jacka (w jego postać wcielali się różni aktorzy, np. Chris Pine). Późnym latem 2018 roku serial o Ryanie wyprodukował Netflix, obecnie cały świat oczekuje na drugą serię a ja postanowiłem nadrobić ubiegłoroczne zaległości. W produkcji Amazona Jacka Ryana gra John Krasinski, będącymi analitykiem CIA, badającym (zza biurka) finansowanie grup terrorystycznych. Jack to doświadczony żołnierz, który ze względu na trudne doświadczenia na wojnie, zaczął pracować w biurze. Jak łatwo jednak można się domyśleć, serial nie będzie się toczył w biurowcu w Langley... Głównym antagonistą w serii jest terrorysta Suleiman, poszkodowany przez Amerykanów a później przez Francuzów człowiek, próbujący za pomocą zamachów wyrównać rachunek krzywd i dotrzeć "z przesłaniem" do innych "wojowników". Ryanowi partneruje James Greer grany przez Wendella Pierce'a. Główna rola kobieca przypadła Abbie Cornish, lekarce i kochance Ryana.
Serial dostał bardzo dobre oceny na IMDB (8.2/10), pierwszy sezon składa się tylko z ośmiu odcinków, które trwają około 50 minut, łatwo więc policzyć że całość można obejrzeć w dwa, trzy wieczory. A ciężko się jest oderwać! Do największych zalet produkcji zaliczam świetnie napisany, wciągający scenariusz. Fabuła bardzo przypomina "Homeland", jednakże wciąga jeszcze mocniej. Sceny akcji także stoją w "Tom Clancy's Jack Ryan" na bardzo wysokim poziomie. Jedyny mały minus to kiepska gra aktorska Abbie Cornish, Australijka nie przekonuje mnie do siebie. Co innego, zdolny i wyrazisty John Krasinski. Warto nadrobić ten serial w oczekiwaniu na kontynuację. Amazon Prime mając ofertę uboższą (przynajmniej w Polsce) niż konkurencja, nadrabia moim zdaniem jakością.
Ocena Civil.pl: 85%
Game of Thrones (Season: 8) (Gra o Tron)
Przyznam się, że pomimo upływu ponad 2 miesięcy od zakończenia „Gry o Tron”, ciężko o w miarę obiektywne podsumowanie tej niesamowitej produkcji. Najbardziej powtarzaną sentencją w przypadku 8 sezonu jest zdanie, że chcieli zadowolić wszystkich, a niezadowolili nikogo. Gdy jednak popatrzymy na serial od pierwszego do ostatniego sezonu, jak również na chłodno ocenimy decyzje D&D (David Benioff oraz Daniel Brett Weiss – osoby odpowiedzialne za produkcję), ten finał „Gry o Tron” był jedynym, jaki mogliśmy dostać.
Jestem w tym gronie nieszczęśliwców, co przeczytali książki. Dlaczego nieszczęśliwców? Cóż – wydaje mi się, że Ci, którzy przeczytali najpierw książki, mogli znacznie lepiej przewidzieć, że zakończenie serialu pozostawi po sobie gorzki smak. Pomimo, że jest to adaptacja, twórcy pominęli dużą liczbę wątków, co w ostatecznym rozrachunku spowodowało, że część historii nie została dopowiedziana, a część zniekształcona do takiego stopnia, że stała się memem (Pamiętaj – jeżeli czujesz się bezradny – przypomnij sobie o Złotej Kompanii ). I o ile George R.R. Martin nie śpieszył się z rozwojem swoich postaci, o tyle D&D musieli zakończyć wątki wszystkich bohaterów w zaledwie 7 godzin i 20 minut.
Uważam jednak, że ostatni sezon oddał zamysł twórcy sagi „Pieśni lodu i ognia” – Ci, którzy liczyli na happy end, a najwyraźniej to oni przeważają w ocenie ostatniego sezonu, nie do końca wiedzieli, z jakim twórcą mają do czynienia. Gdy bowiem chcemy sprowadzić fabułę do najczystszej postaci, zostaje nam wyłącznie chaos, przewrotność i głupie decyzje bohaterów. To napędzało fabułę „Gry o Tron” i to właśnie spowodowało tak dużą popularność serialu, jak i książki. W której bowiem produkcji główny bohater ginie na samym początku? Nikt, kto wziął udział w „Grze o Tron” nie wyszedł z niej zwycięsko. Dlatego uważam, że tak gorzki koniec musi nas zadowolić, jeżeli mamy być uczciwi wobec producentów, jak również wobec siebie.
Łatwo mówić? Cóż – ja wciąż liczę na to, że będzie mi dane również przeczytać koniec „Gry o Tron”. Póki co jest to „Sen o wiośnie”, która być może kiedyś nadejdzie…
Ocena Civil.pl: 85%