Sabotage
"Sabotage" ma tak słabą i poplątaną fabułę, że nie będę w ogóle w nią wchodził - ponieważ nawet nie da się jej logicznie streścić - dlatego przetłumaczę podsumowanie z IMDB. Członkowie elitarnej jednostki DEA (służby specjalne w USA odpowiedzialne za walkę z narkobiznesem) giną jeden po drugim, po tym jak ich jednostka obrabowała kartel na kwotę 10 mln dolarów. Arnold Schwarzenegger gra w tym filmie Johna "Breachera" Whartona szefa jednostki DEA, który stoi za rabunkiem 10 mln dolarów. Pieniądze znikają bez śladu zanim zostają podjęte przez rabusiów. W bardziej widowiskowy sposób giną za to członkowie zespołu Breachera. Rolę członków zespołu DEA zagrali między innymi: Sam Worthington (jako "Monster"), Joe Manganiello (jako "Grinder") oraz Josh Holloway (jako "Neck"). Tajemniczymi zgonami wśród agentów DEA interesuje się lokalna policja, na czele z dociekliwą policjantką o imieniu Caroline (Olivia Williams). Pomniejsze role zagrali teraz tacy aktorzy jak: Martin Donovan oraz Harold Perrineau.
Ciężko poprawnie zakwalifikować ten film. Nie jest to klasyczna "akcja", bardziej coś na granicy kryminału i thrillera z elementami dramatu. To co jednak nie podlega wątpliwością to tragiczne wykonanie. Wydano 35 mln dolarów, zatrudniono Arniego, zapomniano o scenariuszu. Produkcja zwyczajnie nudzi. Bardzo ciężko wytrzymać jest te 109 minut (bo tyle trwa seans). Nie polecam.
Ocena Civil.pl: 40%
The Returned
Kanadyjsko-hiszpański dramat, który udaje thriller i horror. Po epidemii Zombie ludziom udaje się wytworzyć lekarstwo, które pozwala przywrócić zakażonego do świata żywych, musi on jednak codziennie wstrzykiwać sobie lekarstwo - jeżeli pominie choć jedną dawkę - zamienia się w Zombie i nie może zostać uratowany. Proste? Proste. To teraz postacie: Kate (Emily Hampshire) to lekarka, która zajmuje się przywracaniem Zombie oraz lobbowaniem na rzecz stworzenia w pełni syntetycznego lekarstwa dla zakażonych, jej partnera Jacob (Shawn Doyle) sam jest zarażony i musi codziennie przyjmować lekarstwo. Lekarka mając "dojścia" podkupuje w swoim szpitalu zapasy leków, aby przypadkiem jej partnerowi nie zabrakło. Wszystko jest pięknie, do czasu gdy wybuchają zamieszki przeciwko wyleczonym Zombie, z racji tego iż kończy się naturalny lek a naukowcom nie udaje się stworzyć syntetycznego. Jacob i Kate korzystają z uprzejmości przyjaciół aby przeczekać najgorsze, jednak w obliczu zagrożenia, nawet przyjaciel może okazać się największym wrogiem.
Miks gatunkowy - na pewno to nie jest horror, ponieważ Zombie goszczą na ekranie może kilkanaście sekund. Jako thriller też wypada blado. Moim zdaniem ten film należałoby określić jako dramat. Bije od niego przeciętności oraz niewysokim budżetem (5 mln dolarów), ale za to narracja wydaje się być spójna. Film trwa ponad 90 minut, czas ten jednak mi się nie dłużył. Przeciętne kino, dające się obejrzeć.
Ocena Civil.pl: 49%
The Monuments Men
Oparty na faktach film o grupie żołnierzy, których celem było odzyskanie zrabowanych przez Niemców dzieł sztuki. Akcja ma miejsce w latach 1944-1945 na zachodzie Europy. George Clooney występuje w wielu rolach: głównej jako aktor, jako reżyser a także jako scenarzysta i producent. Oprócz niego na ekranie występuje Matt Damon, Bill Murray, Cate Blanchett oraz John Goodman.
Matematycznie "The Monuments Men" wypadają nieźle, przy niezłym budżecie 70 mln dolarów udało się uzyskać prawie 155 mln dolarów. Niestety poza wynikiem finansowym trudno znaleźć mocne punkty tej produkcji. Trwa ona 118 minut, które ciągną się niemiłosiernie. To co najbardziej irytuje to nieudolne wstawki komediowe, całkowicie niepasujące do realiów tej wojny. Sceny są tak zmontowane, iż kilku aktorów przewija się w kółko w taki sposób, iż trudno jednoznacznie odgadnąć kto poza Clooneyem gra pierwsze skrzypce. Żadna z kreacji nie została rozwinięta, przez co postacie są płaskie i nijakie. Rotten Tomatoes wycenił to dzieło na 32%, zarzucając produkcji nostalgiczny ton oraz zbyt luźną narrację.
Ocena Civil.pl: 49%
The Counselor
Głośny film Ridleya Scotta z udziałem świetnych aktorów. Michael Fassbender w roli mecenasa, który angażuje się w szmuglowanie narkotyków, nie mając o tym zielonego pojęcia. Penélope Cruz jako narzeczona mecenasa, Cameron Diaz jako Malkina - dziewczyna bossa mafii narkotykowej, Javier Bardem jako ten boss oraz Brad Pitt jako pośrednik w biznesie narkotykowym. Fabuła oparta jest na transporcie dużej transzy narkotyków, które mają zostać przewiezione przez całe USA, od granicy z Meksykiem do Chicago. Niestety nie jest to typowy tranzyt, ponieważ od początku wszystko idzie źle w wyniku świetnie uknutej intrygi. Nieprzypadkowo Cameron Diaz występuje w centralnym miejscu plakatu filmowego, ponieważ jej postać jest kluczowa dla fabuły całego filmu.
Bardzo lubię Fassbendera i Bardema, którzy w tym filmie zagrali moim zdaniem bardzo dobrze. Ciekawie wypadł Pitt oraz Diaz, którą upływ czasu nie oszczędził (ma obecnie 42-lata), ale z wiekiem stała się bardziej wyrazista i nareszcie chyba dojrzała do roli czarnego charakteru. Nie jestem fanem talentu Penélope Cruz, która moim zdaniem w tej produkcji wypada nijako.
Niestety "The Counselor" to nie róża bez kolców. Film jest dosyć przegadany, ponieważ postacie nie szczędzą sobie różnych historyjek - raz ciekawych, raz nie. Początkowa scena w Amsterdamie to moim zdaniem przykład wypełniacza, który powinien był zostać wycięty. W rezultacie zmontowano thriller, który dopiero pod sam koniec przyspiesza. Nie wiem w co celował scenarzysta i reżyser, ale efekt końcowy moim zdaniem nie powala tak jak powinien był powalać przy takiej obsadzie.
Ocena Civil.pl: 61%
Empire State
Potworny nudny kryminał oparty na faktach. Na początku lat 80 niejaki Chris Potamitis (w filmie gra go Liam Hemsworth) raz Eddie (Michael Angarano) rabują z sejfu firmy Empire State Armored Truck Company kilkanaście milionów dolarów amerykańskich. Sam rabunek jest do bólu nieefektowny, zaś historia niezbyt ciekawa, dlatego też akcja ciągnie się jak topiony żółty ser. Oglądamy Chrisa, który waha się czy ma obrabować swoją firmę czy nie, oglądamy śledztwo po napadzie, które prowadzi Dwayne Johnson w roli detektywa nowojorskiej policji, wreszcie oglądamy w roli nawet nie epizodycznej Emmę Roberts, która w filmie występuje w 3 scenach i wypowiada kilkanaście słów - ale znalazła się na plakacie produkcji.
Bardzo, bardzo nudny kryminał, z kolejną fatalną rolą Liama Hemswortha, który ma "nosa" by wybierać najgorsze produkcje. Trwa zaledwie 94 minuty z napisami, ale czas ten biegnie niesamowicie wolno, bo na ekranie nic się nie dzieje. Omijać szerokim łukiem.
Ocena Civil.pl: 25%