Contagion
Kiedy Beth (Gwyneth Paltrow) wraca z Hong Kongu, jej mąż Mitch (Matt Damon) nie wie jeszcze, że jego żona jest chora na chorobę, która wkrótce zdziesiątkuje cały świat. Wirus MEV-1 wygląda z początku jak zwykła grypa, ale jako że atakuje mózg i płuca w bardzo krótkim czasie doprowadza do śmierci. Dr. Ellis Cheever (Laurence Fishburne), Dr. Leonora Orantes (Marion Cotillard) oraz Dr. Erin Mears (Kate Winslet) rozpoczynają bój z zabójczym wirusem ryzykując życie, zaś szalony bloger Alan Krumwiede (Jude Law) stara się przekonać świat, iż za chorobą stoją firmy farmaceutyczne a sam wirus można łatwo zwalczyć ... forsycją.
Tak, to nie jest pomyłka - w filmie występuje szóstka niezwykle popularnych i rozpoznawalnych aktorów, każdy mniej więcej w równym udziale. To jednak nie pomaga w niczym marnej fabule i wszechobecnej nudzie. Dawno nie widziałem tak nudnego filmu katastroficznego, zamiast narastającego napięcia pokazane są rozproszone wątki, wygląda to tak jakby losowo wybrano z kilkuset scen kilkadziesiąt najważniejszych całkowicie zapominając o wątku przewodnim.
Szkoda, zmarnowany potencjał.
Ocena Civil.pl: 50%
The Experiment
The Experiment to remake niemieckiego filmu o tym samym tytule. Organizacja współpracująca z rządem USA chce przeprowadzić eksperyment socjologiczny - zamknąć w więzieniu wybraną w testach grupę osób, która w przeszłości nie odsiadywała wyroków i nie była karana. Przez 14 dni, podzieleni na więźniów i strażników wybrani w testach ludzie mają wcielić się w swoje role. Nagrodą jest 14 tysięcy dolarów - dla każdego uczestnika.
Travis (Adrien Brody) to pacyfista, który decyduje się na udział w eksperymencie po to by zarobić pieniądze i dołączyć do swojej dziewczyny, która przebywa w Indiach. W więzieniu wciela się w więźnia. Barris (Forest Whitaker) to stary kawaler, mieszkający z mamą, który również potrzebuje pieniędzy, w więzieniu wciela się w rolę strażnika. Ta dwójka zadecyduje o postawie zarówno więźniów i strażników. Wbrew intuicjom, w odosobnionej placówce dojdzie bardzo szybko do sporów a zasada "zero przemocy" narzucona przez organizatorów testów zostanie złamana. Obcy sobie ludzie osadzeni w nowym rolach społecznych z dnia na dzień zmienią swoje dotychczasowe postawy co doprowadzi do eskalacji przemocy...
The Experiment to bardzo przyzwoity thriller, dobrze zagrany. Smaczku dodaje fakt, że za scenariusz jak i reżyserię odpowiada specjalista od kina więziennego Paul Scheuring (reżyser i scenarzysta serialu Prison Break). Warto zobaczyć ten obraz.
Ocena Civil.pl: 80%
World Trade Center
Film Olivera Stone'a (z 2006 roku) opowiadający tragedię z 11 września 2001 przez pryzmat dwóch uwięzionych w gruzach policjantów: Johna McLoughlina (Nicolas Cage) i Willa Jimeno (Michael Peña) oraz ich rodzin (w roli żony McLouglina wystąpiła Maria Bello, żonę Jimeno zagrała Maggie Gyllenhaal).
Powiem szczerze, iż mam mieszane uczucia co do tego obrazu. Z gruzów (wg informacji podanych po napisach końcowych) WTC wydobyto tylko 20 żywych a historie przedstawionych w filmie policjantów i ich walki o życie na pewno są warte dokumentacji, pytanie tylko czy film fabularny może być lepszy od perfekcyjnego dokumentu? Wg mnie nie, ponieważ kino jednak rządzi się swoimi prawami. Osobiście uważam, że pewne tematy nie są materiałem do przeniesienia na duży ekran.
Być może jednak źle ten film odbieram, o wiele ważniejsze jest tutaj punkt widzenia przeciętnego Amerykanina, w którego nie potrafię się wczuć.
Ocena Civil.pl: 60%
Up in the Air
Dzisiaj (po rozdaniu Oscarów) wiadomo, że Up in the Air ten pomimo 6 nominacji nie otrzymał żadnej statuetki. Trochę szkoda - ale jednocześnie jest to dosyć sprawiedliwa kolej rzeczy - patrząc po tym, kto te statuetki zgarnął.
Up in the Air to film na kryzys. Ryan Bingham (w tej roli świetny George Clooney - nominacja do Oscara) z zawodu jest specjalistą do spraw doradztwa w karierze - czyli po polsku: dostaje zlecenia od korporacji - które chcą zwalniać pracowników. Aby składać owe wymówienia (po wygłoszeniu biurokratycznej formułki) podróżuje po całych Stanach Zjednoczonych samolotami. W powietrzu i w hotelach spędza ponad 300 dni w roku. To specjalista w swojej dziedzinie, lubiący swoją pracę - czyli karty chipowe, odprawy samolotowe, statusy lojalnego klienta itd. Na swojej drodze spotyka bratnią duszę - Alex (w tej roli nominowana do Oscara - Vera Farmiga), z którą wdaje się w romans. Byłoby świetnie, gdyby nie młoda pani psycholog - Natalie (Anna Kendrick - również nominowana do Oscara), która w firmie Binghama wdraża technologie odpraw pracowników przez Internet. Ta nowinka oznacza, że Ryan Bingham będzie musiał zamienić samoloty i hotele na gabinet i komputer podłączony do Internetu. Zanim to się jednak stanie Natalie musi poznać od środka jak wygląda praca specjalisty ds. doradztwa w karierze - wyrusza więc z Binghamem w "trasę".
"Up in the Air" na pewno nie jest słodką komedią romantyczną. To film ukazujący niezbyt radosne oblicze korporacyjności rozumianej poprzez materializm i pewien styl życia - podporządkowany karierze i samodoskonaleniu kosztem życia prywatnego. Historia opowiedziana w tym filmie nie przytłacza jakoś szczególnie, ale skłania do refleksji.
Oceniam ten obraz bardzo, ale to bardzo wysoko - ponieważ należy go zaliczyć do gatunku tzw. "must seen" - nie tylko ze względu na nominacje do Oscarów czy temat na czasie, tylko zwłaszcza po to by poprzez niezbyt ciężką historię skłonić się do chwili refleksji. Tutaj zachowano doskonale proporcje pomiędzy kinem-rozrywką a kinem refleksyjnym.
Ocena Civil.pl: 90%
The Messenger
Sierżant Will Montgomery (Ben Foster) po powrocie z bardzo ciężkiej misji zostaje przydzielony do kapitana Tony'ego Stone'a (Woody Harrelson). Ich zadaniem jest informowaniem rodzin poległych o śmierci żołnierza. Mają to robić szybciej niż inne źródła przekazu, wg procedur i ze stoickim spokojem. Zadanie oczywiście nie jest łatwe.
Ten bardzo ambitny dramat pokazuje wojnę od kuchni. Na ogół filmuje się sceny batalistyczne, wielkie bitwy, bohaterskie czyny. Tutaj zaś pokazana jest szara rzeczywistość ludzi, którzy na wojnie tracą najbliższych. Reagują różnie.
Woody Harrelson został nominowany za ten film do Oscara za rolę drugoplanową. Co prawdą szans na jego otrzymanie nie ma za dużych (przy rewaluacyjnej roli Christophera Waltza z Inglorious Bastards każdy wypada przeciętnie) - ale mimo kolejny raz udowodnił jak wszechstronnym i profesjonalnym jest aktorem. Ben Foster wypadł raczej przeciętnie - chociaż jego opowieść o prawdziwej wojnie w końcowych scenach tego filmu naprawdę przejmuje.
Ambitne dramaty nie przyciągają do kin rzeszy widzów i słusznie, bo takie filmy opłaca się bardziej oglądać w zaciszu domowym. Na pewno większe wrażenie to dzieło robi na publiczności amerykańskiej niż polskiej, ale mimo to warto obejrzeć, choćby bo to by sprawdzić czy 2 nominacje do Oscara są słuszne. Moim zdaniem tak.
Ocena Civil.pl: 80%